Głogów szykuje się na wstrząsy

    Głogów szykuje się na wstrząsy

    Urszula Romaniuk

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    O planach eksploatacji złóż miedzi pod Głogowem dopiero się mówi, ale w mieście chcą się przygotować na ewentualne skutki.
    - Niewiele wiemy o górnictwie ani o oddziaływaniu eksploatacji na budynki czy ulice, dlatego interesują nas opinie ekspertów na ten temat - mówi Robert Myśków, naczelnik wydziału środowiska w gło-gowskim ratuszu. - A także doświadczenia tych, którzy już odczuwają skutki działalności górniczej Polkowic i Lubina.

    Głównym problemem jest zabezpieczenie zabudowy i całej infrastruktury. W tym największym doświadczeniem mogą wykazać się Polkowice.
    Tam zabezpieczenia związane były z deformacją powierzchni (grunt pod ratuszem osiadł już 2 metry), a nie wstrząsami pochodzenia górniczego. Bo te pojawiły się w drugiej połowie lat 70. Na skutki nie trzeba było długo czekać.
    - W latach 1983-91 przerwano eksploatację złóż w filarze ochronnym miasta i zabezpieczono budynki przed wpływami pochodzenia górniczego - mówi Maria Bączkowska, główny specjalista ds. ochrony terenu w polkowickim urzędzie gminy.

    Wzmocniono profilaktycznie długie bloki i wieżowce, a do tych dobudowano też zewnętrzne segmenty. W Lubinie, jak mówi Krzysztof Tkaczuk, dyrektor ZG Lubin, zanim ruszyło wydobycie rudy miedzi, zabezpieczono budynki, a te w najgorszym stanie rozebrano. - Są też inne możliwości profilaktyki - dodaje dyrektor Tkaczuk.
    - Pod kościołem w Rynku, gdzie nie było eksploatacji, ze względu na konstrukcję świątyni powstał filar ochronny.

    Kopalnia dofinansowuje też remonty infrastruktury podziemnej, choćby kilka lat temu wymianę sieci gazowej. Od lat na terenach górniczych obowiązują w budownictwie specjalne przepisy. Powstające obiekty są wzmacniane. Koszty zwraca KGHM.
    Głogowianie już odczuwają silniejsze wstrząsy w kopalniach. Stąd ich obawy. Chcą wiedzieć, co może ich czekać, gdy wydobycie zbliży się do Głogowa. Wiosną miasto zleciło opracowanie prognozy oddziaływania górnictwa na całą zabudowę. Chce mieć też własny monitoring wstrząsów.


    Urząd Górniczy czuwa nad kopalnią
    -W górnictwie podziemnym zasadą jest naprawianie wyrządzonych szkód - mówi Grzegorz Wowczuk, dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu. - Oraz zapobieganie ich powstawaniu, na przykład poprzez zabezpieczanie obiektów istniejących i nowo budowanych. Każda kopalnia posiada własny plan ruchu zakładu górniczego, w którym określa zamierzenia dotyczące ograniczenia negatywnego oddziaływania na środowisko, w tym na powierzchnię. Urząd zatwierdza taki plan i czuwa nad jego realizacją. Głogów powinien być wolny od wstrząsów, ponieważ złoża w rejonie planowanego wydobycia są stosunkowo cienkie. Poza tym w planach nie przewiduje się eksploatacji pod miastem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama