Wielka wycinka drzew nad Zalewem Mietkowskim. Chcą jej...

    Wielka wycinka drzew nad Zalewem Mietkowskim. Chcą jej ekolodzy [ZDJĘCIA]

    Jerzy Wójcik

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Karczowanie drzew i krzewów nad Zalewem Mietkowskim
    1/11
    przejdź do galerii

    Karczowanie drzew i krzewów nad Zalewem Mietkowskim ©Jerzy Wójcik

    Nad Zalewem Mietkowskim wycięli drzewa i krzewy na terenie aż 14 hektarów. Nad wszystkim czuwają... ekolodzy. Po co karczować aż tyle zieleni?
    Nad największym w okolicach Wrocławia zbiornikiem wodnym trwa wielka wycinka drzew i krzewów. Rośliny są karczowane do gołej ziemi, razem z korzeniami. Co ciekawe, te prace nie mają nic wspólnego z głośną w ostatnich tygodniach zmianą prawa i masowym wycinaniem zieleni na prywatnych terenach.

    Wycinkę na 14 hektarach terenu nad Zalewem Mietkowskim organizują i nadzorują sami ekolodzy, a dokładne urzędnicy z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Co więcej to teren ściśle chroniony, wchodzący w skład tzw. obszaru Natura 2000 Zbiornik Mietkowski. Skąd zatem taki pomysł?

    Nie drzewa są tutaj najważniejsze a ptaki

    Przede wszystkim celem utworzenia obszarów Natura 2000 było zachowanie konkretnych typów siedlisk oraz ochrona zwierząt tam żyjących. W przypadku Zbiornika Mietkowskiego chodzi o ochronę rzadkich i zagrożonych gatunków ptaków: kulika wielkiego, mewy czarnogłowej, rybitwy rzecznej oraz rybitwy białoczelnej. Są wśród nich ptaki brodzące i takie, które potrzebują bezpośredniego i łatwego dostępu do płytkich wód przy brzegu zalewu.

    W TYM MIEJSCU WYKARCZOWANO DRZEWA I KRZEWY:
    Na tym terenie prowadzona jest wycinka i karczowanie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu

    Na tym terenie prowadzona jest wycinka i karczowanie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu


    Tymczasem teren od strony wsi Domanice, gdzie wyznaczono obszar Natura 2000 przez lata zarósł krzakami i samosiejkami, które uniemożliwiały ptakom łatwy dostęp do wody. Teraz po karczowaniu nad zbiornikiem, wyrównano hałdy i nawieziono nowy piasek i żwir, wszystko po to, by poprawić warunki bytowania ptaków.

    Nie tylko karczowanie, ale także ochrona przez lata

    To nie koniec wszystkich prac wycenionych na ponad 600 tys. złotych. Do 2023 roku będą regularnie wykaszane wyspy, na których swoje siedliska zakładają ptaki. Dodatkowo będą wyłapywane lub odstrzeliwane drapieżniki, które mogą im przeszkadzać. Urzędnicy utworzą także specjalne strefy ciszy, gdzie ludzie nie będą mieli wstępu z wody i z lądu. O ochronie ptaków w tym miejscu będą informowały specjalne tablice. Ten rejon to jedno z najcenniejszych miejsc występowania ptaków na terenie naszego województwa.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (23)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy na forum sa płatnin szeeptace finasowani przez którąś z ngo pana srorosha?

    jh (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    ???

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zasra... ptaszki. Co ci ekoodmienni jeszce wymyslą. Na razie nie róznia sie od tych co

    adfv (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

    rżna drzew wmiastach/

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Po co taki prowokacyjny nagłówek

    zdziwiony (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 2

    Dlaczego GW publikuje taki prowokacyjny nagłówek? Przecież tam są karzczowane wierzby żeby nie zanikły bardzo ważne i cenne tereny dla ptaków wodnych. Jest to robione na tym zbiorniku regularnie i...rozwiń całość

    Dlaczego GW publikuje taki prowokacyjny nagłówek? Przecież tam są karzczowane wierzby żeby nie zanikły bardzo ważne i cenne tereny dla ptaków wodnych. Jest to robione na tym zbiorniku regularnie i tylko dlatego mogą tam żyć unikalne i bardzo żadnkie gatunki ptaków. Niektóre z nich występują już w Polsce w ilości tylko kilku sztuk.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Piotr

    Piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 6

    Bo to jest Niemiecka gazeta dla Polaków. Niemcy nie mają interesu by było dobrze i rzeczowo.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zrobcie tam porzadeki z myśliwymi

    Fotostory (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 3

    Strach wyjsc rano w zimie robic zdjecia, sa aroganccy, strzelaja do wszystkiego co sie rusza i leci, smieca (luski sa wszedzie). Ktos tych bandytow kontroluje?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jesteś etynkiem a twoi stworzyciele?

    er (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    ???

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co za drwal?

    Opalony na machoń (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Czyżby tą wycinke robił Rysiu??


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    drwale są dwa

    globek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Rysiu z Docią to najlepsi drwale w okolicy. Rżną co popadnie .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ja bym prosił, by

    byrcyn (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 12

    wycięto wszystkie drzewa z góry Ślęzy, bo mi widoki zasłaniają. Tu jest jakaś logika przynajmniej ;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    może kilka wyjaśnień

    Marcin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 5

    Tak w skrócie - zbiornik jest oczywiście pochodzenia antropogenicznego - zbudowany przez ludzi zaledwie 30 lat temu i wcale nie dla ochrony ptaków czy przyrody. Wobec jednak zaniku (prawie zawsze z...rozwiń całość

    Tak w skrócie - zbiornik jest oczywiście pochodzenia antropogenicznego - zbudowany przez ludzi zaledwie 30 lat temu i wcale nie dla ochrony ptaków czy przyrody. Wobec jednak zaniku (prawie zawsze z winy człowieka) bardzo wielu bagien, rozlewisk, naturalnych dolin rzecznych itp. w regionie i kraju stał się z czasem, choć sztuczny, jednym z bardzo już nielicznych miejsc doskonale imitujących/zastępujących wielu gatunkom ptaków wodno-błotnych ich naturalne środowiska w których pierwotnie występowały. Jako taki zasługuje na szczególną ochronę i utrzymanie w stanie umożliwiającym wykorzystywanie go przez szereg rzadkich i ginących (podkreślam - głównie z winy człowieka) gatunków. Poświęcenie w tym przypadku nawet sporej ilości drzew/krzewów jest uzasadnione (idealnie należało nie dopuścić do takiego ich rozmnożenia się już wcześniej) - i gdyby tylko w takich sytuacjach prowadzone były wycinki, problemu z utratą drzew raczej by nie było (a miejsc nie tak cennych dla ptaków potrzebujących środowisk otwartych gdzie oczywiście trzeba/warto chronić i dosadzać nowe drzewa jest całe mnóstwo - skupmy się na nich!). Jeszcze raz podkreślmy, że ta sprawa nie ma nic wspólnego z chorym prawem odnośnie wycinki drzew wprowadzonym w styczniu (oby je jak najszybciej zmieniono).zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gość

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

    Czasem żeby coś (cenniejszego) ocalić trzeba coś mniej cennego poświęcić. Prawda stara jak świat.
    Nie rozumiem skąd taki powakacyjny tytuł artykułu.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hgfghg

    hgnhgnhgn (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 16

    przepraszam, a tzw ekolodzy to nie muszą miec pozwolenia ? ktora wydał zgode na wyrąbanie tysięcy drzew? prosze o nazwisko.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wda

    dwa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

    masz napisane RDOŚ Wrocław

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polacy zrobią wszystko dla kasy

    Hedwig (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 12

    Naród materialistów. Tylko pogoń za kasą. Tylko kasa się liczy to najwyższa wartość dla Polaków.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo