Pamiątki po dziadku Donalda Tuska na licytacji. Cena...

    Pamiątki po dziadku Donalda Tuska na licytacji. Cena wywoławcza to 4 tys. złotych

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    24 maja w Warszawie odbędzie się licytacja pamiątek po Józefie Tusku, dziadku obecnego premiera. Cena wywoławcza to 4 tys. złotych.
    W wydanym niedawno przez Antykwariat Lamus katalogu znajdują się zdjęcia wystawionych na licytację przedmiotów.

    W wydanym niedawno przez Antykwariat Lamus katalogu znajdują się zdjęcia wystawionych na licytację przedmiotów. ©materiały z katalogu aukcyjnego Antykwariatu Lamus

    Wśród ponad tysiąca pozycji, wystawionych na majową licytację przez warszawski Antykwariat Lamus, oferta zawierająca dokumenty, zdjęcia i przedmioty pewnego gdańszczanina, marynarza, urzędnika kolejowego i lutnika, żyjącego w XX wieku, wygląda skromnie. Daleko jej do takich rarytasów, jak sprzedawanego podczas tej samej aukcji Atlasu Geograficznego Ptolemeusza z 1541 r. czy pierwszej postylli katolickiej wydanej w języku polskim Jakuba Wujka z 1573 roku. I zapewne ów pochodzący z Trójmiasta zbiór zainteresowałby jedynie wąskie grono kolekcjonerów, gdyby nie należał do Józefa Tuska, dziadka premiera Donalda Tuska.

    PRZECZYTAJ: Pamiątki po dziadku Donalda Tuska na licytacji. Zbiór powinien trafić do muzeum [KOMENTARZ]



    - Zbiór pamiątek po dziadku był w posiadaniu krewnych premiera, których nie najlepsza sytuacja materialna zmusiła do decyzji o sprzedaży - słyszę nieoficjalnie. - Dotychczasowi właściciele najchętniej widzieliby spuściznę po dziadku w placówce zajmującej się historią Gdańska. Analiza dokumentów pokazuje, że Józef Tusk, choć pod koniec wojny wcielony przymusowo, jak wielu innych Kaszubów do Wehrmachtu, był prawdziwym polskim patriotą. Jego losy pokazywały, jak trudne i wymagające ogromnej odwagi, było na Pomorzu bycie Polakiem.

    Marcin Załuska z Antykwariatu Lamus potwierdza, że dom aukcyjny w dziale "Pamiątki historyczne i patriotyczne" umieścił ofertę dotyczącą spuścizny po Józefie Tusku. Cena wywoławcza - 4 tys. zł. Autorzy katalogu przy prezentacji pamiątek po dziadku premiera powołali się na książkę naszej redakcyjnej koleżanki Barbary Szczepuły "Dziadek w Wehrmachcie".
    - Aukcja odbędzie się 24 maja br. w gmachu Biblioteki Narodowej w Warszawie, ale nie trzeba uczestniczyć w niej osobiście - wyjaśnia Marcin Załuska. - Zainteresowani mogą już wcześniej składać zamówienia drogą pocztową lub prowadzić licytację telefoniczną.

    Na sprzedaż wystawiono m.in. książeczkę żeglarską (polsko-łotewsko-angielską) z 1923 r. z fotografią 16-letniego Józefa. Jest też dokument Związku Zawodowego Zjednoczenia Zawodowego Polskiego na Wolne Miasto Gdańsk z dowodem na regularnie opłacane w latach 1938-1939 składki. Z czasów wojny pochodzi "karta zaopatrzeniowa dla Polaka", wydana przez niemieckie władze Sopotu. Uwięzienie między wrześniem 1939 r. a sierpniem 1942 r. w obozach koncentracyjnych Stutthof i Neuengamme dokumentują - legitymacja wydana w 1945 r. przez Związek Polaków na miasto Neustadt (gdzie Tusk znalazł się po wyzwoleniu) oraz legitymacje Związku b. Więźniów Ideowo-Politycznych z 1946 r. (organizacji rozwiązanej po wojnie przez komunistów) i ZBOWiD z 1976 r.

    W kolekcji znajduje się także Karta Państwowego Urzędu Repatriacyjnego dla Józefa Tuska wracającego w 1945 r. do kraju przez Szczecin. Wcześniej gdańszczanin albo zdezerterował z Wehrmachtu (po decyzji Hitlera o przymusowym wcielaniu do wojska ludności kaszubskiej otrzymał 2 sierpnia 1944 r. kartę powołania), albo został wzięty do niewoli przez Anglików, skąd mógł trafić do Polskich Sił Zbrojnych. Pod młotek pójdzie też poświadczenie obywatelstwa polskiego z 1950 r., wydane w Sopocie Józefowi, jego żonie i dzieciom.

    Prawdopodobnie najciekawszym przedmiotem wystawionym na licytację są skrzypce wykonane własnoręcznie przez Józefa Tuska w 1982 r., na pięć lat przed śmiercią. Dziadek premiera był licencjonowanym lutnikiem. Skrzypce zamawiał u niego sam Konstanty Andrzej Kulka, a na wytworzonych w sopockiej pracowni gitarach akustycznych swoje największe przeboje grywali Czesław Niemen i Maryla Rodowicz.

    Zbigniew Okuniewski, prezes Fundacji "Invenire - Salvum" (z łac. "Odnaleźć - Ocalić") uważa, że o spuściznę Józefa Tuska powinni powalczyć gdańscy muzealnicy.

    - I to nie ze względu na nazwisko dziadka obecnego premiera - mówi z naciskiem Zbigniew Okuniewski. - Ciężko jest obecnie znaleźć tak kompletny zbiór pamiątek członka Polonii Gdańskiej. Dla badaczy dziejów Wolnego Miasta Gdańska mogą one stanowić dużą wartość.


    d.abramowicz@prasa.gda.pl

    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND





    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama