Bez krojenia pacjentów, wstawili im zastawki

    Bez krojenia pacjentów, wstawili im zastawki

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Po raz pierwszy we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku kardiolodzy ze szpitala wojskowego przy ul. Weigla przeprowadzili rewolucyjne zabiegi wszczepienia zastawki serca.
    Bez konieczności krojenia pacjentów i długiej rehabilitacji, przywrócili zdrowie dwóm pacjentkom.
    - Czuję się szczęśliwa. Już mnie nie boli w klatce piersiowej - cieszy się 78-letnia Apolonia Gajec, a 80-letnia Teresa Wielgosz podkreśla, że spokojnie śpi w nocy i już nie robi jej się słabo. Obie panie zostały zoperowane tydzień temu i mogą już wrócić do domów. Uniknęły długiej rehabilitacji.

    Musiałyby spędzić w szpitalu o kilka tygodni więcej, gdyby operowano je tradycyjną metodą. Nie zakwalifikowały się do niej ze względu na stan zdrowia i ryzyko, że jej nie przeżyją.
    Nowa metoda też niosła ze sobą zagrożenie, ale nie aż takie.

    - Wykonaliśmy małe nacięcie w pachwinie i przez aortę doprowadziliśmy zastawkę do serca
    - wyjaśnia dr Krzysztof Reczuch, który wspólnie z zespołem przeprowadzał zabieg. Udał się rewelacyjnie.

    Do końca tego roku podobną szansę otrzyma jeszcze dwoje pacjentów. Jedna taka operacja kosztuje 80 tys. zł. W przyszłym roku kardiolodzy ze szpitala wojskowego zoperują źle działające zastawki kilkunastu starszym ludziom.

    Tę metodę medycyna dopiero odkryła niedawno, dwa lata temu. Do tej pory w Polce wykonano zaledwie 10 podobnych operacji. Wrocławscy lekarze podkreślają, że bez tej metody prawie 80 proc. pacjentów z krytycznym zwężeniem zastawki nie przeżyje najbliższych sześciu miesięcy.
    - Udało się i to nasz wielki sukces - podkreśla prof. Piotr Ponikowski.


    Stara metoda

    Otwieranie klatki piersiowej wiąże się z ryzykiem. Do tej pory najczęstszym sposobem leczenia zwężonej zastawki była klasyczna operacja kardiochirurgiczna. Polega ona na otwarciu klatki piersiowej i aorty. Wiąże się to z koniecznością zatrzymania krążenia nawet na kilka godzin. Kolejne kilka trwa wybudzanie. Z reguły po ciężkiej operacji pacjent musi przez kilkanaście dni pozostać w szpitalu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama