Ważne
    Pięcioro oskarżonych o medyczną korupcję

    Pięcioro oskarżonych o medyczną korupcję

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Łódzka prokuratura twierdzi, że prywatne firmy za łapówki przejmowały szpitalne laboratoria

    Łódzka prokuratura twierdzi, że prywatne firmy za łapówki przejmowały szpitalne laboratoria © małgorzata genca

    Dwaj pracownicy wrocławskiego szpitala wojskowego oraz Maciej K., były dyrektor Samodzielnego Państwowego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej, zasiadają na ławie oskarżonych w procesie, który w piątek rozpoczął się w Sądzie Rejonowym Wrocław Śródmieście.
    Łódzka prokuratura twierdzi, że prywatne firmy za łapówki przejmowały szpitalne laboratoria

    Łódzka prokuratura twierdzi, że prywatne firmy za łapówki przejmowały szpitalne laboratoria © małgorzata genca

    Prokuratura zarzuca im przyjmowanie łapówek od biznesmenów z branży medycznej. Mieli wziąć od 5 tys. do 40 tys. złotych oraz butelkę Johny Walkera.

    W zamian - twierdzi prokuratura w akcie oskarżenia - faworyzowali firmy łapówkodawców w przetargach na badania laboratoryjne albo w kontraktach na kupowanie odczynników do takich badań. Oprócz wrocławskich menedżerów służby zdrowia, przed sądem stanęły też dwie osoby z Wielkopolski.
    Jedną z nich jest Tomasz G. , były dyrektor szpitala w Śremie, a w latach 90. wiceminister zdrowia. Cała sprawa to wątek dużego korupcyjnego śledztwa, prowadzonego przez ABW i Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi już od czterech lat. Oskarżony Maciej K. dziś sam jest szefem dużej prywatnej firmy medycznej.

    Zdaniem prokuratury, w 2000 roku zażądał łapówki za kupowanie przez szpital od krakowskiej firmy odczynników laboratoryjnych. Miał domagać się procentu od wartości kupowanego towaru. Kwotę rzekomej łapówki prokuratura wyliczyła na 5 tysięcy złotych.

    Dyrektor K. w śledztwie nie przyznał się do postawionych mu zarzutów. Przekonywał, że są oparte wyłącznie na pomówieniach biznesmenów. Obrona będzie przekonywać sąd, że prokuratura nie zebrała poważnych i mocnych dowodów winy Macieja K.

    Szef laboratorium w szpitalu wojskowym Jacek M. wziąć miał 40 tysięcy złotych i butelkę Johny Walkera od firmy zainteresowanej umową na usługi diagnostyczne i sprzedaż odczynników. Kierownik M., razem z szefem działu zamówień publicznych szpitala, mieli pomóc w fałszowaniu przetargu na korzyść jednej z firm. W zamian dostali - twierdzi prokuratura - butelkę Johny Walkera wartą 40 złotych. Podobnie jak dyrektor K. obydwaj pracownicy szpitala wojskowego do zarzutów się nie przyznają.

    Na piątkowej rozprawie wyjaśnienia składał pierwszy z oskarżonych - były wiceminister Tomasz G. Zdaniem prokuratury, pomógł krakowskiej firmie wygrać przetarg na prowadzenie szpitalnego laboratorium oraz podpisać umowę na wynajem pomieszczeń. Miał za to dostać 70 tysięcy złotych w dwóch ratach.

    Tomasz G. do zarzutów się nie przyznał. Zapewniał, że żadnej łapówki od biznesmenów nie dostał. Bardzo szczegółowo opowiadał sądowi o tym jak - dzięki jego działaniom - szpital zaczął przynosić zyski i stał się bardzo nowoczesny.

    Jednym z pomysłów było sprywatyzowanie szpitalnego laboratorium. Dzięki pomocy prywatnego kontrahenta laboratorium zostało zmodernizowane i wyposażone w nowoczesny sprzęt. Jego utrzymanie kosztowało też znacznie mniej niż wcześniej.

    Diagnostyczne śledztwo z Łodzi
    Medyczną korupcję łódzka prokuratura i ABW badają od czterech lat.
    Sądom w całej Polsce przesłano już trzy akty oskarżenia. Ten, który w styczniu trafił do wrocławskiego sądu, był trzecim z kolei. Łącznie w całej sprawie zarzuty przestępstwa usłyszało już ponad 50 osób. Oskarżono 19, szykowane są kolejne akty oskarżenia.

    Jak mówi rzecznik łódzkiej Prokuratury Apelacyjnej, we wszystkich wątkach śledztwa chodzi o podobne przestępstwa: o przyjmowanie łapówek od firm diagnostycznych. W zamian przejmowały one szpitalne laboratoria.

    Do wrocławskiego sądu przesłano akt oskarżenia dziewięciu osób, ale w miniony piątek rozpoczęto proces sześciu z nich. Trzy będą sądzone w osobnym procesie. Wśród tych ostatnich będzie m.in. Marek M., kierownik laboratorium Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      korupcja

      abcd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 47 / 33

      ta spolecznosc (jak i prawnicy ) ciagle nie sa nasyceni dobrami ktore zdobyli po strajkach w minionych latach.REFLEKSJA!!!,czy ci ludzie chca nas leczyc zgodnie z przysiega Hipokratesa,czy tez...rozwiń całość

      ta spolecznosc (jak i prawnicy ) ciagle nie sa nasyceni dobrami ktore zdobyli po strajkach w minionych latach.REFLEKSJA!!!,czy ci ludzie chca nas leczyc zgodnie z przysiega Hipokratesa,czy tez stworzyli sobie FABRYKE SZMALU.W tym srodowisku rzadzi SZMAL (dla nas ,niestety ) i wyscig szczurow,kto postawi lepsza wille,kupi drozsze auto.Bez wzgledu na to ,czy potrafi leczyc,czy jest zwyklym konowalem.No coz jestesmy zdani na krwiozercza pastwe tych "ludzi"zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo