Aleksander Labuda - Profesor w zajezdni

    Aleksander Labuda - Profesor w zajezdni

    Hanna Wieczorek

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Po zakończeniu sierpniowych strajków Aleksander Labuda mówił: "Trzeba budować związek"
    Aleksander Wit Labuda dzisiaj jest szacownym profesorem romanistyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Trzydzieści lat temu, jako 36-letni pracownik naukowy, brał udział w strajku we wrocławskiej zajezdni autobusowej przy ulicy Grabiszyńskiej.

    Władysław Frasyniuk, wówczas rzecznik prasowy komitetu strajkowego, wspomina to tak: - Wydaje mi się, że fenomenem zajezdni na Grabiszyńskiej i Wrocławia było to, że do nas przyszło nasze środowisko uczelniane, wrocławscy intelektualiści.
    Tu, we Wrocławiu, znikły podziały klasowe. Nagle się okazało, że Alek Labuda, dziś profesor, mieszka w tej samej dzielnicy, co paru naszych kierowców czy ślusarzy z Dolmelu. Tu się coś przełamało. Dlatego patrzę na tę historię Sierpnia i tamte spotkania w zajezdni w kategoriach fenomenu.

    Frasyniuk mówi z dużą sympatią o profesorze Aleksandrze Labudzie. Jak zawsze podkreśla, to właśnie dzięki niemu zaangażował się w działalność NSZZ "Solidarność".

    - Strajk się skończył, wsiadłem do autobusu i chciałem jechać - opowiada. - Wyciągnął mnie z niego, niemal dosłownie, Alek Labuda. Człowiek, który nigdy nie przeklinał,zaczął rzucać "panienkami". Powiedział: "Kurwa, chłopcy, gdzie wy jedziecie? Wracać do roboty. Trzeba zbudować związek zawodowy".

    Aleksander Labuda urodził się w 1944 roku w w Chroberzu w powiecie pińczowskim (wo-jewództwo świętokrzyskie). Nie od razu trafił do Wrocławia - studia na filologii romańskiej kończył na poznańskim Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza.

    Po studiach zaczyna pracę naUniwersytecie Wrocławskim - w Zakładzie Literatury i Kultury Francuskiej. W 1970 roku na trzy lata wyjeżdża do Paryża, tam zostaje lektorem języka polskiego na na uniwersytecie Paris III - Sorbonne Nouvelle. W 1976 roku na własnej skórze przekonuje się, jak władze PRL--u traktują niepokornych obywateli. Zostaje wysłany do wojska (jednostka w Kożuchowie) na sześciotygodniowe karne ćwiczenia za podpisanie "Listu 101" do władz w sprawie zmian w Konstytucji PRL.

    W 1976 roku Aleksander Labuda związał się z KOR. Po strajku w zajezdni przy Grabiszyńskiej zakłada NSZZ "Solidarność" we Wrocławiu i na Uniwersytecie Wrocławskim. Zostaje członkiem pre-zydium Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Dolny Śląsk. W stanie wojennym internowany, spędził rok w ośrodkach odosobnienia. Po 1989 roku razem z Frasyniukem zakłada ROAD. W 1996 roku wycofał się z polityki.

    - Olek jest przede wszystkim wybitnym intelektualistą - opowiada Józef Pinior. - Spokojny, wyważony, posiadał ogromny autorytet i co ważniejsze, ten autorytet nie zgrał się do dzisiaj. A przy tym tak świetnie mówi po francusku, że wprawia w zachwyt rodowitych Francuzów, proszę mi wierzyć, że to bardzo rzadkie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama