Kobieta porwana z przystanku. A może to tylko intryga?

Kobieta porwana z przystanku. A może to tylko intryga?

Marcin Rybak

Gazeta Wrocławska

Aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Annę uwolnili wrocławscy policjanci z Centralnego Biura Śledczego oraz antyterroryści

Annę uwolnili wrocławscy policjanci z Centralnego Biura Śledczego oraz antyterroryści ©Marcin Obara/Polskapresse

Porwali ją z przystanku PKS, żądali 20 tysięcy złotych - twierdzi prokuratura. Ona tylko udawała porwaną - zapewnia obrona.
Annę uwolnili wrocławscy policjanci z Centralnego Biura Śledczego oraz antyterroryści

Annę uwolnili wrocławscy policjanci z Centralnego Biura Śledczego oraz antyterroryści ©Marcin Obara/Polskapresse

Wersja oskarżenia: Grzegorz S. z dwoma kolegami porwał swoją byłą dziewczynę, 24-letnią Annę, a od jej rodziny zażądał 20 tysięcy złotych okupu. Groził, że jak nie dostanie pieniędzy, to sprzeda ją do domu publicznego w Niemczech.

Wersja obrony: nie było porwania. Dziewczyna i koledzy wymyślili, jak wyłudzić pieniądze od jej rodziny. Całe porwanie to pic na wodę, a Anna tylko udawała zakładniczkę, żeby zrobić wrażenie na krewnych. Żeby wpłacili okup.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu dostał akt oskarżenia w tej sprawie. W połowie marca zaczyna się proces.

Wszystko działo się pod koniec marca ubiegłego roku. Dokładnie 27 marca Anna została uprowadzona. Zwabiono ją na przystanek PKS w jednej z podwrocławskich wsi. Tu - to wersja oskarżenia - zaciągnięto ją siłą do samochodu. Porywacze założyli jej na głowę worek i wywieźli do mieszkania przy ul. Struga we Wrocławiu. Po drodze zatrzymali się w sklepie, gdzie jeden z nich robił zakupy.

W tym mieszkaniu Anna była przetrzymywana do 29 marca. Tego dnia uwolnili ją policjanci. W akcji uczestniczyli m.in. funkcjonariusze wrocławskiego pododdziału antyterrorystycznego. Anna miała być - twierdzi prokurator - związana plastikowym kablem. Porywacze skontaktowali się z siostrą dziewczyny. Grozili, że jak nie dostaną okupu, to wywiozą ją do Berlina do agencji towarzyskiej.

Porwana mówiła później w śledztwie, że porywacze przy niej rozważali różne możliwości, co zrobić, jak nie dostaną pieniędzy. Od sprzedania jej do agencji towarzyskiej po „zakopanie w lesie w czarnym worze”. I kupili nawet czarny worek oraz taśmę klejącą. Zaraz po uwolnieniu Anna została przebadana przez eksperta z medycyny sądowej. Stwierdził m.in. otarcia naskórka na lewym nadgarstku. W mieszkaniu znaleziono czarny worek i plastikowy kabel, którym miała być związana zakładniczka.

Prokuratura oskarża trzy osoby, przy czym Grzegorz S. i jego kolega Sławomir K. mieli być pomysłodawcami porwania. Paweł O. - najmłodszy z całej trójki - o tym, że uczestniczy w przestępstwie, dowiedział się w ostatniej chwili. Był tylko kierowcą samochodu użytego do uprowadzenia.

Grzegorz i Anna byli w związku przez około rok. W wersji obrony Anna nie jest ofiarą, a uczestniczką intrygi. Sam Grzegorz S. przekonywał, że Anna dobrowolnie pojechała do mieszkania na ulicę Struga i nikt jej siłą nie przetrzymywał. Świadkowie obrony - krewni Grzegorza - opowiadali prokuraturze, że dziewczyna wcześniej ukradła im 20 tysięcy złotych.

Wspólnik Grzegorza - Sławomir K. - zapewniał w śledztwie, że tylko pomagał koledze w odzyskaniu owych 20 tysięcy. Skradzionych jakoby przez Annę. Trzeci oskarżony - Paweł - opowiada historię bardziej zbliżoną do wersji prokuratury. Oto dwaj koledzy poprosili, by podjechał z nimi po dziewczynę do wioski. Po drodze z ich rozmowy zorientował się, że to ma być porwanie. Ale bał się już wycofać.

Komentarze (17)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Fałsz czy Prawda

indyk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

Kobieta mogla być celowo porwana a ten ja nastraszył ze ma powiedziec ze to zart bo sie boi ze się wyda tam gruba kasę za taki burd maja

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
http://www.polskatimes.pl/artykul/9385311,oskarzeni-o-handel-ludzmi-przed-lubelskim-sadem,id,t.html

777 W LIBER ELITARNYM AFIM GAYU PAWiaNUf SRAMACKICH RZYCIE PSA PO NAD ŻYWOTYM NIYWOLNIKA (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

http://www.polskatimes.pl/artykul/9385311,oskarzeni-o-handel-ludzmi-przed-lubelskim-sadem,id,t.html


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Porazka

kaciarabka (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Życie pisze się przez Ż nie rz analfabeto

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Indyk

Indyk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

A może, walcie się na ryj, z takim tytułem.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ładna dziewczyna

calineczka (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6

Po kształtach osoby leżącej na chodniku (na zdjęciu) do artykułu widać, że ładna dziewczyna.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kogo obchodzi to porwanie?

Kocurski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6

Niech się porywają,nam nic do tego.Zresztą to była zabawa jak widać z relacji świadków.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jedyne rozwiązanie

--- (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13

to wsadzić wszystkich kłamczuszków (porwanych , nieporwanych) na kilka lat.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Redaktorek zmienił tytuł . Atualizacja o 11:00

Spostrzegawcza (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

No i redaktorek zmienił tytuł o godz.11. Już nie ma nic o wyjątkowej brutalności .

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Trzeba zmienić prawo

Cynik (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 5

W Kodeksie Postępowania Karnego powinien być zapis:
"Oskarżony i jego obrońca mają prawo mówić prawdę, albo milczeć. Składanie fałszywych zeznań bądź inne świadome podawanie nieprawdy karane jest...rozwiń całość

W Kodeksie Postępowania Karnego powinien być zapis:
"Oskarżony i jego obrońca mają prawo mówić prawdę, albo milczeć. Składanie fałszywych zeznań bądź inne świadome podawanie nieprawdy karane jest na zasadach ogólnych."

Tyle. Przed sądem albo mówisz prawdę, albo milczysz.
zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
...

... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

Dostałeś 3 minusy od ludzkich szmat - 2 od bandytów i 1 od adwokata.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Pytanie do redaktorka Marcina Rybaka

Pracownik budowlany (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

Jak wg.redaktorka może wyglądać porwanie nie wykazujące cech brutalności? Jeśli to było brutalne porwanie to jak wygląda nie brutalne? Była bita w chwili porwania? Ciągnięto ją za włosy po...rozwiń całość

Jak wg.redaktorka może wyglądać porwanie nie wykazujące cech brutalności? Jeśli to było brutalne porwanie to jak wygląda nie brutalne? Była bita w chwili porwania? Ciągnięto ją za włosy po chodniku? Jechała w bagażniku ze skrępowanymi nogami i rękoma że aż taki tytuł redaktorek dał ?zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Tytuł mówiący o wyjątkowej brutalności zmieniono.

Spostrzegawcza (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Tytuł już zmieniono

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Już tego tytułu niema

Spostrzegawcza (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

Redaktorek już zmienił tytuł i już nie ma wzmianki o wyjątkowo brutalnym porwaniu. A gdzie jakieś podziękowanie za spostrzegawczość durny pismaku?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kolacja przy świecach

Robotnik oo zawodówce (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

Redaktorek Rybak pewnie uważa że standardowe porwanie wygląda tak że porywacz zaprasza na kolację przy świecach , otwiera szarnancko drzwi do auta , w domu czeka porwanego lub porwaną gorąca kąpiel...rozwiń całość

Redaktorek Rybak pewnie uważa że standardowe porwanie wygląda tak że porywacz zaprasza na kolację przy świecach , otwiera szarnancko drzwi do auta , w domu czeka porwanego lub porwaną gorąca kąpiel w płatkach róży w mleku kozim . Przy spotkaniu oczywiście porwaną lub porwanego obdarowuje bukietem kwiatów i bombonierką. W tym porwaniu
tego nie było więc redaktor obwieszcza światu o brutalności w tym przypadku. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
....w blasku księżyca

syrenka (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Ciekawa wizja porwania :-D
choć wprowadziłabym kilka małych zmian;
* bombonierkę na orzeszki w wiórkach kokosowych:)
* kwiaty na milion buziaków:)
* płatki róż na morskie muszelki:)
* kozie...rozwiń całość

Ciekawa wizja porwania :-D
choć wprowadziłabym kilka małych zmian;
* bombonierkę na orzeszki w wiórkach kokosowych:)
* kwiaty na milion buziaków:)
* płatki róż na morskie muszelki:)
* kozie mleko na wannę PEŁNĄ pachnącej piany:)))) zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
kapeć-parówka

gut (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

Janek całe życie udawał gangstera,choć to zwykły frajer i do tego goły,a 15-taka odsiedział....Budzielcowy też chciał być choć był milicjantem,a Zygmunt jest parówką...


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
????

???? (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Ale o so chozi ????

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo