Gazeta Wrocławska » Bolesna pobudka w Syrii (ZDJĘCIA)

Bolesna pobudka w Syrii (ZDJĘCIA)

Data dodania: 2010-08-11 16:20:37 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-11 16:20:37

Gazeta Wrocławska

Adam Radoliński

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Pobudka w Syrii była bolesna, ciągły ból brzucha i gorączka kompletnie mnie wycieńczyły. Poprzedni dzień pamiętałem jak przez mgłę. Kłótnie z celnikami na granicy, grupowe pchanie zdezelowanego autobusu, zakrwawioną jezdnię i chodnik po wypadku, aż wreszcie ciemność hotelowego pokoju bez okien. Wszystkie wspomnienia ostatnich kilkunastu godzin, wirowały nie pozwalając poukładać się w logiczną całość.

1/15
Bolesna pobudka w Syrii (ZDJĘCIA)

Amier, by żyć łatwiej, przerobił rower na motor

(© Adam Radoliński)

Byłem słaby, naprawdę słaby. Próba pokonania zatrucia dietą i wszystkimi możliwymi lekami okazała się złudna. Po tym jak wstałem i otumaniony zawrotami głowy ponownie usiadłem, zdecydowałem się na wizytę w szpitalu.

Mały blokowy budynek pod który podwiózł mnie taksówkarz przypominał raczej blok mieszkalny. O fakcie, że jest to szpital przekonywały jedynie grymasy cierpienia bladych ludzi przekraczających drzwi budynku.
∨ Czytaj dalej
Pomyślałem - nie jestem sam.

Przyjmujący mnie lekarz - mężczyzna po czterdziestce - już na wstępie z lekkim uśmiechem podkreślił, że takie zatrucia to nic nadzwyczajnego o tej porze roku. Jego twarz zmieniła wyraz dopiero w momencie kiedy usłyszał, że przez dwa ostatnie dni nic nie jadłem i nadal mam gorączkę. Kiedy mnie zbadał ponownie na jego twarz wrócił uśmiech

- Niech Pan się nie martwi, to co najgorsze już za Panem. Proszę tylko zacząć zażywać leki, które przepiszę i będzie dobrze. Za tydzień powinien Pan wrócić do zdrowia - powiedział. Na do widzenia usłyszałem jeszcze - Niech Pan dużo je, przede wszystkim dużo jeść.

Kiedy obudziłem się po popołudniowym śnie, czułem się znacznie lepiej. Kiedy wyszedłem by zobaczyć jakim miastem jest Hama, na ulicach spoczywały już długie cienie budynków. Senni upałem ludzie snuli się wolnym krokiem we wszystkich kierunkach, sprzedając coś lub kupując. W lepkim od zaduchu i smogu powietrzu, dało się słyszeć wycie miasta, inne jednak niż te z Damaszku czy Trypoli - tu jakby nastrojowe i monotonne.

Wiedziony przez ślady ludzi po kilku przecznicach znalazłem się na przeciw ogromnego przetaczającego wodę drewnianego koła - norię. To jego wycie łamało zgiełk ulic. Koło przelewając litry brudnej wody dawało miastu ożywczą bryzę, a otaczającym je tłumom nieustającą rozrywkę.

Po kilku kwadransach spędzonych na wpatrywaniu się w Norię, uciekałem głębiej i głębiej w trzewia miasta, szukając prawdy o historii tego miejsca. Hama to bowiem miejsce cierpienia i krwawej tragedii jaka zniszczyła to miasto na początku lat osiemdziesiątych.

Wtedy to, w wyniku bombardowania będącego następstwem politycznej walki zwolenników i przeciwników urzędującego prezydenta zginęło 40 tys cywili, a większość starej części miasta została zniszczona. O tamtych wydarzeniach nie przypomina już niemal nic. Na gruzach powstały nowe domy, na miejscu dawnej cytadeli urządzono miejski park. Jedynie zrujnowany meczet staje się niechcianą pamiątką tamtych wydarzeń.

O tym co stało się przed ponad ćwierć wieku, niechętnie mówią sami mieszkańcy - To było coś niedobrego, coś co nigdy nie powinno się zdarzyć, nie należy o tym mówić - ucinają rozmówcy. Wszyscy chcą nie pamiętać, żyć w nowej Hama. Tak też żyją.

Po dwóch dniach odzyskiwania sił spędzonych w Hamie, przeniosłem się do drugiego co do wielkości miasta Syrii - Aleppo. Miasta jednego miejsca - bazaru. Tak przynajmniej Aleppo przedstawiane było w opowieściach osób, które je odwiedziły.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

IZUrKfkIoSw

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

SuGOprwHQfSCbBAdw (gość), 31.12.10, 08:24:42

rawQ4W jhfwukabkqql, [url=http://awuspyyvrcab.com/]awuspyyvrcab[/url], [link=http://njsriqlrdwqu.com/]njsriqlrdwqu[/link], http://qkvuhhmzxsic.com/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.