Na moście Tumskim rodzi się nowa wrocławska tradycja

    Na moście Tumskim rodzi się nowa wrocławska tradycja

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zakochani zatrzaskują na wrocławskiej starówce kłódki, co ma im zapewnić miłość do grobowej deski.
    Wrocławski most Tumski stał się ulubionym miejscem zakochanych. Młodzi ludzie przychodzą na przeprawę łączącą Ostrów Tumski z wyspą Piasek, aby zapewnić sobie dozgonną miłość. W jaki sposób? Na stalowych barierkach mostu zaczepiają kłódkę z wypisanymi na niej swymi imionami. Klucz wrzucają później do Odry. W efekcie ich uczucie ma być już nierozerwalne.

    Na moście Tumskim już wisi ponad sto kłódek. I ciągle pojawiają się kolejne.
    - Przyszliśmy tu specjalnie, aby zawiesić naszą kłódkę - opowiadali Katarzyna Zakrzewska i Michał Kaucki, których spotkaliśmy wczoraj na moście. - Już nikt nie otworzy kłódki i dzięki temu nasza miłość będzie długa i szczęśliwa - obiecywali sobie, wrzucając kluczyk do Odry.

    Choć tradycja dopiero się rodzi, wrocławscy przewodnicy już przyprowadzają na most turystów, by pokazać im dowody miłości zakochanych par.
    - Od przewodnika dowiedzieliśmy się, że przeprawa ma cudowną moc. Postanowiliśmy ją wykorzystać. Miłość trzeba pielęgnować i wzmacniać na wszelkie możliwe sposoby - mówią Alan MacGregor i Cathy Stevens z Australii, którzy swoją kłódkę zamykali na moście w sobotę.

    Pomysł nie narodził się we Wrocławiu. W Europie istnieje już kilka tzw. mostów miłości. Są m.in. w Kijowie, Paryżu, Wilnie i Rydze. Najsłynniejszym jest jednak most Milvio w Rzymie. Są tu już tysiące kłódek. Przeprawa jest już tak obciążona, że może grozić zawaleniem.

    Mostowi Tumskiemu na szczęście na razie to nie grozi.
    - Musiałby zostać obciążony 10 tonami kłódek - szacuje prof. Jan Biliszczuk z Politechniki Wrocławskiej, specjalista od budowy mostów. Oznacza to, że na przeprawie musiałoby zawisnąć ok. 40 tys. kłódek.

    Most Tumski znany jest ze swoich magicznych właściwości już od setek lat.
    - Dawniej na moście zaczepiano jemiołę, pod którą zakochani mogli się całować - opowiada Bronisław Zathey, wrocławski przewodnik.

    Most był również nadzieją dla samotnych serc. Dawniej przychodzili tu wrocławianie, którzy nie mogli znaleźć swojej drugiej połówki. Jednak droga do miłości wcale nie była taka prosta. Zanim potrzebujących ugodziła strzała Amora, trzeba się było trochę przespacerować. Szukający miłości musieli najpierw pogłaskać posąg lwa, stojący przed wrotami katedry. Potem odmówić kilka szczerych modlitw, bądź też porozmawiać z posągiem. Następnie jak najszybciej musieli udać się na most Tumski. Te wszystkie zabiegi miały sprawić, że pierwsza napotkana na przeprawie osoba zakochiwała się bez pamięci.

    - Nie wiadomo, ile w tym prawdy, ale plotka głosi, że we wrześniu 1945 roku taki sposób zadziałał - opowiada Zathey. - Kobieta, która pracowała w zrujnowanej wtedy katedrze przy inwentaryzacji, pogłaskała ocalałego lwa i powiedziała: "Gdybyś lwie wiedział, jak to ciężko żyć samemu" - przypomina przewodnik.

    Wrocławianka poszła później na most i spotkała na nim mężczyznę.
    - A niebawem stanęli wspólnie na ślubnym kobiercu - uśmiecha się wrocławski przewodnik.


    Magiczne miejsca w Europie
    * Posąg Julii w Weronie. Rzeźba stoi pod balkonem bohaterki dzieła Szekspira. Dotknięcie jej piersi przynosi ponoć szczęście w miłości. Nic więc dziwnego, że pierś błyszczy z daleka - tak jest wytarta przez turystów. Sam balkon Julii też ma podobno magiczną moc. Tradycja nakazuje, by turyści przypinali pod nim karteczki z miłosnymi życzeniami.

    * Kolumny na placu św. Marka we Wenecji - lepiej między nimi nie przechodzić. Przynoszą pecha, bo wykonywano tam egzekucje.

    * Fontanna di Trevi w Rzymie - turyści wrzucają do niej drobne monety, by zapewnić sobie w ten sposób powrót do Rzymu. Władze miasta co jakiś czas wyławiają z dna monety, wydając je na cele charytatywne.

    * Most Westchnień w Wenecji - tradycja mówi, że jeśli pocałuje się na nim zakochana para, to czeka ją rychły ślub.

    * Figura Everarda't Serclaes w Brukseli - jej dotknięcie ma ponoć przynieść wielkie szczęście.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      most zakochanych

      a.p (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 49 / 62

      Zaptytam...czy na idioctwo nie ma rady????

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kłódki

      pn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 24

      Totalna bzdura wg mnie żelastwo szpeci most...ciekaw jestem któż to wymyślił, kto był pierwszy?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama