Dzielnica Czterech Świątyń od kuchni. Tonie w śmieciach

    Dzielnica Czterech Świątyń od kuchni. Tonie w śmieciach

    Marcin Kaźmierczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Hałdy śmieci zalegają pomiędzy kinem Nowe Horyzonty a pasażem Niepolda.
    1/5
    przejdź do galerii

    Hałdy śmieci zalegają pomiędzy kinem Nowe Horyzonty a pasażem Niepolda. ©Marcin Kaźmierczak

    Worki, puszki, kartony po alkoholu, resztki jedzenia, a nawet dynie po Halloween można znaleźć na dzikim wysypisku śmieci w samym centrum Wrocławia - w Dzielnicy Czterech Świątyń, między ul. Kazimierza Wielkiego, Świętego Antoniego i pasażem Niepolda.
    – Pomiędzy tymi śmieciami i w ogóle po całym podwórku biegają biegają hordy szczurów. To bardziej widok rodem z brazylijskich faweli, niż z Dzielnicy Czterech Wyznań, którą tak szczyci się miasto – mówi Marcin Kubas, właściciel znajdującego się w podwórzu hostelu.

    Jego zdaniem za utworzenie dzikiego wysypiska winne są pobliskie lokale gastronomiczne.
    – Każdego tygodnia widzę, jak ich pracownicy usypują sterty śmieci na naszym podwórku – twierdzi Kubas.


    Straż miejska twierdzi, że wie o problemie.
    – Już wcześniej interweniowaliśmy, gdy pracownicy pobliskich lokali podrzucali tam śmieci, a właściciel tej nieruchomości rano uprzątał teren. Nie było jednak tego aż tyle – informuje Waldemar Forysiak, rzecznik straży miejskiej.

    Jak jednak przyznaje Forysiak, przez ostatnie dni kontrole w tym miejscu nie były prowadzone.
    – Mieliśmy inne, ważniejsze zadania związane z zapewnianiem porządku wokół cmentarzy i tam przerzuciliśmy większość naszych sił – tłumaczy.

    Jak zapewnia, jeszcze dzisiaj funkcjonariusze tzw. ekopatrolu odwiedzą dzikie wysypisko.
    – Zarządca tego terenu prawdopodobnie zostanie ukarany mandatem do 500 zł i w ciągu maksymalnie 24 godzin będzie musiał uprzątnąć te śmieci, nieważne, czy należą do niego, czy zostały podrzucone – mówi Forysiak.

    Aby ukarać osobę, która podrzuca śmieci, trzeba ją złapać na gorącym uczynku. Możliwe, że strażnicy zastosują przenośny monitoring, a być może winowajcę wskażą same śmieci.
    – Wielokrotnie w przeszłości bywało tak, że wśród śmieci znajdowały się różne faktury, po których mogliśmy dojść do faktycznego właściciela tych śmieci – wyjaśnia Forysiak.

    Czytaj także

      Komentarze (27)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jaki Prezydent

      taki i porządek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      to tak jakbyś wszedł do kogoś do domu i w salonie czyściutko a w reszcie pomieszczeń syf i burdel. Co sobie pomyślisz o właścicielu ? Tak jest też we Wrocławiu !

      Zdjęcie autora komentarza
      błędna nazwa

      Janusz Betkowski

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      Żydzi mieli jedyną świątynię w Jerozolimie. Poza nią był synagogi czyli sale nabożeństw. Nazwa "Dzielnica czterech świątyń" jest błędna.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      kamillo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Sądzę, że takie zdjęcia można zrobić na 90% podwórek wrocławskich osiedli w śródmieściu, bo wszędzie jest podobny syf. Tym się nikt nie zajmuje, a wodotryski jak najbardziej.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żydzi to brudasy kupili za 180 tyś teren to mają gdzie śmieć

      kibicż (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

      żydzi to brudasy kupili teren za grosze 180 tyś to mają gdzie śmieć


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a ty nie jestes brudas ?

      ... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      skad pewnosc ze zydzi to brudasy ? zydzi sa madrzejsi od ciebie czy mnie i maja zylke do interesow...
      nie ich wina ze sprzatacze miejscy nie wywiazuja sie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ej

      Słoiki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 2

      Mieszkam 30lat we Wrocławiu i nigdy nie byłem w 'dzielnicy czterech świątyń'
      Dużo straciłem?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Praktycznie nic

      cc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

      Ta okolica nie ma za bardzo nic wspólnego ani z żadnymi wyznaniami, ani świątyniami. Jedna wielka, zachlana mordownia.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tak sobie myślę

      Raff (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      Ze to taki sam syf jaki jest we Wrocławskim ratuszu.
      Już nie mogę się doczekać kiedy
      Smierdziele dutkiewicza pojadą pod sąd.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jonasz

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      Dzielnica Czterech Kuchni.... hehehheh !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a to

      ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      jest: dzielnica 4 wyznań, czy dzielnica 4 świątyń? która nazwa jest oficjalna? można je stosować zamiennie?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niedawno jeden dymaniczny ważny emeryt chodził po K. Wielkiego i pety na chodniku liczył

      taka prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

      Po podwórkach nie chce mu się, choć za to bierze duże pieniądze od wrocławian. A z okien limuzyny służbowej nie widać

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niedawno jeden dymaniczny ważny emeryt chodził po K. Wielkiego i pety na chodniku liczył

      taka prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Po podwórkach nie chce mu się, choć za to bierze duże pieniądze od wrocławian. A z okien limuzyny służbowej nie widać

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama