Wrocław: Szyny tramwajowe na wagę złota. Remonty torowisk...

    Wrocław: Szyny tramwajowe na wagę złota. Remonty torowisk zagrożone

    Bartosz Józefiak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Na moście Zwierzynieckim już pojawiły się nowe tory tramwajowe. Ale nie brak we Wrocławiu szyn w fatalnym stanie. Możliwe, że nie uda się ich szybko
    1/2
    przejdź do galerii

    Na moście Zwierzynieckim już pojawiły się nowe tory tramwajowe. Ale nie brak we Wrocławiu szyn w fatalnym stanie. Możliwe, że nie uda się ich szybko wymienić, bo są kłopoty ze znalezieniem firm
    ©Paweł Relikowski

    Jedna firma zdominowała przetargi na wymianę szyn. Urząd miejski albo przepłaca, albo odwołuje roboty, bo inni wykonawcy jak ognia unikają zleceń. Dlaczego? Okazuje się, że brakuje szyn tramwajowych, bo producentom bardziej opłaca się wytwarzać tory dla kolei przeżywającej teraz boom inwestycyjny.
    Przetarg na wymianę rozjazdów przy ul. Słowiańskiej we Wrocławiu powtarzany jest piąty raz, bo jedyna firma, która się zgłosiła - wrocławski Spolbud - zaproponowała cenę o kilkaset tysięcy złotych wyższą niż szacowana przez urzędników.

    Podczas wakacji odwołano przetarg na wymianę rozjazdu przy Świdnickiej i Podwalu. Wtedy Spolbud zaproponował, że wykona prace za 2,7 mln zł - ponad 1,6 mln zł więcej niż wstępna wycena.

    Spolbud wygrał za to przetarg na wymianę rozjazdów na pl. Legionów - tym razem jego propozycja tylko o 200 tys. zł przewyższała szacunki magistratu.

    Czy to nie dziwne, że jedynie Spolbud zgłasza sie do wszystkich przetargów ogłaszanych przez miasto? Gdzie tkwi tajemnica? - Tylko oni mają jeszcze szyny tramwajowe - usłyszeliśmy od osoby, która dobrze zna tę branżę.

    Prezes Spolbudu Grzegorz Buraczyński nie zgadza się z opinia, że jego firma zawyża ceny usług i wykupuje na zapas materiały. Mówi, że ceny dyktuje rynek, a prace zlecane przez urząd miejski są wymagające, bo np. oznaczają zmianę organizacji ruchu. Ale przyznaje, że na rynku brakuje materiałów.

    Spolbud zamawiał rozjazdy w przedsiębiorstwie Zakład Torowy z Wrocławia. Inni polscy producenci odmówili ich wykonania w szybkim terminie. - Z rozjazdem tramwajowym na pl. Legionów był ogromny kłopot, bo długo czekaliśmy na szyny. Udało nam się wykonać go w ostatniej chwili - mówi prezes Zakładu Torowego Mirosław Matłosz.

    Jego przedsiębiorstwo sprowadza szyny z Austrii. Inne wrocławskie firmy szukają materiałów w Niemczech. W Polsce producentów szyn tramwajowych jest zaledwie kilku. - Jeśli ktoś zamawia teraz u nas rozjazd, to poczeka na niego rok. Jeszcze kilka miesięcy temu, to my całowaliśmy budowlańców po nogach, żeby coś kupili. Dziś jest na odwrót. Kończy się perspektywa unijna i kolejarze rzucili się do wydawania pieniędzy. A nam dużo bardziej opłaca się robić tory dla kolei - słyszymy od przedstawiciela ważnego producenta.

    Sytuacji nie ułatwia fakt, że największy producent szyn w Polsce - dawna huta Katowice - również postawiła na kolej. Od tego roku jest jedną z trzech firm na świecie, które wytwarzają 120-metrową szynę kolejową.

    Nie tylko we Wrocławiu jest problem z remontami torowisk. W Krakowie trzeba było odwołać przetarg na wymianę rozjazdów, bo zgłosił się jeden oferent z "kosmiczną" ceną.

    Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. - Miejscy urzędnicy nie są bez winy, bo zakładają absurdalnie krótki czas w przetargach. Nie zdążę zamówić części, a nie kupię ich na zapas, bo nie wiem, czy wygram przetarg. Poza tym wiele części trzeba robić indywidualnie pod każde zadanie - słyszymy od wrocławskiego przedsiębiorcy.

    - Wiemy o tym. W przyszłym roku wszystkie inwestycje szynowe wpiszemy do jednego przetargu. Wykonawca będzie miał czas, by rozbić duże zamówienie na części i lepiej zaplanuje sobie prace - mówi Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. a


    Wrocław: Zaplanowane remonty torowisk – CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (20)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Krótka analizka

      Inżynier telekomunikacji (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

      Wiecie dlaczego w telekomunikacji zwycięża internet (IP Internet Protocol)? Bo tym jednym medium można przesłać wszystkie rodzaje usług tj. głos, telewizję i dane. To działa w ten sposób, że jeżeli...rozwiń całość

      Wiecie dlaczego w telekomunikacji zwycięża internet (IP Internet Protocol)? Bo tym jednym medium można przesłać wszystkie rodzaje usług tj. głos, telewizję i dane. To działa w ten sposób, że jeżeli w sieci ktoś nie rozmawia przez telefon, to ktoś inny może oglądać telewizję lub przesyłać maile wykorzystując tę samą infrastrukturę, tę samą pojemność transmisyjną (bo zarówno głos jak i obraz jak i email przesyłane są po tej samej drodze). Sieci stare, dedykowane dla jednej usługi (np. kable stricte telefoniczne) przegrywają z IP, bo np. głos (podobnie jak email) można przesyłać po IP (VoIP = Voice over IP).
      W transporcie miejskim, skoro niemal wszystkie rodzaje pojazdów tzn. taksówki, samochody osobowe, autobusy, rowery, motocykle, ciężarówki, melexy umieją poruszać się po drodze asfaltowej i współdzielić pojemność drogi to jest rzeczą nieprawdopodobną aby utrzymywać drugą oddzielną infrastrukturę szynową dla jeszcze tylko jednego typu pojazdu, który może swobodnie być zastąpiony co drugim z wymienionych pojazdów kołowych. Taka sytuacja (którą mamy obecnie) powoduje, że ta podwójna infrastruktura jest podwójnie droga, a przy tym bardzo niepraktyczna - przecież gdy oddzielne tory stoją przez długą chwilę puste, to żaden autobus lub samochód nie może po nich pojechać choćby ulica była zakorkowana, i vice versa, tramwaj nie pojedzie po asfalcie choćby asfalt świecił pustkami. Do tego dochodzi potężny techniczny i kosztowy problem krzyżowania się obu infrastruktur wymagający stosowania drogich i zawodnych technologii montażu torowisk w asfalcie, specjalnych świateł dla tramwajów, problem braku możliwości wyprzedzania i omijania przeszkód przez tramwaje, wieszania trakcji elektrycznej, niszczenia się nawierzchni przy torach, szlifowania torów i ich wymiany, wykolejania się tramwajów przy trochę większej prędkości itd.
      Takie status quo może trwać jedynie przy braku wolnego rynku, który jest najlepszym odzwierciedleniem potrzeb konsumentów. Może trwać jedynie w otoczeniu jakichś szemranych urzędniczych interesików, które nie zaspokajają prawdziwych potrzeb mieszkańców miasta.
      Nie wiadomo o co chodzi.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy to zgodne z prawem?

      Gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Czy unieważnienie 5 raz przetargu i ogłaszanie go ponownie jest zgodne z prawem?Wg wyroków w takich postępowaniach urzędnicy łamią prawo .Oferent stając do konkursu zobowiązuje się do wykonania...rozwiń całość

      Czy unieważnienie 5 raz przetargu i ogłaszanie go ponownie jest zgodne z prawem?Wg wyroków w takich postępowaniach urzędnicy łamią prawo .Oferent stając do konkursu zobowiązuje się do wykonania roboty w określonej jakości w żadanym terminie za oferowaną kwotę. Ponowne ogłaszanie postępowania wymusza na oferentach obniżenie ceny co wiąże się z obniżeniem jakości lub wymuszeniem zaniżania zysku oferenta. Krajowa Izba Odwoławcza określiła taki działania inwestorów jako nie zgodne z prawem.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ekonom z ciebie żaden, u nas jest odwrotnie

      zed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Co kolejny przetarg to ceny wyższe i wygrywa ten z coraz wyższą mimo, że konkurencu sporo tańsi


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdzie to taki dobrobyt?

      Gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Gdzie to tak coraz większa kasiora ,bo inwestycji we Wrocławiu tyle ,że cho cho.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tramwaje

      na wagę (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      złomu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rozwiązanie jest proste.

      K. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Przetarg z odroczonym terminem wykonania. Czas na same roboty może być krótki ale czas od podpisania do rozpoczęcia prac może być wydłużony. Magistrat zamiast robić kolejne bezsensowne przetargi...rozwiń całość

      Przetarg z odroczonym terminem wykonania. Czas na same roboty może być krótki ale czas od podpisania do rozpoczęcia prac może być wydłużony. Magistrat zamiast robić kolejne bezsensowne przetargi niech zadzwoni do paru producentów szyn, dowie się ile czeka się na materiały i tajemnica zostanie rozwiązana.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie moze tak do konca

      student (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      bo w pierwszym stycznie przepada kasa i pracie, dupa, kamieni kupa.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kradzione niech zajrza do parku na kuznikach

      -- (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      tam kradna co chwile tory...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Urząd miejski albo przepłaca, albo odwołuje roboty...."

      płatnik netto (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17

      A bo to UM pierwszy raz przepłacił?

      Wystarczy wymienić tramwaje Škoda, Stadion Miejski, ITS, remont Stadionu Olimpijskiego.

      Tak naprawdę to przepłacają podatnicy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie wiadomo o co chodzi.

      Inżynier (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 19

      Tramwaj został wymyślony i był z sukcesem eksploatowany wtedy gdy na ulicach nie było innego ruchu, albo był bardzo znikomy. W dzisiejszych czasach krzyżowanie ruchu szynowego z intensywnym ruchem...rozwiń całość

      Tramwaj został wymyślony i był z sukcesem eksploatowany wtedy gdy na ulicach nie było innego ruchu, albo był bardzo znikomy. W dzisiejszych czasach krzyżowanie ruchu szynowego z intensywnym ruchem kołowym (aut, autobusów, taksówek, ciężarówek, bagażówek, rowerów, motocykli) to bezsensowna ekwilibrystyka techniczna pogarszająca zarówno bezpieczeństwo jak i przepustowość, a także jest to bardzo kosztowne. Takie decyzje nie są zrozumiałe od strony technicznej. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dokladnie, masz racje

      student (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      "W dzisiejszych czasach krzyżowanie ruchu szynowego z intensywnym ruchem kołowym to bezsensowna ekwilibrystyka techniczna pogarszająca zarówno bezpieczeństwo jak i przepustowość"
      Dlatego nie...rozwiń całość

      "W dzisiejszych czasach krzyżowanie ruchu szynowego z intensywnym ruchem kołowym to bezsensowna ekwilibrystyka techniczna pogarszająca zarówno bezpieczeństwo jak i przepustowość"
      Dlatego nie powinno byc ruchu kolowego w ogole.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      Pseudonim (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      A może zamiast tramwajów puścić na ulice naszego miasta trolejbusy. I wtedy np. jak jeden się zepsuje, to reszta go ominie, a nie będzie stać w korku jak to jest w przypadku tramwajów.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Super pomysł

      Gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Trolejbus to taki drogi w eksploatacji tramwaj dla ubogich. Wydaje się tańszy bo nie ma torów ale ostatecznie tańszy nie jest bo ma większe opory toczenia i jest energożerny. Jedyna zaleta w...rozwiń całość

      Trolejbus to taki drogi w eksploatacji tramwaj dla ubogich. Wydaje się tańszy bo nie ma torów ale ostatecznie tańszy nie jest bo ma większe opory toczenia i jest energożerny. Jedyna zaleta w porównaiu do autobusu to że nie dymi.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hah

      Roman Diesel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Trolejbus łączy wady tramwaju i autobusu i do Wrocławia kompletnie się nie nadaje.
      Co więcej jego sieć trakcyjna jest wielokrotnie drożsża, bardziej skomplikowana i podatna na uszkodzenia niż...rozwiń całość

      Trolejbus łączy wady tramwaju i autobusu i do Wrocławia kompletnie się nie nadaje.
      Co więcej jego sieć trakcyjna jest wielokrotnie drożsża, bardziej skomplikowana i podatna na uszkodzenia niż tramwajowa czy kolejowa. Trolejbusy sprawdzić się mogą głównie w górzystych miastach, gdzie pojazdy kursują odpowiednio gęsto i w obrębie jednej sekcji zasilania pojazd jadący w dół, rekuperujący energię elekryczną podczas hamowania jest w stanie ją oddać innemu jadącemu pod górę. Niestety nawet w jedynym polskim mieście, gdzie trajtki mają jakikolwiek sens - Gdyni, większość linii biegnie po płaskich obszarach centrum zamiast np. na górzyste Oksywie, Obłuże czy Pogórze, gdzie musiałyby kursować co kilka minut żeby sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu. Ale właśnie tam miałyby szansę się wykazać i rozwinąć skrzydła. Niestety nawet szef-profesor tamtejszego zarządu KM powiedział, że ostatnie nowe przedłużenia powstały tam, gdzie było to prostsze i stały już postawione za komuny słupy. Ot, logika...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Poczekajcie

      pagaj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12

      Poczekajcie chwilę, Inter-System niedługo będzie remontował torowiska i krzyku z magistratu nie będzie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bzdura. Kilometry szyn do wyjęcia z ulic

      2 butelczyny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 1

      Z drugiej strony gdy pomyślę, że polski partacz ma łatać jakáś smołą dziury po nich w solidnych jak bunkier 100-letnich niemieckuch brukach to....może lepiej nie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie Bartoszu, jak Pan pisze, że:

      "Na moście Zwierzynieckim już pojawiły się nowe tory tramwajowe." (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35

      to niech pan najpierw sprawdzi, bo akurat na Moście Zwierzynieckim to położono jako "nowe" stare używane szyny tramwajowe.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama