Nowe znaki na Sępolnie. Chciały ich cztery osoby

    Nowe znaki na Sępolnie. Chciały ich cztery osoby

    Zdjęcie autora materiału
    Weronika Skupin

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nowe znaki na Sępolnie. Chciały ich cztery osoby
    1/4
    przejdź do galerii
    Ponad 60 nowych znaków drogowych pojawiło się w ostatnim tygodniu na dwóch ulicach Sępolna - Partyzantów i Kosynierów Gdyńskich. To tabliczki informujące o tym, że na tych jednokierunkowych ulicach można od teraz jeździć rowerami pod prąd. Znaki kosztowały nawet kilkanaście tysięcy złotych. Mieszkańcy osiedla pukają się w czoła – bo na wspomnianych ulicach roweru nikt tu nigdy nie widział. A rowerzyści od zawsze korzystają z sąsiadujących z ulicami szerokich alejek. I nikomu tam nie wadzą. Co na to ratusz? Urzędnik który wpadł na pomysł montażu znaków przekonuje, że prosili o to "liczni mieszkańcy". A dokładniej... cztery osoby.

    Sonda

    Czy nowe znaki na Sępolnie mają sens?

    Tabliczek jest ponad 60, każda według Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta kosztuje 60 zł brutto, do tego dochodzi koszt montażu. Koszt takiej operacji to w sumie kilkanaście tysięcy złotych. Przy okazji Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta wymienia pozostałe znaki na wszystkich skrzyżowaniach ul. Partyzantów i Kosynierów Gdyńskich (a to dodatkowe koszty).

    - O montażu tych znaków zdecydował chyba ktoś, kto nigdy nie był na Sępolnie - mówią tymczasem mieszkańcy osiedla.
    Barbara Krygowska, która mieszka na Sępolnie i po okolicy jeździ przeważnie właśnie rowerem, przekonuje że pomysł jazdy jednośladem pod prąd jest, delikatnie mówiąc, nietrafiony.
    – Na Sępolnie tę nowinkę z kodeksu drogowego zastosowano niefortunnie do dwóch ulic, wzdłuż których prowadzą alejki, na których "od zawsze" bezkolizyjnie egzystuje ruch pieszy i rowerowy. Nieliczni rowerzyści korzystali dotąd z tych ulic zgodnie z kierunkiem ruchu – twierdzi Barbara Krygowska.

    Dodaje, że nowe rozwiązanie może być niebezpieczne, gdy nagle rower i samochód wyjadą sobie "na czołówkę". – Interpretacja znaków nie jest oczywista, zwłaszcza dla rowerzystów-amatorów, którzy dominują na Wielkiej Wyspie. Nawet na forach internetowych wytrawni rowerzyści dyskutują o zawiłościach lewoskrętów i o tym, kto ma pierwszeństwo na krzyżówkach z drogą rowerową – mówi.

    Na nowych znakach suchej nitki nie zostawiają też internauci. "Gratuluję pomysłu, ludziom którzy to wymyślili, brakuje im wyobrażni", "Jest to chore rozwiązanie. Jeżeli jadąc np. ul. Partyzantów zgodnie z przepisami, nagle z ulicy bocznej wyjedzie rowerzysta " pod prąd " to co należy zrobić zgodnie z przepisami. Uważam, ze to rozwiązanie nie jest do końca przemyślane", "Nie wiem czy gdzieś widziano już takiego idiotę który jeździł do tej pory po Sępolnie rowerem zgodnie ze znakami wskazującymi kierunek ruchu dla samochodów" - to tylko niektóre głosy z Facebooka.

    O montaż na Sępolnie znaków umożliwiających jazdę pod prąd wnioskował Daniel Chojnacki, oficer rowerowy z urzędu miejskiego. Twierdzi, że zrobił to na wniosek samych mieszkańców. – Prowadziliśmy internetowe konsultacje społeczne, gdzie pytaliśmy mieszkańców na jakich ulicach chcą wprowadzenia nowych znaków. Z Sępolna spływały liczne sygnały – przekonuje oficer rowerowy. – Poza tym obok są chodniki a nie drogi dla rowerów, zatem powinni się po nich poruszać piesi, a nie rowerzyści. Zamontowanie nowych tabliczek jest zgodne z sugestiami mieszkańców – upiera się.

    Co to znaczy "liczne sygnały"? Na naszą prośbę oficer rowerowy policzył wnioski dotyczące jazdy pod prąd rowerami po ulicy Partyzantów. Naliczył... cztery sygnały od mieszkańców.

    Czytaj też: Wrocław: Rowerzyści pod prąd w centrum. Duża zmiana organizacji ruchu

    Sami mieszkańcy Sępolna o konsultacjach nic nie słyszeli. - Na osiedlu były prowadzone jedynie konsultacje dotyczące uporządkowania parkowania, o jeździe rowerami pod prąd nie było ani słowa - dziwi się Barbara Krygowska.
    Rzeczywiście. Wśród publikowanych przez urząd miejski ogłoszeń o konsultacjach społecznych próżno szukać tych dotyczyłoby nowych znaków dla rowerów – czy to na Wielkiej Wyspie, czy gdziekolwiek indziej.
    Marek Zalewski, radny z rady osiedla Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszowice, nowe znaki popiera. Ale przyznaje, że żadnych konsultacji w tej sprawie na Sępolnie nie było. Nikt też nie pytał o to radny osiedla. O nowych tabliczkach Zalewski dowiedział się z... Facebooka.

    Chojnacki broni się, że konsultacje prowadził w internecie. Na czym polegały? Na opublikowaniu na miejskiej stronie internetowej jednego tekstu, a pod nim formularza. Chojnacki nie potrafił nam odpowiedzieć, dlaczego konsultacje prowadził nie wśród większej grupy mieszkańców, a jedynie w gronie czytelników miejskiego serwisu. Stwierdził tylko, że "był też link na Facebooku. Widziały go ponad 2 tysiące osób".



    Czytaj także

      Komentarze (75)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Oficer rowerowy "

      Bag (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Co to za Debilna funkcja

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Głupota

      dario (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Co za debil wymyśla takie rzeczy i to za nasze pieniądze.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Znaki ZDiUM powinien zdjąć natychmiast, bo stanowią zagrożenie

      taniej to wyjdzie niż leczenie ofiar wypadków (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      Bo wtedy razie wypadku oficer rowerowy głowa w piasek, jego szefowie też

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jaki z niego oficer

      dk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Nie oficer, a zwykły debil i w zasadzie tyle można o nim powiedzieć...
      Swoją drogą czytając ten artykuł nachodzi mnie takie pytanie - czy nikt wniosków tego cymbała nie weryfikuje? Nie sprawdza...rozwiń całość

      Nie oficer, a zwykły debil i w zasadzie tyle można o nim powiedzieć...
      Swoją drogą czytając ten artykuł nachodzi mnie takie pytanie - czy nikt wniosków tego cymbała nie weryfikuje? Nie sprawdza ich zasadności? Bo z treści wygląda, że nie...
      To ile już pieniędzy z naszych podatków zostało zmarnowanych przez Dutkiewicza i całą resztę tej hołoty?
      Uważam, że powinno się przeprowadzić szczegółowy audyt z gospodarowania miejską kasą, a następnie wyciągnąć surowe konsekwencje...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jaki z niego oficer

      dk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Nie oficer, a zwykły debil i w zasadzie tyle można o nim powiedzieć...
      Swoją drogą czytając ten artykuł nachodzi mnie takie pytanie - czy nikt wniosków tego cymbała nie weryfikuje? Nie sprawdza...rozwiń całość

      Nie oficer, a zwykły debil i w zasadzie tyle można o nim powiedzieć...
      Swoją drogą czytając ten artykuł nachodzi mnie takie pytanie - czy nikt wniosków tego cymbała nie weryfikuje? Nie sprawdza ich zasadności? Bo z treści wygląda, że nie...
      To ile już pieniędzy z naszych podatków zostało zmarnowanych przez Dutkiewicza i całą resztę tej hołoty?
      Uważam, że powinno się przeprowadzić szczegółowy audyt z gospodarowania miejską kasą, a następnie wyciągnąć surowe konsekwencje...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co za bzdura

      Aga z Mickiewicza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

      No, tu już szanowny pan Chojnacki przegiął. Nic nie wiem o żadnych konsultacjach, bardzo "subtelnie" je przeprowadził. Czy ten, kto decydował o znakach widział szerokość tych ulic? Często jeżdżę...rozwiń całość

      No, tu już szanowny pan Chojnacki przegiął. Nic nie wiem o żadnych konsultacjach, bardzo "subtelnie" je przeprowadził. Czy ten, kto decydował o znakach widział szerokość tych ulic? Często jeżdżę tamtędy z dzieckiem i wiem, że trudno się zmieścić rowerzyście z samochodem, zwłaszcza na Kosynierów, a teraz w dodatku może być dwóch rowerzystów w dwie strony? Ulice są źle oświetlone, bo szpalery drzew skutecznie zabierają światło wysoko umieszczonych lamp. To jest skrajna nieodpowiedzialność.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pozorowana przydatność

      mieszkaniec Wielkiej Wyspy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 4

      żałosna działalnosć

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ten oficerek rowerowy, to jakiś mocno zakompleksiony świr i frustrat

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 5

      Ja nie mam nic przeciwko rowerom, ale ruch trzeba organizować tak, żeby ruch rowerowy i samochodowy możliwie jak najmniej ze sobą kolidowały i żeby w miarę możliwości jedni nie cierpieli przez...rozwiń całość

      Ja nie mam nic przeciwko rowerom, ale ruch trzeba organizować tak, żeby ruch rowerowy i samochodowy możliwie jak najmniej ze sobą kolidowały i żeby w miarę możliwości jedni nie cierpieli przez drugich i na odwrót. A tan zakompleksiony pajac cały czas cuduje tylko i wyłącznie żeby jak najbardziej uprzykrzyć życie kierowcom samochodów. Nie wiem, czy to przez to, że nie potrafił zdać egzaminu na prawo jazdy, czy z jakiegoś innego powodu, ale wyraźnie człowiek ma jakieś zaburzenie psychiczne, które powinien leczyć u odpowiedniego specjalisty. Dziwi tylko, że w magistracie przytakują takiemu choremu psychicznie frustratowi i wprowadzają w życie te jego chore pomysły. Najwidoczniej musie mieć mocne plecy.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hehe

      ... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

      Prawie taki sam debililzm jak montowanie progów, skąd się biorą ci idioci?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale jak po lewej stronie auta stoją ...

      kk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      ... to ten rower z przeciwnego kierunku i tak nie ma pierwszeństwa bo musi ominąć te parkujące pojazdy - zgodnie z przepisami jazda powinna być przy prawej krawędzi.
      Co innego jak jest wydzielony...rozwiń całość

      ... to ten rower z przeciwnego kierunku i tak nie ma pierwszeństwa bo musi ominąć te parkujące pojazdy - zgodnie z przepisami jazda powinna być przy prawej krawędzi.
      Co innego jak jest wydzielony pas .... ale pewnie dla bezpieczeństwa rowerzystów tego nie zrobili :)zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Weekend z Frankensteinem – 24-26 sierpnia 2017

      Weekend z Frankensteinem – 24-26 sierpnia 2017

      Gry On Line - Zagraj Reklama