Wrocław: Na ul. Kunickiego nie ma ekranów akustycznych

    Wrocław: Na ul. Kunickiego nie ma ekranów akustycznych

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Przerwa w ekranach akustycznych przy obwodnicy pojawiła się akurat przy samym bloku

    Przerwa w ekranach akustycznych przy obwodnicy pojawiła się akurat przy samym bloku ©Fot. Paweł Relikowski

    Wzdłuż budowanej obwodnicy autostradowej Wrocławia ustawiono dziesiątki kilometrów porządnych, betonowych ekranów akustycznych. Na wielu odcinkach stoją po dwóch stronach drogi.
    Przerwa w ekranach akustycznych przy obwodnicy pojawiła się akurat przy samym bloku

    Przerwa w ekranach akustycznych przy obwodnicy pojawiła się akurat przy samym bloku ©Fot. Paweł Relikowski

    Jednak na wysokości ul. Kunickiego (przy linii kolejowej na Wałbrzych i Jelenią Górę) ekrany się kończą. Nie ma ich akurat w miejscu, w którym stoi budynek zamieszkany przez cztery rodziny. Odległość domu od drogi wynosi tu nie więcej niż 70-80 metrów.

    Zdaniem mieszkańców to absurd. Ekrany ustawiono tak, że będą chronić przez hałasem aut puste pola. Natomiast ich budynek został całkowicie odsłonięty i jest narażony na wszelkie zagrożenia, które spowoduje ruch samochodowy na obwodnicy.

    - Już teraz nie można otworzyć okna, bo hałasują samochody pracujące na budowie. Nie chcę myśleć, co się będzie działo po otwarciu drogi i puszczeniu normalnego ruchu - martwi się Katarzyna Bieniek, jedna z mieszkanek kolejowego budynku. Jej zdaniem projektant obwodnicy chyba zapomniał o tym, że budynek na odludziu jest zamieszkany. Co więcej, ekrany akustyczne na tym odcinku ustawiono dokładnie po przeciwnej stronie. A zatem na podwórku budynku przy Kunickiego 63A jest jeszcze głośniej. Bowiem betonowe płyty odbijają hałas samochodów prosto na zabudowania.

    Wiele wskazuje na to, że nad kolejowym budynkiem ciąży fatum. Stoi około 20 m od ruchliwej linii kolejowej. A nad jego dachem schodzą do lądowania samoloty lecące na Strachowice. Teraz doszedł problem dziury w ekranach na obwodnicy. - Czujemy się osaczeni - przyznaje Arkadiusz Lempart, mieszkaniec kolejowego bloku. - Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do pociągów i samolotów. Ale boję się, że starsi mieszkańcy nie zniosą huku samochodów - dodaje.

    Lokatorzy wysłali już dwa pisma do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu, która nadzoruje budowę obwodnicy. Pierwsze ugrzęzło, bo urzędnicy nie mogli znaleźć adresu Kunickiego 63A. Rzeczywiście, sprawa adresu jest skomplikowana, bo na mapach łatwo znajdziemy Kunickiego 63 (dom jednorodzinny), a następnie Kunickiego 81 (budynek PKP Energetyka). Natomiast budynek nr 63A jest położony przy zabudowaniach oznaczonych jako 81. Mieszkańcy podejrzewają, że projektanci też nie mieli informacji, że w tym domu ktoś mieszka.

    Po naszej interwencji GDDKiA obiecała, że będzie interweniować w trybie pilnym. - Wysłaliśmy konkretne pyta-nia do projektanta obwodnicy autostradowej - wyjaśnia Michał Nowakowski z GDDKiA we Wrocławiu. - Chcemy wiedzieć, na podstawie jakich przesłanek na tym odcinku obwodnicy zrezygnowano z ekranów - dodaje. Dopiero po otrzymaniu tego wyjaśnienia Dyrekcja podejmie dalsze kroki. Wczoraj urzędnicy nie chcieli deklarować, czy nie jest jeszcze za późno na uzupełnienie luki w ekranach.

    Mieszkańcy mają nadzieję, że po pociągach i samolotach nie będą musieli teraz przyzwyczajać się w swoich mieszkaniach do odgłosów pędzących ciężarówek.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama