Dzierżoniów: Znów tajemnicza śmierć na torach

    Dzierżoniów: Znów tajemnicza śmierć na torach

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Czy ktoś upozorował samobójstwo i położył ciało 38-latka na torowisku? A może mężczyzna sam w desperacji targnął się na życie? Prokuratura Rejonowa w Dzierżoniowie wyjaśnia okoliczności tajemniczego i tragicznego wypadku, do którego doszło w piątek rano w Mościsku.
    Jak już informowaliśmy w sobotniej gazecie, przed godz. 7 rano maszynista szynobusu relacji Kamieniec Ząbkowicki - Legnica, kilka kilometrów za Dzierżoniowem, zauważył na torach leżącego człowieka. Jak udało nam się ustalić, maszynista zobaczył go niespełna 150 metrów przed pociągiem. Zaczął hamować i trąbić, ale na próżno. Mężczyzna nie poruszył się, a maszyny nie udało się zatrzymać i w efekcie szynobus przejechał po nim.

    - Wszczęliśmy śledztwo, które ma wyjaśnić, czy do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie - mówi Iwona Uszpulewicz z Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie. - Na część pytań, na przykład, kiedy nastąpił zgon, odpowiedź da nam sekcja zwłok - dodaje. Jej wyniki będą znane za kilka dni.
    Ofiara to Jerzy K., mieszkaniec Dzierżoniowa. Sąsiedzi mówią o nim, że był spokojnym, normalnym człowiekiem.

    Pracował, od lat mieszkał z narzeczoną. Nie miał żadnych konfliktów z prawem, nie nadużywał też alkoholu. - Miły i fajny facet, dlatego nikt nie wierzy w to, że sam położył się na torach. Bo niby dlaczego? - pyta pan Władysław.

    Pytań w tej sprawie jest zresztą więcej. Dlaczego mężczyzna leżał na torowisku akurat w tamtym miejscu. To kilka kilometrów za miastem i co robił przed śmiercią? Ostatni raz widziany był bowiem w czwartek rano. Prokuratorzy, jak zawsze przy podobnych sprawach, biorą pod uwagę również śmierć samobójczą. Zwłaszcza że w czwartek mężczyzna wysłał do swojej narzeczonej SMS-a, w którym pisał, że ją kocha i dziękuje jej za wszystkie lata, które przeżyli razem. Nie było tam jednak słowa o ewentualnym planowaniu samobójstwa, a treść nie wskazywała jednoznacznie, że miało to być pożegnanie.

    To druga taka sprawa w regionie w tym roku. W styczniu w Wałbrzychu na torach znaleziono 21-latka Pawła Muchę ze Świnoujścia. Sekcja zwłok wykazała jednak, że chłopak nie żył już wcześniej. Zmarł z powodu wychłodzenia. Do dziś jednak nie wiadomo, jak ciało znalazło się na torach w Wałbrzychu. Tego dnia, wcześniej, 21-latek był bowiem we Wrocławiu. Tam mieszkał i studiował. Iwona Wojtczak, dziewczyna Pawła, przyznaje, że chłopak nigdy do Wałbrzycha się nie wybierał. Był na imprezie u znajomych. Wyszedł po północy. Na torach został zauważony około godz. 6 rano. Nie miał jak się dostać w tym czasie do Wałbrzycha - o tej porze nie ma pociągu ani autobusu. Ojciec chłopaka wyznaczył nagrodę za pomoc w śledztwie. Nikt się nie zgłosił.

    Coraz więcej osób desperacko odbiera sobie życie
    W Polsce od kilku już lat lawinowo rośnie liczba samobójstw. Z policyjnych statystyk wynika, że w zeszłym roku życie odebrało sobie blisko 5 tysięcy osób. To tyle samo, ile średnio co roku ginie w wypadkach drogowych. Dodatkowy tysiąc to osoby, które odratowano w szpitalu. To zarejestrowane przypadki, ale fachowcy szacują, że prób samobójczych było dwa razy więcej.

    Wśród ofiar zamachów samobójczych tylko niewielki procent stanowią kobiety (było ich w 2009 roku 645). Stąd też statystyczny polski samobójca to mężczyzna, który ma problemy z pracą i coraz częściej zagląda do butelki.
    Liczba zamachów samobójczych w 2009 roku była najwyższa od sześciu lat.

    Dlaczego z roku na rok zwiększa się liczba samobójstw w Polsce? Podyskutuj na forum.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do zaby

      Erdol (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 8

      Zaba, jeśli chcesz skończyć, to przyczyń się chociaż do poprawy życia następnym pokoleniom: wysadź albo podpal się pod jednym z szacownych gmachów instytucji rządowych.
      Rzucenie się pod koła...rozwiń całość

      Zaba, jeśli chcesz skończyć, to przyczyń się chociaż do poprawy życia następnym pokoleniom: wysadź albo podpal się pod jednym z szacownych gmachów instytucji rządowych.
      Rzucenie się pod koła pociągu tylko wk... pasażerów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      niewola

      xz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 14

      Ludzie zabijają się z powodu tego, że są niewolnikami. Zapieprzają, a nic im z tego nie zostaje. Ich pieniądze zabiera skarbówka i ZUS. Przyczyną jest to, że w Polsce nigdy nie było dekomunizacji.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      niewola

      xz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 7

      Ludzie zabijają się z powodu tego, że są niewolnikami. Zapieprzają, a nic im z tego nie zostaje. Ich pieniądze zabiera skarbówka i ZUS. Przyczyną jest to, że w Polsce nigdy nie było dekomunizacji.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To jakaś epidemia

      Wesoły Romek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 15

      Redaktorka zapomniała o prezesie Wróblu który też zginął pod kołami pociągu. A wszystko to dzieje się w politycznym mateczniku Dutkiewicza - Świdnica-Wałbrzych-Jelenia Góra

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ..

      zaba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 11

      nie dziwie sie .. ja sama mam czasami takie mysli.. jak mam pracowac cale zycie za 1200 zl to lepiej sobie odrazu strzwelic w leb niz dorobic sie garba i zeby pozniej wlasne dzieci nazywaly Cie...rozwiń całość

      nie dziwie sie .. ja sama mam czasami takie mysli.. jak mam pracowac cale zycie za 1200 zl to lepiej sobie odrazu strzwelic w leb niz dorobic sie garba i zeby pozniej wlasne dzieci nazywaly Cie nieudacznikiem bo pracy znalezc nie mozesz;/ zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ..

      zaba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 8

      nie dziwie sie .. ja sama mam czasami takie mysli.. jak mam pracowac cale zycie za 1200 zl to lepiej sobie odrazu strzwelic w leb niz dorobic sie garba i zeby pozniej wlasne dzieci nazywaly Cie...rozwiń całość

      nie dziwie sie .. ja sama mam czasami takie mysli.. jak mam pracowac cale zycie za 1200 zl to lepiej sobie odrazu strzwelic w leb niz dorobic sie garba i zeby pozniej wlasne dzieci nazywaly Cie nieudacznikiem bo pracy znalezc nie mozesz;/ zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama