Spółdzielnia wyremontowała połowę balkonów. Teraz pyta, czy...

    Spółdzielnia wyremontowała połowę balkonów. Teraz pyta, czy jest sens remontować drugą

    Weronika Skupin

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Blok przy skrzyżowaniu Kościuszki i Kołłątaja
    1/3
    przejdź do galerii

    Blok przy skrzyżowaniu Kościuszki i Kołłątaja ©Google Street View

    Spółdzielnia Cichy Kącik w bloku przy skrzyżowaniu ul. Kołłątaja i Kościuszki trzy lata temu wyremontowała sypiące się balkony. Tylko te od podwórka, bo na drugą połowę nie starczyło pieniędzy z funduszu remontowego. Teraz mieszkańcy niewyremontowanej części pytają, kiedy ich balkony będą odnowione. A spółdzielnia... wysyła w tej sprawie ankietę do mieszkańców. Pyta w niej, czy wyremontować balkony, czy może to nie ma sensu, bo może lepiej wymienić sprawną windę...
    Balkony od ulicy budynku przy Kołłątaja 27/28-29/30 (róg Kościuszki) są w fatalnym stanie. – Strach pod nimi przechodzić, to jest cud, że jeszcze nikogo nie zabił spadający gruz. Kilkukrotnie po naszym wezwaniu interweniowali nawet strażacy – mówi Grażyna Krecińska. – Niektórzy boją się wychodzić na balkon – dodaje mieszkanka budynku.

    Lokatorzy z niewyremontowanej części bloku przy Kołłątaja napisali zbiorowe pismo do Spółdzielni Mieszkaniowej Cichy Kącik, by przeznaczyć pieniądze na odnowienie balkonów od ulicy.
    – Remont elewacji od podwórka zakończył się trzy lata temu. W sumie od czterech lat odkładamy pieniądze na fundusz remontowy. A spółdzielnia podjęła decyzję, by te środki przeznaczyć na wymianę sprawnej windy, tylko dlatego że nie spełnia norm europejskich! – oburza się Grażyna Krecińska.

    Zarząd spółdzielni odpisał mieszkańcom, że w tej sprawie zadecyduje... ankieta. Wszyscy lokatorzy dostali pismo, na którym mieli zaznaczyć, czy wolą remont windy czy balkonów. "Wyrażam/nie wyrażam* zgodę/y na zmianę przeznaczenia środków funduszu remontowego i wykorzystanie ich w pierwszej kolejności na remont balkonów w nieruchomości ul. Kołłątaja 27-28-29/30 (*niepotrzebne skreślić)" - jest napisane w ankiecie.

    – Na jakiej podstawie prawnej o remoncie naszych balkonów mają decydować lokatorzy, którym już wyremontowano balkony bez pytania nas o zgodę – pyta Grażyna Krecińska. – Przecież wiadomo, że nie mają w tym interesu – dodaje. Zebrała 18 podpisów lokatorów, którzy sprzeciwili się ankiecie.

    Co na to spółdzielnia mieszkaniowa? Prezes Cichego Kącika Ryszard Dymara przyznaje, że balkony są w fatalnym stanie. Potwierdza, że interweniowali tam strażacy, a tynk sypie się ludziom na głowę. – Za remont zwyczajnie trzeba zapłacić. Połowę prac sfinansowano ze środków mieszkańców zgromadzonych na funduszu remontowym, ale na na remont drugiej połowy od strony ulicy dopiero zbieramy. Każdy budynek jest rozliczany oddzielnie, lokatorom nieruchomości na rogu Kołłątaja i Kościuszki nie wystarczyło środków. A winda też musi zostać wymieniona, bo ma już 40 lat. Ankieta jest po to, by zadecydować, który remont rozpoczniemy jako pierwszy – tłumaczy Ryszard Dymara.

    Zapewnia, że balkony zostaną wyremontowane prędzej czy później. A dlaczego nie upiera się przy "prędzej"? Uważa, że lepiej jeśli zdecydują o tym mieszkańcy. – Jedyną kwestią do rozstrzygnięcia jest to, w jakim czasie lokatorom uda się zebrać potrzebne pieniądze. Płacić będą także mieszkańcy, którym balkon już odnowiono a nawet ci, którzy go nie posiadają. Fundusz remontowy jest wspólny. Jeśli lokatorzy dorzucą potrzebną kwotę, natychmiast jestem w stanie rozpocząć przetarg – dodaje Ryszard Dymara. Wyjaśnia, że planuje konsultacje z mieszkańcami, na których zostanie określone jaką składkę są gotowi płacić, a tym samym po jakim czasie stać ich będzie na remont balkonów.

    Pytany o to, dlaczego trzy lata temu odnowiono akurat balkony od podwórza tłumaczy, że były w gorszym stanie technicznym. – Kilka z nich było uszkodzonych szczególnie mocno. Nie remontowaliśmy ich wybiórczo - kiedy zostały postawione rusztowania, odnowiliśmy całą elewację od strony podwórza – mówi Dymara.

    Czy rozwiązywanie tego typu kwestii finansowych za pomocą ankiety jest w ogóle prawnie dopuszczalne? Jak mówi nam Seweryn Chwałek, zarządca nieruchomości Expertdom, dzięki ankiecie spółdzielnia ma jedynie lepszy pogląd na sprawy mieszkańców. – Ankieta o niczym nie decyduje, ostateczną decyzję podejmuje zawsze zarząd spółdzielni. Może on posiłkować się wynikami ankiety, ale nie musi – tłumaczy Chwałek.

    Mieszkańcom, którzy nie mogą się doczekać remontu balkonów, radzi rozmowy ze spółdzielnią mieszkaniową. – Należy zwrócić się do niej z pismem o uwzględnienie prośby, to jedyne co można zrobić – wyjaśnia Chwałek. Jak mówi, istnieje tylko jedna instytucja, która jest w stanie zmusić zarządcę do niezwłocznego remontu budynku, to Państwowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Ten jednak nie wydał takiej dyspozycji względem bloku przy Kołłątaja.

    Czytaj także

      Komentarze (39)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mieszkancy

      mieszkancy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      jest przetarg remont zacznie się pod koniec lipca. dzieki.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mieszkancy

      mieszkancy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Pan prezes trochę kręci. Po pierwsze winda została modernizowana około 20 lat temu a nie 40 jak twierdzi. Jest to winda z automatycznymi drzwiami wewnętrznymi która izoluje pasażera od drzwi...rozwiń całość

      Pan prezes trochę kręci. Po pierwsze winda została modernizowana około 20 lat temu a nie 40 jak twierdzi. Jest to winda z automatycznymi drzwiami wewnętrznymi która izoluje pasażera od drzwi przystankowych podczas jazdy(a o to chodzi unii). Po drugie w wypadku naszego bloku stwierdzenie, że za remont balkonów będą płacić lokatorzy, którzy ich nie mają jest nie trafione bo wszyscy w tym bloku balkony posiadają - więc problemu nie ma.
      Nie wiem czy wiecie ale w naszym bloku zsyp jest wykafelkowany po sam sufit, nikt nie pytał nas o zdanie czy chcemy mieć taki piękny śmietnik.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Grażyna

      babcia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Przecież obłuda, kłamstwa to zasada działania prezesów. Nie licz na okazanie dokumentacji bo zaginęła. Prezes dysponuje dokumentacją taka jaka mu pasuje. Mówi co mu pasuje. Prezesa Dymarę słuchałam...rozwiń całość

      Przecież obłuda, kłamstwa to zasada działania prezesów. Nie licz na okazanie dokumentacji bo zaginęła. Prezes dysponuje dokumentacją taka jaka mu pasuje. Mówi co mu pasuje. Prezesa Dymarę słuchałam w czasie kiedy negocjowane było z miastem przewłaszczenie gruntów na rzecz spółdzielni mieszkaniowych.
      Członkowie spółdzielni byli reprezentowani przez stowarzyszenie. Komiczna była sytuacja kiedy prezes wygłaszał stwierdzenia a w grupie stowarzyszenia zasiadała osoba z RN i punktowała prezesa , wykazywała kłamstwa. Prezes nawet się nie zaczerwienił. Wciskanie kitu maja opanowane do perfekcji
      tak jak i Związki Rewizyjne, Rada Spłdz. i wykonywane przez nich lustracje.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie Prezesie

      Grazyna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Dlaczego okłamuje pan red.z Gazety oraz nas mieszkańców.Prosze pokazać nam dokumentację ostatniego z przed kilku lat[a nie 40 ] remontu generalnego naszej windy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fakty proszę, a nie mity !

      Racjonalista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      Pocieszającym jest fakt, że z każdym wyodrębnionym lokalem kurczą się możliwości „strzyżenia baranów (frajerów)” przez organy spółdzielczej nomenklatury, które oczywiście będą bronić obecnego...rozwiń całość

      Pocieszającym jest fakt, że z każdym wyodrębnionym lokalem kurczą się możliwości „strzyżenia baranów (frajerów)” przez organy spółdzielczej nomenklatury, które oczywiście będą bronić obecnego stanu jak źrenicy oka.

      Najtaniej mieszka się we wspólnocie wynika jednoznacznie z raportu "Gospodarka mieszkaniowa w 2010 r.". udostępnionego na stronie Głównego Urzędu Statystycznego

      W części B począwszy od str. 24 raport GUS zawiera szczegółową i przy tym pouczającą dla spółdzielców analizę kosztów utrzymania zasobów lokalowych.

      Dlatego nie sposób pojąć jak wielu ludzi użytkujących lokale spółdzielcze nie chce lub nie potrafi zrozumieć, że spółdzielnia mieszkaniowa jest najgorszą z form zarządzania nieruchomościami wspólnymi.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fakty!

      Optymista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      2010 r.?
      Oj to dawno trochę było proszę pana.
      A jak jest w raporcie z 2012 r.?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Optymista

      Anka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      No pewnie że 2010 ... bo w 2012 są wyższe od spółdzielni. Poza tym część kosztów, które mieszkaniec płaci do spółdzielni nie są uwzględniane we wspólnotach, gdyż odrębny właściciel płaci je sam...rozwiń całość

      No pewnie że 2010 ... bo w 2012 są wyższe od spółdzielni. Poza tym część kosztów, które mieszkaniec płaci do spółdzielni nie są uwzględniane we wspólnotach, gdyż odrębny właściciel płaci je sam bezpośrednio do gminy. I tych kosztów nie widać w sprawozdaniu GUS. Więc wychodzi taniej w spółdzielni.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      x

      Onufry (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Funkcjonariusze organów spółdzielczej nomenklatury panicznie boją się przejścia na zarządzanie nieruchomościami wg. ustawy o własności lokali, gdyż dopiero wtedy właściciele lokali będą sprawować...rozwiń całość

      Funkcjonariusze organów spółdzielczej nomenklatury panicznie boją się przejścia na zarządzanie nieruchomościami wg. ustawy o własności lokali, gdyż dopiero wtedy właściciele lokali będą sprawować faktyczny nadzór właścicielski i będą im patrzeć na łapy.

      Jeżeli zarząd nieruchomością wspólną wykonywany będzie wg. ustawy o własności lokali, to skończy się dotychczasowa gospodarka kołchozowa (jeden megafundusz remontowy, wspólny worek przychodów i kosztów itp.)

      Wymusi to także odrębne ewidencjonowanie i rozliczanie wszelkich przychodów i kosztów na nieruchomościach jedno budynkowych oraz skutkować będzie przejrzystością finansową.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      123 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Towarzysze, zróbmy zbiórkę na remont balkonów. Pomożecie?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani Weroniko, nie ma czegoś takiego

      hhh (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      jak Państwowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego!!!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mieszkancy

      mieszkancu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      no nie masz racji jest coś takiego znajduje się przy pl. Solidarności 1/5

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PRL wita was...

      ... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

      przeciez nie od dzis wiadomo ze w spółdzielni decyduje prezes
      a siedzi na stołku za grube pieniadze.

      Wspólnota tej wielkosci poprostu musi głosować i nie ma prezesa.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prezunio

      czlonek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Prezes Dymara zawsze wydyma.. ra,

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pokażcie im "gest Kozakiewicza"

      Rychu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 4

      A po jaką cholerę potrzebna jest mieszkańcom tego budynku jakaś molochowata spółdzielnia ?

      Czy nie lepiej zorganizować większość właścicieli lokali w budynku i pójść na swoje jako wspólnota...rozwiń całość

      A po jaką cholerę potrzebna jest mieszkańcom tego budynku jakaś molochowata spółdzielnia ?

      Czy nie lepiej zorganizować większość właścicieli lokali w budynku i pójść na swoje jako wspólnota mieszkaniowa lub autentyczna jedno budynkowa spółdzielnia mieszkaniowa ?

      We wspólnocie mieszkaniowej sami będziecie decydować o wykonywaniu zarządu nieruchomością wspólną.

      Teraz skazani jesteście na łaskę personelu organów spółdzielczej nomenklatury (- jakieś tam rady, zarządy itp.)
      Teraz ponosicie wysokie koszty utrzymania personelu.

      Będąc we wspólnocie mieszkaniowej możecie wybrać zarząd właścicielski i sami będziecie decydować większością udziałów.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gest Kozakiewicza to chyba wspólnotom

      Błajan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Piękne rzeczy mówisz, ale rzeczywistość jest brutalna.
      Wspólnota musi mieć zarządcę nieruchomości. Zarządcy mogą wykonywać obowiązki za kasę większą niż spółdzielnia.
      W spółdzielni też masz prawo...rozwiń całość

      Piękne rzeczy mówisz, ale rzeczywistość jest brutalna.
      Wspólnota musi mieć zarządcę nieruchomości. Zarządcy mogą wykonywać obowiązki za kasę większą niż spółdzielnia.
      W spółdzielni też masz prawo głosu. Myślisz, że we wspólnocie automatycznie wszystko się uzdrowi? Że łatwo będzie przekonać innych lokatorów do swoich racji? Że łatwiej będzie zebrać osoby do głosowania? I tak ktoś będzie musiał poświęcić swój czas i energię, żeby to wszystko trzymało się kupy.
      Pytanie kolejne. Czy wspólnoty, które z założenia są tworami mniejszymi mają łatwiej jeśli chodzi o uzyskanie kredytu na remonty/modernizację, tudzież negocjowanie stawek za remonty?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a

      Rychu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Bądźmy precyzyjni !

      We wspólnocie nie ma lokatorów, gdyż wspólnotę mieszkaniową tworzy ogól właścicieli lokali.

      Wspólnota mieszkaniowa wcale nie musi mieć zarządcy !

      To właściciele lokali sami...rozwiń całość

      Bądźmy precyzyjni !

      We wspólnocie nie ma lokatorów, gdyż wspólnotę mieszkaniową tworzy ogól właścicieli lokali.

      Wspólnota mieszkaniowa wcale nie musi mieć zarządcy !

      To właściciele lokali sami decydują jak wykonywany będzie zarząd ich nieruchomością wspólną.

      Mogą wybrać zarząd właścicielski lub powierzyć zarząd podmiotowi zewnętrznemu.

      Jeżeli chodzi o koszty to zarówno wspólnoty mieszkaniowe jak i w spółdzielnie mieszkaniowe
      mają obowiązek odrębnego ewidencjonowania i rozliczania wszelkich przychodów i kosztów na nieruchomościach jedno budynkowych.

      Mit powielany przez funkcjonariuszy organów nomenklatury spółdzielczej, że spółdzielnie generują rzekomo mniejsze koszty niż wspólnoty mieszkaniowe jest totalnym nieporozumieniem.

      Wspólnota mieszkaniowa, jako forma bezpośredniego podejmowania decyzji (uchwał) i kontroli przez samych właścicieli lokali jest najlepsza i dotychczas nie wymyślono lepszego sposobu zarządzania nieruchomością wspólną.

      Oczywiście musi być spełniony warunek, że właściciele lokali są aktywni oraz interesują się sprawami wspólnoty.

      Czyli wszystko zależy od „jakości czynnika ludzkiego”.

      P.S. - nie należy porównywać autentycznych wspólnot mieszkaniowych ze wspólnotami powstającymi w budynkach komunalnych.
      W autentycznej wspólnocie mieszkaniowej wszystkie lokale są odrębnymi nieruchomościami lokalowymi, a w budynkach komunalnych po wyodrębnieniu pierwszego lokalu powstaje wspólnota mieszkaniowa w której większość lokali jest nadal własnością gminy.

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oj już ja widzę

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Już ja Rychu widzę jak moi sąsiedzi za darmo zarządzają wspólnotą.
      Ponadto jednak spółdzielnie mają niższe koszty, bo koszty zarządu rozkładane są na całą spółdzielnię a nie tylko na 1...rozwiń całość

      Już ja Rychu widzę jak moi sąsiedzi za darmo zarządzają wspólnotą.
      Ponadto jednak spółdzielnie mają niższe koszty, bo koszty zarządu rozkładane są na całą spółdzielnię a nie tylko na 1 nieruchomość. Więc tu się nie zgadzam.
      Ponadto spółdzielnie są większe i mają większą możliwość negocjacji z dostawcami. Jest większe pole do popisu przy 30 nieruchomościach na przykład niż przy 1. No nie okłamujmy się chłopie.
      A te historie z odcinaniem wody we wspólnotach i ciepła czy prądu?
      No właśnie. I ten czynnik ludzki. Na który nie masz wpływu. No chyba że wspólnota będzie przesłuchiwać przyszłych mieszkańców, bo i takie przypadki są.
      Nie. Ja za wspólnotę dziękuję. Gdzie dwóch Polaków tam awantura gwarantowana i wolę sobie w swojej spółdzielni posiedzieć.
      I nie. Nie pracuję w spółdzielni. Pracuję na swoim.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      y

      wojtek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Jeżeli gdziekolwiek jest tak, jak pisze @ Piotr cyt."...jednak spółdzielnie mają niższe koszty, bo koszty zarządu rozkładane są na całą spółdzielnię a nie tylko na 1 nieruchomość...." to jest to...rozwiń całość

      Jeżeli gdziekolwiek jest tak, jak pisze @ Piotr cyt."...jednak spółdzielnie mają niższe koszty, bo koszty zarządu rozkładane są na całą spółdzielnię a nie tylko na 1 nieruchomość...." to jest to rażąco sprzeczne z prawem powszechnie obowiązującym.

      Regulacje ustawowe są w tym zakresie kategoryczne i bezwzględnie obowiązujące.

      Najprościej rzecz ujmując zarząd spółdzielni ma ustawowy obowiązek odrębnego ewidencjonowania i rozliczania wszelkich przychodów i kosztów.

      Jeżeli zarząd spółdzielni bojkotuje obowiązki wynikające wprost z ustawy a spółdzielcy biernie się temu przyglądają to są frajerami strzyżonymi jak barany.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      z

      magda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      No Pan to chyba nie bardzo na kosztach się zna. Piotr wyraźnie pisze o kosztach zarządu. A podstawowe koszty zarządu są rozkładane na wszystkich.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @wojtek

      1234 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Koszty zarządu.
      Koszty zarządu.
      Koszty zarządu.
      Czyli eksploatacja, czyli koszty wspólne do podziału dla wszystkich. Czyli koszty zarządu. A nie koszty bezpośrednie, dotyczące danej...rozwiń całość

      Koszty zarządu.
      Koszty zarządu.
      Koszty zarządu.
      Czyli eksploatacja, czyli koszty wspólne do podziału dla wszystkich. Czyli koszty zarządu. A nie koszty bezpośrednie, dotyczące danej nieruchomości, czyli remonty, konserwacje, woda, ciepło, żarówki, sprzątanie itp.
      Koszty zarządu. Definicja w Wikipedii.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jasne

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Weź się rozejrzyj Rychu, kto mieszka wokół Ciebie. Chcesz aby Ci ludzie decydowali? No dobra. Może akurat Twoi sąsiedzi są ok. Ale pewnie się wyprowadzą albo wymrą (przepraszam ale takie prawo...rozwiń całość

      Weź się rozejrzyj Rychu, kto mieszka wokół Ciebie. Chcesz aby Ci ludzie decydowali? No dobra. Może akurat Twoi sąsiedzi są ok. Ale pewnie się wyprowadzą albo wymrą (przepraszam ale takie prawo życia). Nigdy nie wiesz kto się wprowadzi i kto będzie decydował o Twojej współwłasności. I czy się dogadacie. Bo możecie się nie polubić przecież. Stosunki sąsiedzkie są bardzo wrażliwe. Dlatego lepiej mieć kogoś z zewnątrz. Ja tam do wspólnoty nie pójdę. Zwłaszcza po tych podwyżkach co szykuje miasto.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a

      Roman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      @ Piotr prawdopodobnie ma na myśli wspólnoty mieszkaniowe w budynkach komunalnych ?

      Otóż w budynku spółdzielczym może powstać "normalna" wspólnota mieszkaniowa jeżeli wszyscy lub przynajmniej...rozwiń całość

      @ Piotr prawdopodobnie ma na myśli wspólnoty mieszkaniowe w budynkach komunalnych ?

      Otóż w budynku spółdzielczym może powstać "normalna" wspólnota mieszkaniowa jeżeli wszyscy lub przynajmniej większość posiadaczy spółdzielczych praw do lokali doprowadzi do ustanowienia odrębnej własności swoich lokali.

      Praktyka pokazuje, że ludziska błyskawicznie "uczą się własności"

      Jeżeli posiadacz ograniczonego prawa rzeczowego (tzw. spółdzielczego własnościowego) stanie się właścicielem odrębnej nieruchomości lokalowej niezwłocznie inaczej podchodzi do wszystkich spraw związanych z wykonywaniem zarządu nieruchomością wspólną bo rozumie że to jest jego współwłasność.

      Zupełnie kuriozalnym jest stwierdzenie, że "...Ja tam do wspólnoty nie pójdę. Zwłaszcza po tych podwyżkach co szykuje miasto. ..."

      Otóż gmina będąca właścicielem lokali komunalnych ma prawo ustalać koszty utrzymania nieruchomości wspólnych w swoich budynkach, ale nie w budynkach "normalnych" wspólnot mieszkaniowych.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @ Roman

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Nie nie. Nie chodzi o komunalkę. Tu jest o spółdzielniach.
      Wyodrębniając się przejmujesz przecież podatki, które dotąd płaciła spółdzielnia, czyli od nieruchomości oraz jeśli grunt jest miasta,...rozwiń całość

      Nie nie. Nie chodzi o komunalkę. Tu jest o spółdzielniach.
      Wyodrębniając się przejmujesz przecież podatki, które dotąd płaciła spółdzielnia, czyli od nieruchomości oraz jeśli grunt jest miasta, wieczystego użytkowania.
      A te podatki pięknie rosną zwłaszcza gdy ma się garaż, jak mój sąsiad. Płacił za niego jak za mieszkanie a po wyodrębnieniu ... jak za lokal. Takie przepisy.
      No i we wspólnocie wszyscy jednak myślą o swojej własności. Nie o wspólnej. Ja się tego boję. Na szczęście zamierzam zamieszkać na wyłącznie swoim i wyprowadzić się z blokowiska.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale ignorancja...!

      Ola (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Większej bzdury nie mogłeś wykombinować w tym temacie.

      Podatki od nieruchomości oraz ewentualnie opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu ponoszą wszyscy posiadacze tytułów prawnych do lokali w...rozwiń całość

      Większej bzdury nie mogłeś wykombinować w tym temacie.

      Podatki od nieruchomości oraz ewentualnie opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu ponoszą wszyscy posiadacze tytułów prawnych do lokali w danym budynku.

      Tyle, że posiadacze spółdzielczych praw do lokali (tzw. własnościowych lub lokatorskich) nie są właścicielami to uiszczają te opłaty za pośrednictwem spółdzielni a właściciele lokali wyodrębnionych bezpośrednio do gminy.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @ Ola

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      To poczytaj przepisy o garażach przed wyodrębnieniem i po.
      Poza tym spółdzienia musi uzasadnić koszty. Miasto nie.
      I dziękuję za odpowiadanie swoim mieszkaniem za zobowiązania wspólnoty.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama