PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 01 sierpnia 2010 r. imieniny obchodzą: Nadia, Justyna, Piotr

Do śpiewania jeden krok

Do śpiewania jeden krok

Artur Wróbel przyznaje, że w domu nie ma czasu słuchać muzyki, a od chóru odpoczywa, słuchając ostrego rocka (© Paweł Relikowski)

Gazeta Wrocławska Katarzyna Kaczorowska

2010-03-05 06:00:12, aktualizacja: 2010-03-06 13:09:20

Z Arturem Wróblem, dyrygentem jedynego wrocławskiego chóru męskiego Cantilena, o śpiewających oświadczynach i podrywaniu dziewczyn na "Seksapil" rozmawia Katarzyna Kaczorowska

Oświadczył się Pan swojej przyszłej żonie śpiewająco?
- Nie (śmiech).

A kto dyrygował oświadczynami?
- Ja. Żona była chora, miała zapalenie płuc. Wybrałem taki moment na oświadczyny, że nie miała wyjścia - musiała je przyjąć.

Męski chór brzmi jak boys band na poważnie. Macie piosenki, na które podrywacie dziewczyny?
Śpiewanie dla pań to nowy projekt
i mam nadzieję, że się sprawdzi, więc jak na razie o podrywaniu nie ma mowy - oczywiście mam na myśli kawalerów, bo żonatym pewnie żony zmyłyby głowy.

Podrywać można też żonę. Mnie jednak nurtuje, jak poważny męski chór przyjął pomysł śpiewania wielkiego przedwojennego przeboju "Umówiłem się z nią na dziewiątą".
No to powiem jak na spowiedzi: najpierw znalazłem nuty, potem pojawiło się pytanie, jakby wykorzystać tak świetny repertuar rozrywkowy, aż wreszcie to pytanie znalazło praktyczną odpowiedź. Przygotowaliśmy specjalny program z myślą o kobietach, który będzie miał premierę we wrocławskim Multikinie w Pasażu Grunwaldzkim, w niedzielę, 7 marca, o godz. 17. Chcemy pokazać Dzień Kobiet inaczej niż jako goździkowe święto...

... na którym najbardziej zmęczeni są panowie. Przy której piosence bawiliście się najlepiej?
"Seksapil".

"To nasza broń kobieca, seksapil to coś co was podnieca, wdzięk, styl, czar, szyk, tym was zdobywamy w mig" - ktoś z Was się przebierze, jak Eugeniusz Bodo za Mae West, przedwojenną seks-bombę?
Nie (śmiech). Ale za to zmieniliśmy trochę tekst tej piosenki. W oryginale brzmi on "wy jesteście mocni, silni, my słaba płeć", bo, jak wiadomo, w filmie "Piętro wyżej", najlepszej polskiej przedwojennej komedii, dochodzi do zabawnego qui pro quo. My śpiewamy "my jesteśmy mocni, silni, wy słaba płeć".

Pracował Pan przy realizacjach Opery Wrocławskiej: "Pierścień Nibelungów" i "Król Roger";. Czy bycie dyrygentem chóru to trudna droga? Laikowi wydaje się, że stoi sobie człowiek, macha rękami, a ci przed nim otwierają buzie i wydają dźwięki.
To, co widzą i słyszą odbiorcy, czyli, jak to pani powiedziała - machanie rękami i wydawanie dźwięków, to efekt końcowy. Chciałbym, by moja praca składała się z samych koncertów, ale składa się z wielogodzinnych prób i myślenia koncepcyjnego nad programem i, szczerze mówiąc, nie jest to łatwa droga.

We Wrocławiu jedną z legendarnych postaci polskiej chóralistyki był Edmund Kajdasz. Kto jest mistrzem dla chóru Cantilena?
Rzeczywiście Kajdasz często jest we Wrocławiu przywoływany jako mistrz, ale Wrocławska Szkoła Chórmistrzów w metodach prowadzenia chórów powołuje się przede wszystkim na postać i dokonania prof. Stanisława Krukowskiego.
Wybrałem taki moment na oświadczyny, że musiała je przyjąć
Wrocławianie to rozśpiewani mężczyźni? Lubią śpiewać, chcą czy też wstydzą się?
Myślę, że z jednej strony się wstydzą, a z drugiej - zmieniły się sposoby spędzania wolnego czasu. Panowie wolą obejrzeć film, napić się piwa z kolegami, niż dwa razy w tygodniu przeznaczać kilka godzin na próby. I w efekcie mamy prosty fakt - Cantilena jest jedynym chórem męskim we Wrocławiu.
strona: 1 z 3 »

Sonda

Najlepszy kurort na wakacje to...

Reklama

Gazeta Wrocławska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy