Metropolia to lokomotywa rozwoju

    Metropolia to lokomotywa rozwoju

    Marek Twaróg

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Rola metropolii rośnie - czy tego chcemy, czy nie. Jak głęboko rozwój Wrocławia wpływa na cały region?
    Chyba nikt nie tęskni za zakończoną tydzień temu kampanią wyborczą. Ale z jednego powodu szkoda, że nie trwała ona dłużej. Nikt nie zdążył bowiem pociągnąć tematu wagi polskich metropolii i ich wpływu na rozwój kraju.

    Pamiętamy spór: PO miała rzekomo wspierać tylko duże miasta, a PiS - podobno walczyć o wyrównywanie szans biednych regionów. My, we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku, powinniśmy się w tę dyskusję wsłuchiwać szczególnie uważnie. Warszawa, Wrocław i Kraków są bowiem niemal jedynymi polskimi miastami, wymienianymi w rankingach europejskich metropolii.

    Na naszych łamach w atmosferze politycznego sporu o rolę metropolii kłócił się już prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i marszałek województwa Marek Łapiński. Można by uznać, że stoją po dwóch stronach barykady: pierwszy chce silnej metropolii wrocławskiej, drugi kontruje, że najważniejsze jest wyrównywanie szans innych dolnośląskich obszarów, co, choć marszałek jest z PO, powiela hasło Jarosława Kaczyńskiego z kampanii. Czy jednak rzeczywiście Dutkiewicz i Łapiński tak bardzo różnią się w postrzeganiu roli metropolii?

    Warto przyjrzeć się opinii ekspertów. Ci nie tak dawno pod wodzą Michała Boniego stworzyli dokument "Polska 2030", który nakreślał kierunki rozwoju kraju w perspektywie 20 lat. Dowodzą w nim, że metropolie powinny być lokomotywami rozwoju całego kraju i piszą, że "Wśród polskich metropolii Warszawa, Poznań i Wrocław mocno pozytywnie oddziałują na dynamikę rozwoju swojego otoczenia terytorialnego". Ale aby tak się działo dalej, i by te miasta były konkurencyjne wobec innych europejskich metropolii, muszą zadbać o współpracę między sobą, powinny dbać o jakość przestrzeni publicznej (brak planów zagospodarowania przestrzennego!), powinny zainwestować w edukację, powinny wreszcie silniej łączyć się z najbliższymi peryferiami. Żeby doprecyzować pierwsze i ostatnie zalecenie: na przeszkodzie współpracy stoi brak infrastruktury, czyli autostrad i wygodnej kolei, a na przeszkodzie silniejszym związkom metropolii z peryferiami stoi… brak infrastruktury, czyli dobrych dróg wylotowych i kolejek podmiejskich.

    Jeśli zgodzimy się z tezą, że metropolie są lokomotywami, co powtórzył ostatnio kolejny ekspert Grzegorz Gorzelak z Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu Warszawskiego, i zgodzimy się z ekspertami co do tego, czego metropoliom teraz brakuje, to patrząc na działania Dutkiewicza i Łapińskiego, trzeba stwierdzić, że w zasadzie widzą ten sam problem i podobnie próbują go rozwiązywać. Dutkiewicz walczy o drogi szybkiego ruchu (cel: lepsza łączność z innymi metropoliami), błogosławi Deklarację Pawłowicką, czyli powstanie wspólnoty wrocławskich uczelni (cel: wzmocnienie wagi wrocławskiej edukacji), a z szerokopasmowego internetu uczynił light motive wielu swoich esejów (dostępność informatyczna to kolejne zadanie - według ekspertów).

    Łapiński z kolei jak może promuje lokalne połączenia w ramach Dolnośląskich Kolei Dojazdowych - przecież marszałkowski szynobus Wrocław - Trzebnica - Wrocław to najlepszy przykład budowania wewnętrznej spójności aglomeracji z peryferiami - i dba o zinternetyzowanie regionu w ramach tzw. Dolnośląskiej Sieci Szkieletowej. Projekt ten ma zlikwidować obszary tzw. wykluczenia internetowego w regionie.

    Wrócę do słów Gorzelaka, który w "Newsweeku" napisał: "O miejscu Polski w gospodarce światowej będzie decydować miejsce polskich metropolii w światowej sieci metropolitalnej. I nie jest to ani liberalizm, ani solidaryzm, ani żadna inna ideologia - jest to obiektywny wyznacznik współczesnego świata".

    Dobrze byłoby, aby na dole - na poziomie magistratu i urzędu marszałkowskiego - wszyscy przyjęli prawdę o "obiektywnym wyznaczniku współczesnego świata". Kampania wyborcza nie jest dobrym czasem na takie dyskusje, bo istnieje ideologiczna pokusa złośliwych docinek wobec konkurentów. Wypowiadane wtedy słowa nie zawsze zgadzają się z poczynaniami. Ale po tegorocznych wyborach samorządowych cały Dolny Śląsk powinien wspólnie pochylić się nad argumentami ekspertów, którzy zwiastują rosnącą rolę metropolii. Być może wtedy Dutkiewicz i Łapiński zobaczą, że nie różni ich tak wiele, jak mogłoby się wydawać po lekturze ich niedawnych tekstów w "Gazecie Wrocławskiej". Gdyby się w tej kwestii zgodzili, region by zyskał.

    Pisali w "Polsce-Gazecie Wrocławskiej"

    Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia:
    "Od siedmiu lat odpowiadam za rozwój Wrocławia. I widzę coraz wyraźniej, że czas stworzyć warunki poszerzenia sukcesu metropolii na cały region, korzystając z unikalnych gwarancji, w tym finansowych, które zapewniło naszemu krajowi wejście do Unii Europejskiej. (…) Metropolitalność to złożony system powiązań społecznych, mentalnych, gospodarczych, historycznych, które kreują rzeczywistą wspólnotę istniejącą na pewnym obszarze. Gospodarka i kultura koncentrują się w takich obszarach. W ślad za tym idzie osadnictwo.

    Tak było i jest wszędzie na świecie. Możemy stać się obszarem najszybciej rosnącego dobrobytu w skali Polski. Wymaga to jednak "uwspólnienia" zarządzania regionem i metropolią".


    Marek Łapiński, marszałek województwa dolnośląskiego:
    "Region to nie dodatek do Wrocławia. (…) Samorząd województwa powinien stać się rzecznikiem równości szans rozwoju. Zadaniem marszałka w następnej kadencji będzie bycie mediatorem interesów najsłabszych w dolnośląskiej unii. Głównym wyzwaniem dla samorządu województwa jest nierównomierny poziom jakości życia mieszkańców, rozwarstwienie subregionalne i przepaść, jaka dzieli niektóre rejony Dolnego Śląska, miasta i tereny wiejskie. (…) Pomoc z województwa musi uwzględniać fakt przyciągania przez stolicę regionu kapitału, w tym także społecznego i intelektualnego, i w pewnym sensie przeciwstawiać się mu. Jak? Chociażby zachęcając inwestorów do lokalizacji swych przedsięwzięć na terenie miast poza centrum".

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Metropolia?

      piotrek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 21

      Wrolaw jest sredniej wielkosci miastem, a nie metropolia. Jedyna metropolia w Polsce
      to jest chyba Warszawa. Ewentualnie okreg Slaski (Katowice etc...)

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama