Żołnierze Powstania Warszawskiego w labiryncie podziemnego miasta

W 1. odcinku "Tajemnic Państwa Podziemnego" rekonstruujemy koszmarny świat warszawskich kanałów oraz badamy techniki, których używali powstańcy, by przetrwać pod ziemią. Obejrzyj go lub przejdź do pełnego wydania Powstania Warszawskiego.

Obejrzyj wszystkie odcinki
Zwiń
Obejrzyj wideo
Wrocław: Na Rynku padł koń. Sprawą zajmie się prokurator?

Wrocław: Na Rynku padł koń. Sprawą zajmie się prokurator?

Zdjęcie autora materiału

Malwina Gadawa, JU

Gazeta Wrocławska

Aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Na wrocławskim Rynku padł koń
1/6
przejdź do galerii

Na wrocławskim Rynku padł koń ©fot. Stowarzyszenie Otwarte Klatki

W Wielką Niedzielę na wrocławskim Rynku padł koń. - Zwierzę przewróciło się nagle. Ustalane są okoliczności zdarzenia - informował Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Stowarzyszenie Otwarte Klatki nie wyklucza, że złoży zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury.
Do zdarzenia doszło w okolicach ul. Wita Stwosza. Koń był zaprzężony do dorożki.

- Zwierzę przewróciło się nagle i już nie wstało - informuje Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Do zdarzenia doszło po godz. 16. Na miejscu oprócz policjantów pojawili się wrocławscy strażnicy miejscy. O zdarzeniu powiadomiono także centrum zarządzania kryzysowego.

- Nie wiemy z jakich powodów zwierzę zdechło. Ważna będzie opinia weterynarza - mówi Krzysztof Zaporowski.

Na miejscu była także Dorota Danowska ze stowarzyszenia Otwarte Klatki, które zajmuje się ochroną zwierząt. Według niej konie na wrocławskim Rynku często wyglądają na przemęczone. - Mamy podejrzenia, że o zwierzęta nie dba się w należyty sposób - mówi Dorota Danowska. Przekonuje, że już nieraz interweniowała na Rynku w sprawie konia, który dziś padł. - Nikt nie kontroluje tego, czy te zwierzęta dostają wodę, czy bryczki nie są przepełnione - dodaje i nie wyklucza, że stowarzyszenie zgłosi zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury.

Krzysztof Niementowski - Powiatowy Lekarz Weterynarii we Wrocławiu i Dorota Danowska - działaczka stowarzyszenia Otwarte Klatki o traktowaniu koni we Wrocławiu:


Po niedzielnym zdarzeniu radny Sebastian Lorenc (Bezpartyjni Samorządowcy) złożył wniosek o kontrolę stanu zdrowia i warunków pracy koni z wrocławskiego Rynku. - W związku ze śmiercią pracującego w zaprzęgu turystycznym konia, do której doszło na wrocławskim Rynku, konieczne jest sprawdzenie doniesień stowarzyszenia Otwarte Klatki dotyczących nieprawidłowości polegających na niezapewnieniu pozostałym koniom właściwych warunków pracy oraz ich przemęczaniu. Brak wody, pożywienia, praca ponad siły, właściwa opieka weterynaryjna czy wreszcie warunki przetrzymywania koni powinny odpowiadać standardom wynikającym z przepisów prawa i muszą być bezwzględnie przestrzegane przez właścicieli zwierząt – napisał radny do dyrektora wydziału środowiska i rolnictwa we wrocławskim magistracie.

Stowarzyszenie Otwarte Klatki apeluje natomiast o kontakt do wszystkich, którzy widzieli jak na wrocławskim rynku padł koń zaprzęgnięty do bryczki. Poszukiwany jest też mężczyzna, który w ostatnich dniach fotografował wyczerpane konie w samym sercu Wrocławia. Wszyscy, którzy mogą pomóc proszeni są o kontakt mailowy: angelika.kimbort@otwarteklatki.pl.

Komentarze (265)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Koń a co z ludzmi?

Jarek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Ludzie W Polsce są zle traktowani a co dopiero konie.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Przestańcie pisać i mówić głupoty

Babcia Jadzia (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

Ludzie! Litości! Apeluję o choć krztę logicznego myślenia. Koń nie był ani przemęczony, ani niedożywiony, ani niezadbany. Konie to zwierzęta które mają naprawdę dużo siły i krzepy. Pociągnięcie raz...rozwiń całość

Ludzie! Litości! Apeluję o choć krztę logicznego myślenia. Koń nie był ani przemęczony, ani niedożywiony, ani niezadbany. Konie to zwierzęta które mają naprawdę dużo siły i krzepy. Pociągnięcie raz na jakiś czas bryczki stępem czy kłusem to nie jest dla takiego konia dużo pracy. Popatrzcie na konie w sporcie: skoki, WKKW - te konie trenują codziennie: galopy, skoki przez przeszkody. Koń padł nagle, więc najprawdopodobniej był chory. Śmierć z wycieńczenia jest, z reguły, powolna, a nie nagła. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nieprawda

dna (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

no padł,ale nie ze zmęczenia,koń zadbany i piękny,ale moze chory?po prostu pech.I przestancie porównywać sytuacje z morskim okiem!bo się za dużo naczytaliście o wozach na których siedzi 27 osób...rozwiń całość

no padł,ale nie ze zmęczenia,koń zadbany i piękny,ale moze chory?po prostu pech.I przestancie porównywać sytuacje z morskim okiem!bo się za dużo naczytaliście o wozach na których siedzi 27 osób musicie wiedzieć o czym piszecie i na jaki temat.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
kostka

obywatel Wr (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

szkoda konia ale kostka na rynku jest dla szpilek ...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Spacer polecam !

iii (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

Serdecznie polecam szanownym turystom spacer po Rynku zamiast wożenia tyłków bryczkami.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Chciałabym

SANDRA (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 13

Mam nadzieję,że to nie POLICJANT powiedział,,zdechł koń,,.Człowieku coś to powiedział!Zwierzę nie zdycha!Zdycha tylko zły człowiek!Domagam się trochę taktu!Trochę kultury!Zwierzę...rozwiń całość

Mam nadzieję,że to nie POLICJANT powiedział,,zdechł koń,,.Człowieku coś to powiedział!Zwierzę nie zdycha!Zdycha tylko zły człowiek!Domagam się trochę taktu!Trochę kultury!Zwierzę zasypia,odchodzi,przemija!To jest takie trudne do zapamiętania?zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Oczywiście

Oczywiście (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Oczywiście Ty zadecydujesz, kto jest złym a kto dobrym człowiekiem.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Naprawdę...

x (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

Zdechł to zdechł, po co drążyć temat.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
..

zxcvb (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

zdechnąć może człowiek

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
zasypia

hahah (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

na serio ?? zasypia ? odchodzi ?? przemija ??? moze jeszcze ulatnia sie xD

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ech..

rodowity wrocławianin (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 6

Najgorsze co może być- umrzeć w pracy jak niewolnik... Mam nadzieję, że właściciela spotka surowa kara bo na 100% to on tak tego biednego zwierzaczka tak zaorał...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kto to pisze...

Ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Sprawa ważna, ale zdanie "Brak wody, pożywienia, praca ponad siły, właściwa opieka weterynaryjna czy wreszcie warunki przetrzymywania koni powinny odpowiadać standardom wynikającym z przepisów...rozwiń całość

Sprawa ważna, ale zdanie "Brak wody, pożywienia, praca ponad siły, właściwa opieka weterynaryjna czy wreszcie warunki przetrzymywania koni powinny odpowiadać standardom wynikającym z przepisów prawa i muszą być bezwzględnie przestrzegane przez właścicieli zwierząt" napisane niepoprawnie...zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Doktor

Frog (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 7

Wszystkie koniki na badania okresowe galopem lub kłusem

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jeżeli konie umierają ....

Atylla (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

To ludzie.... I do tego wszystkie służby na miejscu - po prostu kosmos. Jeżeli mialem jakies watpliwości to juz nie mam - hunowie przybywajcie !!!

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo