Oszust wyłudzał duże pieniądze od chętnych na unijne dotacje

    Oszust wyłudzał duże pieniądze od chętnych na unijne dotacje

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Grzegorz P., założyciel fundacji "Twoje Życie", oferował drobnym firmom pomoc w uzyskaniu unijnych dotacji na rozwój własnego biznesu.
    I choć brał wynagrodzenie - czasem nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych - żadnych dotacji nikomu nie załatwił.

    Grzegorz P. przebywa we wrocławskim areszcie. Sprawą jego fundacji, która miała pomagać w uzyskaniu pieniędzy z Unii Europejskiej, zajmuje się prokuratura ze Starego Miasta.
    "Proszę uważać na tego pana, to zwykły oszust. Przekonałem się o tym osobiście" - napisał na jednej z internetowych list dyskusyjnych Marcin Kocur, drobny przedsiębiorca spod Kłodzka.

    Za pomoc w uzyskaniu trzymilionowej dotacji zapłacił Grzegorzowi P. 36 tys. zł gotówką. Dał mu też w rozliczeniu mercedesa, wartego kolejnych 56 tys. zł. Kiedy już zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, udało mu się odzyskać samochód. Gotówki nie dostał.

    - Chciałem wziąć 3 mln złotych na rozbudowę schroniska w górach - opowiada Marcin Kocur. - Miała powstać sala konferencyjna, budynek z 60-70 miejscami noclegowymi, jakieś miejsce do grilla.
    O Grzegorzu P. i jego fundacji dowiedział się od znajomej. Mówiła, że to biznesmen i że załatwia dotacje. Były spotkania, dokumenty potrzebne do biznesplanu. Opowieści, że już-już załatwił panu Marcinowi bankowy kredyt, który spłacony zostanie dotacją z Unii. Za wszystko wziął wynagro-dzenie. Po czym zniknął.

    W międzyczasie Kocur polecił Grzegorza P. dwójce znajomych.
    - Mówił, że mam szan-se na dotacje z programu, któ-ry nazywał "Priorytet 2008" - opowiada Marta Szpakowska, właścicielka branżowego magazynu piszącego o koniach. - Miały to być pieniądze na innowacje. Ale, jak tłumaczył, wystarczyło kupić do firmy no-we komputery, by uzyskać taką "innowacyjną" dotację.Przedsiębiorca spod Kłodzka dał oszustowi mercedesa i 36 tys. złotych.

    Grzegorz P. dostał od niej 10 tys. złotych i obiecał, że przygotuje biznesplan niezbędny do uzyskania dofinansowania. Obietnicy nie spełnił. Za to przez kilka tygodni próbował wyciągnąć jeszcze większe pieniądze. Ona jednak kolejny raz nabrać się nie dała.

    - Nie zapłaciłam więcej, bo nie przysłał mi obiecanego biznesplanu - tłumaczy Marta Szpakowska.
    Podobnych relacji jest więcej. Oszukani czują się ludzie, których P. wciągnął do działalności w fundacji "Twoje Życie", a nawet właścicielka do-mu we wsi koło Bolesławca, gdzie fundacja miała siedzibę.

    Grzegorz P. w lutym został aresztowany. Do dziś przebywa za kratkami. Na razie śledczy postawili mu zarzuty oszukania czterech osób. Każdą na kwotę sięgającą kilkudziesięciu tysięcy złotych. Prokuratorzy zapewniają jednak, że to dopiero początek śledztwa i zarzutów będzie więcej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo