Wrocław: Na Dworcu Głównym kobieta wpadła pod pociąg

    Wrocław: Na Dworcu Głównym kobieta wpadła pod pociąg

    Magalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Do wypadku doszło przed godziną 10 rano. Kobieta zginęła na miejscu.
    Paweł Szychowiak, który podróżował pociągiem z Poznania do Szklarskiej Poręby, pod który wpadła 84-latka, był wstrząśnięty. - Wciągnęło ją pod koła. Biegła za pociągiem i trzymała się drzwi. Maszynista zahamował, kiedy usłyszał krzyk - opowiada podróżny. Dodaje, że starsza pani miała w pociągu młodą opiekunkę.

    Jak opowiadają inni pasażerowie, kobiety miały jechać do sanatorium. - Zdążyła tylko podać swoje walizki. Lokomotywa ruszyła i pociąg nagle szarpnął - mówi pan Andrzej, który nie chce podać nazwiska, bo może być jeszcze przesłuchiwany przez policję.

    Pasażerowie, którzy jechali tym składem, wskazują, że błąd mógł popełnić maszynista. Ruszył, nie wiedząc, że ciągnie za sobą cały skład. Na Dworcu Głównym we Wrocławiu wagony pociągu miały zostać rozłączone przed godziną 9 rano. Część z nich miała zawieźć ludzi do Kudowy, pozostałe - do Szklarskiej Poręby.

    Ciało kobiety, która była mieszkanką Pomorza, wyciągnięto spod kół i osłonięto specjalnym namiotem. Na miejscu pojawiła się policja, lekarze pogotowia ratunkowego, kolejarze i prokurator.
    Kamil Rynkiewicz z dolnośląskiej policji mówi, że kobieta próbowała wskoczyć do ruszającego pociągu. Funkcjonariusze nie wykluczają jednak, że wina może leżeć też po stronie kolejarzy.
    Ciało kobiety, która była mieszkanką Pomorza, wyciągnięto spod kół i osłonięto specjalnym namiotem.
    Wewnętrzne śledztwo prowadzi PKP. Oskar Olejnik z Zakładu Linii Kolejowych przyznaje, że powołano specjalną grupę dochodzeniową, która ma ustalić, jak doszło do tragedii. Sprawdzeni będą pracownicy kilku spółek kolejowych: PKP Przewozy Regionalne (do niej należy pociąg, maszyniści i konduktorzy), PKP Intercity (wykonuje manewry lokomotywą), a także PKP Cargo (odpowiedzialna za rozłączenie składu). Na ustalenia poczekamy nawet miesiąc.

    Andrzej Piech, wicedyrektor ds. handlowych w PKP Przewozy Regionalne, mówi, że do tragedii na Dworcu Głównym dochodzi bardzo rzadko.

    Mieszkańcom Wrocławia zapadła w pamięci szczególnie jedna. Też wydarzyła się na peronie III. Upamiętnia ją wmurowana w peron tablica. Przypomina o aktorze Zbigniewie Cybulskim. 8 stycznia 1967 roku Cybulski spieszył się na pociąg do Warszawy. Wskoczył do niego, kiedy ten ruszał. Wpadł pod koła. Miał wtedy 40 lat. Co roku, w rocznicę jego śmierci, na Dworcu Głównym składają kwiaty i zapalają znicze podróżni, artyści i kolejarze.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co robila opiekunka

      kaja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 16

      opiekunka odbierała walizki od kobiety i nie ma tu jej winy! kobiecie wejść do pociągu powinien pomóż ktoś z obsługi pociągu czyt konduktor oni są odpowiedzialni za bezpieczeństwo osób w pociągu a...rozwiń całość

      opiekunka odbierała walizki od kobiety i nie ma tu jej winy! kobiecie wejść do pociągu powinien pomóż ktoś z obsługi pociągu czyt konduktor oni są odpowiedzialni za bezpieczeństwo osób w pociągu a co za tym idzie również za wsiadanie i wysiadanie z niego, nie mówię że to jest ich wina że kobieta wpadła pod koła ale już na peweno nie wina opiekunki nie oskarżajmy teraz każdego bo to kto zawinił wyjaśni tylko śledztwo i zamiast szukać winnych lepiej się zastanowić co zrobić żeby więcej do takich tragedii nie dochodziłozwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      CO ROBIŁA OPIEKUNKA

      usus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 9

      UWAŻAM ŻE WINĘ PONOSI RÓWNIEŻ OPIEKUNKA. PRZECIEŻ ONA POWINNA WSIADAĆ DO POCIĄGU DOPIERO PO BABCI. MOŻE DO TRAGEDI BY NIE DOSZŁO.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bzdury

      Jaro71 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 14

      Bylem tam na miejscu i bylo innaczej , ewidentna wina maszynisty !! baba wchodzila do pociagu jak kazdy , maszynista ma czekac na znak od tych innych bojkow ze ma ruszac a nie powodowac smierc!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ja to widzialam...

      kaja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 19

      wracałam właśnie pociągiem do katowic który stał na sąsiednim torze... nagle kupe zamieszania krzyk i mężczyzna biegnący za pociągiem a potem tylko widok kobiety... straszne..
      Kondolencje do...rozwiń całość

      wracałam właśnie pociągiem do katowic który stał na sąsiednim torze... nagle kupe zamieszania krzyk i mężczyzna biegnący za pociągiem a potem tylko widok kobiety... straszne..
      Kondolencje do rodziny...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      R.I.P.

      neron13 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 12

      (*)

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama