Milicz. Tu zaczynały karpie, które jemy w Wigilię

    Milicz. Tu zaczynały karpie, które jemy w Wigilię

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Karpie z Milicza należą do najpopularniejszych na polskich stołach
    1/15
    przejdź do galerii

    Karpie z Milicza należą do najpopularniejszych na polskich stołach ©Tomasz Hołod

    Przywędrował do nas z Czech za sprawą niemieckich cystersów, ale tak się zadomowił, że uznajemy go za polską rybę. Karp, żywe złoto Doliny Baryczy i Stawów Milickich. Odwiedziliśmy ludzi, którzy o to złoto dbają. - Najwięcej ryb to je moja żona - mówi Aleksander Kowalski, który od lat 70. do pierestrojki był szefem kombinatu rybnego, jak wówczas nazywano milickie stawy. - Ona tylko raz w życiu mnie oszukała. Zrobiła kiedyś pyszne gołąbki. Mięso doprawiła różnymi ziołami i nie poznałem, że to mięso ryby - śmieje się.
    - Gdy karpie mają tarło, to jest dyskoteka. Robią taki hałas, że nawet jak stróż przyśnie, to go na pewno obudzą - uśmiecha się Arkadiusz Berger, który jest ichtiologiem w Zakładzie Rybackim Radziądz, jednym z pięciu zakładów wchodzącym w skład Stawów Milickich. Pasję do tej pracy odziedziczył po ojcu Krzysztofie, który też pracuje przy stawach. Podobnie jak młodszy brat Tomasz. - Mówią o nas „klan Bergerów” - śmieje się.


    Miłość do przyrody i karpia zaszczepił w synach ojciec. - Od najmłodszych lat zabierał nas na stawy, wszystko pokazywał, tłumaczył, przyuczał do zawodu. Cała moja wiedza to nie szkoła, tylko doświadczenie, które zdobyłem najpierw dzięki niemu, a potem pracując już samodzielnie w Radziądzu - mówi Arek. - To jest coś pięknego - ta praca, ta przyroda. Nawet trudno to opisać, wyjaśnić, komuś, kto nie jest tu na co dzień - dodaje.

    Kiedy pytamy, czy w domu je się u niego tylko ryby, zaczyna się śmiać. - Bez przesady - stwierdza. Gdy jednak opowiada o swoim hobby, to zdradza, że interesuje się akwarystyką i u siebie ma akwarium o pojemności - bagatela - 450 litrów. - Wakacje? Spędzam je z rodziną zazwyczaj nad morzem, ale po powrocie zaraz myślę, jak tu skoczyć z kolegami na wędki - przyznaje.

    Pierwsze wzmianki o zorganizowanej działalności ludzi w okolicy Milicza, którą można by już nazwać „rybactwem” pochodzą z XII wieku. Były to jednak zabiegi dość proste, żeby nie powiedzieć prymitywne, którym sprzyjały meandry Baryczy i podmokłe tereny. Wystarczyło zbudować jedną tamę w poprzek nurtu rzeki, by utworzył się nieduży zbiornik. W XIII wieku książę Bolesław Wysoki sprowadził na Dolny Śląsk z Niemiec cystersów, dla których hodowla karpi była tym samym, co sadownictwo czy uprawa ziem. Mieli to nawet zapisane w swojej regule. To właśnie oni sprowadzili z Czech karpie.

    - Wiedzieli, że potrzebują ciepłych zbiorników, więc zaczęli budować płytkie stawy, które szybko się nagrzewały - tłumaczy dr Ireneusz Kowalski, który zajmuje się historią Śląska i jest - nota bene - miliczaninem z urodzenia. W XIV wieku powierzchnia należących do wrocławskiego biskupstwa stawów wynosiła już 2000 ha. - Z czasem jednak utrzymanie stawów, kasztelana, służby przewyższało zyski, więc Kościół sprzedał milickie dobra książętom oleśnickim.

    Pierwszy rozkwit stawów milickich nastąpił na przełomie XV i XVI wieku, gdy zarządzała nimi rodzina Kurzbachów. Budowali nowe zbiorniki, lokowali nowe wsie, a do tego prowadzili dość wystawne życie. Efekt był taki, że zadłużyli się u musieli swoje dobra sprzedać. Katastrofą dla Milicza i okolic była wojna 30-letnia (1618-1648), która spustoszyła Śląsk.

    - To była apokalipsa - przyznaje dr Kowalski. - Proszę sobie wyobrazić, że zachowały się nazwy 1100 wsi na Śląsku zniszczonych w trakcie tej wojny, które nawet trudno było zlokalizować. Do tego doszło „małe zlodowacenie” - jak to nazywają geolodzy - ochłodził się klimat, pojawił się deficyt wody. To wszystko spowodowało, że ograniczano powierzchnię stawów i dzielono je na mniejsze - tłumaczy. To wówczas istniejący do dziś Staw Grabownica zmniejszył się z 1000 ha do ok. 300 (dziś liczy dokładnie 297 ha i jest drugim co do wielkości milickim stawem).

    Czytaj dalej na kolejnej stronie
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ile

      m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ile to jest 1 minigram ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A gdzie informacja

      gf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Że to artykuł sponsorowany?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama