Wpis dziewiąty - mocno spóźniony

    Wpis dziewiąty - mocno spóźniony

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    motto: Czy ta zebra jest prawdziwa? Czy to tak naprawdę bywa? Czy też malarz z bożej łaski Pomalował osła w paski? /Jan Brzechwa/
    Wiem, wiem. Nie było mnie na blogu kilka tygodni. Wstyd mi strasznie. Nawet nie wiem, jak mam się wytłumaczyć. I tak pewnie sobie pomyślicie, że jestem leń patentowany. I w ogóle o mnie same najgorsze rzeczy. Sobie pomyślicie. Że tak was zostawiłem. Samiutkich.

    Może gdybym był politykiem, to bym znalazł jakieś fajne wytłumaczenie. Poseł Jacek Kurski, jak grzał autostradą z Gdańska do Warszawy, i to nielegalnie, przyczepiony do policyjnego konwoju, to zaraz znalazł haka na polityków z Platformy. Zarzucił im, że jechali z Gdańska do Warszawy jeszcze szybciej niż on, choć bez konwoju.

    I co? Mam teraz szukać blogerów, którzy wpisują się jeszcze rzadziej niż ja? A może - wzorem Dziennika - zaatakować za byle co "Katarynę", żeby odwrócić uwagę (Kurski powiedziałby fachowo "przykryć") moje blogowe lenistwo?

    Okej. Sorki za takie długie milczenie.
    Postaram się poprawić i więcej na tyle nie znikać.
    POSTARAM SIĘ - podkreślam.

    W każdym razie, w czasie kiedy mnie nie było, nasz ukochany prezydent Rafał Dutkiewicz doprowadził niemal do rozłamu w naszej redakcji. Powstały dwie frakcje - za zebrą i przeciw zebrze. Ja nie przystąpiłem do żadnej frakcji. Ale mój kumpel Marcin Torz jest za zebrą zdecydowanie. Michał Gigołła, nasz kierownik, jest za to absolutnym przeciwnikiem zebry, bo ona ma spowodować, że będą większe korki.

    Uczciwie trzeba dodać - nie, żebym był przeciwko kierownikowi i za zebrą, ja raczej lizus jestem, ale akurat we Wrocławiu pojęcie WIĘKSZE KORKI jest coraz trudniejsze do osiągnięcia. Ciekawe swoją drogą, czy gdzieś jest jakiś ranking najbardziej zakorkowanych miast świata. I czy Wrocław jest już w pierwszej dziesiątce.

    Owa zebra połączyć ma dwie strony ulicy Kazimierza Wielkiego i ułatwić przejście z Rynku do tzw. Zamku Królewskiego. Frakcja Za Zebrą jest zachwycona, bo łatwiej będzie dojść do muzeum, które w pałacu owym się znajduje. Pałac zwany jest raz to Pałacem Spaetgena, a raz Zamkiem Królewskim. Choć nikt nie wspomina, jakiż to król w zamku owym miałby zamieszkiwać.

    Złośliwi twierdzą, że nie był to król, którym powinniśmy się jakoś specjalnie chwalić, a na dodatek ułatwiać dojście do jego byłego zamku. W każdym razie redakcyjna frakcja przeciwników zebry atakuje ją bez związku z zawiłą historią naszego miasta, tylko ze względu na rzekome większe korki, które miałaby spowodować.

    Niedługo po historii z zebrą pewna firma rzuciła hasło urządzenia we Wrocławiu ulicznego toru Formuły 1. Zawsze mi się wydawało, że Formuła 1 odbywa się na asfalcie, a nie na kostce. Ale widać się nie znam. Swoją drogą może taka formuła na kostce byłaby nawet atrakcyjniejsza od takiej konwencjonalnej, asfaltowej?

    Co wiąże pomysł z zebrą i pomysł z Formułą 1? To wygląda na zakład prezydenta Rafała Dutkiewicza z szefem owej firmy. Panowie założyli się [zapewne - przyp. M.R.], kto wymyśli coś, co bardziej zakorkuje Wrocław.
    A później okazało się, że wrocławskie fontanny osiągnęły zdolność bojową. Ale to już zupełnie inna historia.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nareszcie

      fan fan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Wreszcie, Panie Redaktor, nareszcie! Przeprosiny przyjęte...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zabawne

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      :):)

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama