Świdnica: Były prezydent wytłumaczy się przed IPN

    Świdnica: Były prezydent wytłumaczy się przed IPN

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Do Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, IPN we Wrocławiu oraz prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego prezydenta Świdnicy Adama Markiewicza oraz radnych SLD.
    Markiewicz: Mam szacunek dla tych, co walczyli o wolność

    Markiewicz: Mam szacunek dla tych, co walczyli o wolność ©Dariusz Gdesz

    Chodzi o zachowanie radnych, którzy podczas niedawnej sesji Rady Miejskiej w Świdnicy wyszli z sali, zamiast, podobnie jak inni, minutą ciszy uczcić 40. rocznicę wydarzeń grudniowych i 29. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego.

    - Niedługo będziemy czcić nawet spotkania sprzątaczek! Ja nie będę tego czcił - stwierdził radny Adam Markiewicz i opuścił salę obrad. W ślad za nim wyszli Janusz Solecki i Janusz Szalkiewicz.

    Świdniczanin Henryk Niedźwiedzki uznał takie zachowanie nie tylko za skandaliczne, ale i naruszające dobra osobiste ofiar stanu wojennego i wydarzeń grudniowych.

    - Sam też brałem udział w budowaniu wolnej Polski, ale dotychczas nie spotkałem się ze stwierdzeniem, które w tak prostacki sposób negowałoby to, co się działo - mówi Niedźwiedzki.

    - A tutaj słyszę to z ust człowieka, który był komunistą. Słyszę, że nie ma czego czcić. A co z tymi ludźmi, którzy zginęli? Adam Markiewicz twierdzi, że nikogo nie obraził i nie chciał obrazić.

    - Po prostu nie chciałem, by Rada Miejska stała się miejscem, gdzie będziemy czcić każde wydarzenie - tłumaczy.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Kto nie z Mieciem, tego zmieciem".

      wieszcz

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

      Polskie piekiełko odżywa po raz kolejny. Choć, to inna epoka, to zasada ta sama: - "Kto nie z Mieciem, tego zmieciem". Najgorsze jest to, że po raz kolejny, ktoś w zastępstwie kogoś czuje się...rozwiń całość

      Polskie piekiełko odżywa po raz kolejny. Choć, to inna epoka, to zasada ta sama: - "Kto nie z Mieciem, tego zmieciem". Najgorsze jest to, że po raz kolejny, ktoś w zastępstwie kogoś czuje się urażony. Przy okazji brak tu logiki - jak można wymagać od komunisty (nawet byłego), by czcił rocznicę np. wprowadzenia stanu wojennego? Nie zdziwiłbym się, gdyby pan H. Niedźwiedzki zażądał tego również od generała Jaruzelskiego. Swoją drogą szkoda, że nikt nie zauważył, iż ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zawiera cenzus czasowy dla zakresu działania IPN, gdzie datą końcową jest dzień 31 lipca 1990 r. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Paranoja z czczeniem wszystkiego

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3



      Masz rację panie Adamie, popieram pański punkt widzenia.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Paranoja z czczeniem wszystkiego

      alto (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama