Kontrola w Ossolineum: Są uchybienia, ale wyniki pozytywne

    Kontrola w Ossolineum: Są uchybienia, ale wyniki pozytywne

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Adolf Juzwenko, szef Zakładu Narodowego im. Ossolińskich

    Adolf Juzwenko, szef Zakładu Narodowego im. Ossolińskich ©Marek Grotowski

    - Działalność Zakładu Narodowego im. Ossolińskich należy ocenić pozytywnie, mimo stwierdzenia pewnych uchybień - mówi "Gazecie Wrocławskiej" Jacek Miller, wiceprzewodniczący Rady Kuratorów ZNiO. Na czym konkretnie polegały te uchybienia? - Dotyczą one systemu kontroli wewnętrznej, który wprawdzie jest skuteczny, ale nie w pełni sformalizowany - dodaje enigmatycznie Miller, który jest także dyrektorem Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
    Adolf Juzwenko, szef Zakładu Narodowego im. Ossolińskich

    Adolf Juzwenko, szef Zakładu Narodowego im. Ossolińskich ©Marek Grotowski

    Kontrola finansowa, przeprowadzona w wydawnictwie przez ministerstwo kultury i ministerialne Biuro Audytu Wewnętrznego, Ewaluacji i Kontroli, właśnie się skończyła. Zlecił ją minister kultury i dziedzictwa narodowego, Bogdan Zdrojewski.

    Od 2006 roku oficyna jest spółką należącą do Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Po tym, jak w lipcu ubiegłego roku okazało się, że wrocławskie wydawnictwo (najstarsze w Polsce) ma 1 milion 800tysięcy złotych długu, oficyna ogłosiła likwidację, by nie dopuścić do upadłości.
    Od dawna też Ossolineum na siebie nie zarabiało. Minister Zdrojewski nie tylko pomógł oddłużyć wydawnictwo, ale także zabezpieczył znak towarowy oficyny i serię wydawniczą Biblioteki Narodowej, w której znajdują się arcydzieła polskiej literatury,m.in. "Pan Tadeusz" Mickiewicza czy "Anhelli" Słowackiego.

    Minister powiedział wprost "Gazecie Wrocławskiej" w listopadzie ubiegłego roku, że "w wydawnictwie w ostatnich latach popełniane były błędy w procesach zarządzania prawami autorskimi i majątkowymi". Po przeprowadzeniu kontroli opowiada: - Kontrola potwierdziła istnienie wielu uchybień, ale nie stwierdziła działań celowych na szkodę spółki. Nieprawidłowości dotyczą wydawnictwa i jakości nadzoru nad jego działalnością, a nie samego Zakładu Narodowego Ossolińskich. Dlatego, pomimo uchybień, kontrola oceniona została pozytywnie.

    Czy zatem pozytywny wynik kontroli to dobra wola Zdrojewskiego i Adolf Juzwenko, wieloletni dyrektor ZNiO, nie jest winny niegospodarności? Szczegółowe wyniki kontroli poznamy w ciągu dwóch tygodni. Juzwenko uważa, że wszystko jest w porządku: - Wyniki są przecież pozytywne, nie rozumiem więc, o co zrobiono tyle szumu? - pyta.

    - Umowa Adolfa Juzwenki wygasa w przyszłym roku. Wszyscy, którzy przechodzą na emeryturę, powinni się przyzwyczaić do tego, że pół roku wcześniej zostanie ogłoszony ich następca. Taka praktyka jest powszechna na Zachodzie. Tak było m.in. w przypadku dyrektora wrocławskiego Muzeum Narodowego, Mariusza Hermansdorfera, którego zastąpi Piotr Oszczanowski, tak będzie i tym razem - tłumaczy minister kultury.

    Wydawnictwo zostało uratowane. Minister kultury zastanawia się nad tym, w jakiej formie ma teraz działać.
    - Dziś najważniejsze jest, żeby kontynuując działalność wydawniczą i popularyzując dorobek Biblioteki Narodowej, jednocześnie nie prowadzić działalności gospodarczej. Ta powinna być zlecana w trybie konkursowym na zewnątrz. Ważne też, aby klauzule zabezpieczające interesy zakładu i wydawnictwa gwarantowały, że nie powtórzą się sytuacje powstawania niebezpiecznych dla znaku BN zobowiązań finansowych - wyjaśnia minister Zdrojewski.

    Jacek Miller dodaje: - Spółka z o.o. "Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich", w której pakiet większościowy ma Ossolineum, jest w stanie likwidacji i ze względów finansowych utrzymanie tego stanu jest korzystne. Spółka nie wchodzi w skład Ossolineum. O niej decyduje walne zgromadzenie udziałowców. Natomiast Ossolineum, jako właściciel obu znaków, może wydawać książki z dotacji, na zasadach niekomercyjnych. Tak jak w ubiegłym roku wydali "Pana Tadeusza".

    Czytaj też: Zdrojewski: Zlecam kontrolę finansową w Ossolineum

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szkodnik

      OSSOL (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 8

      Dlaczego ten szkodnik jeszcze funkcjonuje. Upadek wydawnictwa, upadek merytoryczny Fundacji, pusta kamienica w Rynku od lat, brak sensownych wystaw , wyciekające państwowe pieniądze poza...rozwiń całość

      Dlaczego ten szkodnik jeszcze funkcjonuje. Upadek wydawnictwa, upadek merytoryczny Fundacji, pusta kamienica w Rynku od lat, brak sensownych wystaw , wyciekające państwowe pieniądze poza kontrolą, niszczenie merytorycznych pracowników. Komu ten pan się zasłużył, że jest pod taką ochroną? Wrocław miastem tzw. kultury. Artykuł trzeba czytać jak PRAWDĘ lub Trybunę Ludu.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dosc bzdur

      Kudarek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 6

      Wszystko wedlug starej zasady operacja sie udala a ,ze pacjent zmarl to w zasadzie jego problem bo nie wykazal wystarczajacej woli zycia. A moze da sie dojsc kto co za co skasowal i stad plajta to...rozwiń całość

      Wszystko wedlug starej zasady operacja sie udala a ,ze pacjent zmarl to w zasadzie jego problem bo nie wykazal wystarczajacej woli zycia. A moze da sie dojsc kto co za co skasowal i stad plajta to proste to jak przy stadionach drogach i innych racjonalizacjach nikomu nie potrzebnych.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dość bzdur

      Ertbor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      Dość bzdur - właśnie. Wbrew raczej jednoznacznym intencjom podważenia pozycji dyrektora ZNiO przez GW, osiągnięto przeciwny rezultat, choć wiadomo to tylko bliżej zorientowanym w temacie. Na pewno...rozwiń całość

      Dość bzdur - właśnie. Wbrew raczej jednoznacznym intencjom podważenia pozycji dyrektora ZNiO przez GW, osiągnięto przeciwny rezultat, choć wiadomo to tylko bliżej zorientowanym w temacie. Na pewno GW nie nalezy do tej grupy. Skoro "okazało się" że Wydawnictwo jest zadłużone na 1800 tys., to znaczy że dyrektorowi ZNiO udało się zbić prawie do połowy dług odziedziczony od Min. Skarbu w 2007. Ot "niegospodarność"...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dosc bzdur

      Kudarek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 19

      Wszystko wedlug starej zasady operacja sie udala a ,ze pacjent zmarl to w zasadzie jego problem bo nie wykazal wystarczajacej woli zycia. A moze da sie dojsc kto co za co skasowal i stad plajta to...rozwiń całość

      Wszystko wedlug starej zasady operacja sie udala a ,ze pacjent zmarl to w zasadzie jego problem bo nie wykazal wystarczajacej woli zycia. A moze da sie dojsc kto co za co skasowal i stad plajta to proste to jak przy stadionach drogach i innych racjonalizacjach nikomu nie potrzebnych.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dosc bzdur

      Kudarek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 43 / 32

      Wszystko wedlug starej zasady operacja sie udala a ,ze pacjent zmarl to w zasadzie jego problem bo nie wykazal wystarczajacej woli zycia. A moze da sie dojsc kto co za co skasowal i stad plajta to...rozwiń całość

      Wszystko wedlug starej zasady operacja sie udala a ,ze pacjent zmarl to w zasadzie jego problem bo nie wykazal wystarczajacej woli zycia. A moze da sie dojsc kto co za co skasowal i stad plajta to proste to jak przy stadionach drogach i innych racjonalizacjach nikomu nie potrzebnych.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A o co się rozchodzi ?

      Wsiowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 16

      A o co się właściwie rozchodzi ? Że niby wszystko OK, a jednak nie OK, czyli co, OK ujemne, czy jak ?
      A co ma emerytura Mariusza Hermansdorfera do umowy kończącej się w roku przyszłym ? Jak się...rozwiń całość

      A o co się właściwie rozchodzi ? Że niby wszystko OK, a jednak nie OK, czyli co, OK ujemne, czy jak ?
      A co ma emerytura Mariusza Hermansdorfera do umowy kończącej się w roku przyszłym ? Jak się kończy to trzeba odnowić, i tyle. 200-lecie w 2017, program trzeba, mapę drogową i projekt uchwalać, i kumitet jakiś honorowy powoływać, i kasą sypnąć, żeby to miało ręce i nogi, a nie jakieś banialuki wypisywać i wodę na młyn mącić. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A o co się rozchodzi ?

      Wsiowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 25

      A o co się właściwie rozchodzi ? Że niby wszystko OK, a jednak nie OK, czyli co, OK ujemne, czy jak ?
      A co ma emerytura Mariusza Hermansdorfera do umowy kończącej się w roku przyszłym ? Jak się...rozwiń całość

      A o co się właściwie rozchodzi ? Że niby wszystko OK, a jednak nie OK, czyli co, OK ujemne, czy jak ?
      A co ma emerytura Mariusza Hermansdorfera do umowy kończącej się w roku przyszłym ? Jak się kończy to trzeba odnowić, i tyle. 200-lecie w 2017, program trzeba, mapę drogową i projekt uchwalać, i kumitet jakiś honorowy powoływać, i kasą sypnąć, żeby to miało ręce i nogi, a nie jakieś banialuki wypisywać i wodę na młyn mącić. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama