Śmierć Igora. Uczestnicy marszu poszli pod komisariat na...

    Śmierć Igora. Uczestnicy marszu poszli pod komisariat na Trzemeskiej

    Zdjęcie autora materiału
    Malwina Gadawa

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Śmierć Igora. Uczestnicy marszu poszli pod komisariat na Trzemeskiej
    1/30
    przejdź do galerii

    ©Paweł Relikowski

    O godz. 17 z pl. Solnego wyruszył przemarsz w kierunku komisariatu policji na ul. Trzemeskiej. - Chcemy w ten sposób pokazać, że pamiętamy o Igorze. Będziemy walczyć o sprawiedliwość - mówi Marcin, jeden z inicjatorów marszu. Według niego na marsz do Wrocławia przyjedzie wiele osób z całej Polski. - Nasza inicjatywa jest pokojowa. Chcemy pod komisariatem zapalić znicze - dodaje. Policjanci zaś są przygotowani na każdą sytuację. Do Wrocławia przyjechali funkcjonariusze z innych miast.
    Uczestnicy marszu doszli na ul. Trzemeską. Pod komisariatem pali się kilkadziesiąt zniczy. Budynek otoczony jest przez policjantów. Funkcjonariusze zajęli także prawy pas na ul. Legnickiej w kierunku centrum. Policjanci legitymują pojedyncze osoby. Uczestnicy marszu stoją przed komisariatem . Niektórzy wypowiadają obraźliwe słowa w kierunku policjantów. Wszyscy podnieśli w górę zdjęcia Igora.

    Jesteśmy tutaj dla Igora. Chcemy pokazać, że nie zapomnimy, jeżeli sprawa śledztwa się nie ruszy. Chcemy prawdy. Policjanci powinni przyznać się do kłamstwa - mówi znajoma Igora, która przyszła na marsz.
    -Żyjemy w takim państwie, gdzie policja może wszystko. Musimy to zmienić - mówią uczestnicy marszu, którzy rozdają zdjęcia, na których jest Igor

    Policja informuje, że uczestnicy nie mają zgody na zgromadzenie. Nakazują rozejście się. Uczestnicy marszu zaczynają krzyczeć do policjantów - mordercy. Legnicka przez chwilę była zablokowana, ale uczestnicy rozeszli się i już nie ma utrudnień w ruchu.

    Przypomnijmy - Igor Stachowiak zmarł w niedzielę po godzinie 8 we wrocławskim komisariacie Stare Miasto przy ul. Trzemeskiej. Wcześniej był zatrzymany na wrocławskim Rynku. Zatrzymania dokonano w związku z podejrzeniem, że wrocławianin był poszukiwany w sprawie oszustwa. Póki co, nie ujawniono o jakie oszustwo chodzi i jaka prokuratura Igora Stachowiaka poszukiwała. Według policji, mężczyzna na Rynku zachowywał się bardzo agresywnie. Czterej interweniujący funkcjonariusze nie mogli sobie z nim dać rady i dlatego użyto paralizatora. Później - już na komisariacie - mężczyzna miał stracić przytomność. Reanimacja nie uratowała go.

    Przeczytaj więcej: Śmierć na komisariacie: Policjant, który użył paralizatora zawieszony

    Od niedzieli codziennie po południu pod komisariatem organizowane są manifestacje. We wtorek i środę przerodziły się one w zamieszki i walki z policją. We wtorek zatrzymano 9 osób, a w środę - 34, w tym trzy nieletnie. Zarzuty prokuratorskie usłyszało dotąd 39 osób. Są to głównie zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza, ale także "udziału w zbiegowisku, którego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie".

    Czytaj także

      Komentarze (279)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      CUDEM PRZEŻYŁ INTERWENCJE W NYSIE

      Wrockus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Policjant strzela do młodego człowieka w samochodzie twierdząc, że ten chciał go przejechać. Okazuje się jednak, że okoliczności tego tragicznego zdarzenia były zupełnie inne. Policjant, który...rozwiń całość

      Policjant strzela do młodego człowieka w samochodzie twierdząc, że ten chciał go przejechać. Okazuje się jednak, że okoliczności tego tragicznego zdarzenia były zupełnie inne. Policjant, który postrzelił 22-letniego Łukasza nie miał żadnych podstaw, aby użyć broni. Materiał Pawła Kaźmierczaka, który ukazał się w Magazynie Ekspresu Reporterów nie pozostawia żadnych wątpliwości.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Śmierć Roberta Dziekańskiego

      Wrockus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      13 października 2007 na lotnisko w Vancouver przybył nieznający języka angielskiego, 40-letni, polski pracownik budowlany – Robert Dziekański. 14 października, po 10 godzinach pobytu na lotnisku i...rozwiń całość

      13 października 2007 na lotnisko w Vancouver przybył nieznający języka angielskiego, 40-letni, polski pracownik budowlany – Robert Dziekański. 14 października, po 10 godzinach pobytu na lotnisku i braku możliwości porozumienia się z personelem, przez swoje zachowanie, wzbudził zainteresowanie pracowników ochrony, którzy wezwali policję. Robert Dziekański na widok policji przestał się awanturować, a nawet unosił ręce w geście bezbronności. Przeszedł z kanadyjską policją do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie został porażony paralizatorem typu "Taser" mimo, że nie stawiał oporu. W wyniku tych działań Robert Dziekański zmarł[1]. Wobec funkcjonariuszy nie wyciągnięto konsekwencji karnych. Jego matka, w hali przylotów, przez cały ten czas próbowała się czegoś dowiedzieć o swym synu. Nie uzyskała jednak żadnych informacji lub dowiedziała się mylnie, że nie przyleciał tym samolotem. [1] [2].zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      doplacze

      to trucizna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      obłudnicy ... dlaczego ci znajomki nie wspomną o dopalaczach jakich się nażarł ich Igor
      jak można oskarżać policję ? ta jedna z drugą jak będzie gwałcona na ulicy to też będzie mówiła że policja...rozwiń całość

      obłudnicy ... dlaczego ci znajomki nie wspomną o dopalaczach jakich się nażarł ich Igor
      jak można oskarżać policję ? ta jedna z drugą jak będzie gwałcona na ulicy to też będzie mówiła że policja jest bee czy będzie ich wołać ile sił w gardle ???zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Diler

      Antynazi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Może poszli pod dom dilera? Przecież sekcja wykluczuła pobicie ze skutkiem śmiertelym. Paralizator też nie był przyczyną zgonu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Diler

      Antynazi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Może poszli pod dom dilera? Przecież sekcja wykluczuła pobicie ze skutkiem śmiertelym. Paralizator też nie był przyczyną zgonu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      HA HA HA

      dff (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 24

      4 cweli nie dało sobie rady z jednym człowiekiem??? Śmiechu warte. Co za patałachy. Psiarnia do likwidacji !!!!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      skomentuj

      skomentuj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      skomentuj

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      patologia wrzeszczy

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 6

      jak nie był agresywny? gdyby się zachowywał normalnie to nie musiałby być do radiowozu wnoszony przez 4 policjantów albo 5 nie pamiętam dokładnie. Szarpał się jak sarenka w sidłach i o pomoc wołał,...rozwiń całość

      jak nie był agresywny? gdyby się zachowywał normalnie to nie musiałby być do radiowozu wnoszony przez 4 policjantów albo 5 nie pamiętam dokładnie. Szarpał się jak sarenka w sidłach i o pomoc wołał, bo co? bo go aresztują? bez przesady, wystarczyło wsiąść do radiowozu. Nie bronię policji, absolutnie nie mieli prawa go tknąć ale jest jak na razie za dużo niewiadomych. Patologio kochana czy gdyby rodzina tak samo jak wy była w 100% pewna, że chłopak to anioł i te ku**sy z policji go zatłukły to siedzieliby cicho? Otóż nie, robiliby szum jakiego sobie nie potraficie wyobrazić, poruszyliby media tak, że zapomniałyby o pisaniu o Ewie Tylman. Ale niestety rodzice wiedzą, że synuś lubił to i owo, a policja mogła po prostu stanowić zapalnik dla jego zrujnowanego organizmu.
      Zastanówcie się zanim zaczniecie wrzeszczećzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a za spacer po ścieżce rowerowej 50 zł

      rowerant (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 8

      każdego jak leci.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czy

      moglibyście (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      szanowna GW układać zdjęcia w galerii jakoś tak synchronicznie... ciężko się to ogląda jak tak z trzemeskiej raz z rynku a raz z ruskiej... wg mnie to nie boli pokazać początek czyli rynek potem...rozwiń całość

      szanowna GW układać zdjęcia w galerii jakoś tak synchronicznie... ciężko się to ogląda jak tak z trzemeskiej raz z rynku a raz z ruskiej... wg mnie to nie boli pokazać początek czyli rynek potem przejście po ruskiej, kazimierza, legnickiej i trzemeską...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W Polskiej Policji są ludzie jak i Taborety

      Człowiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 9

      Nie byłem zaskoczony informacją o tym że na komisariacie w naszym kraju ktoś był tak katowany . W tym przypadku zatrzymany zmarł ale wyobraźcie sobie ile mogło być już takich którzy dostali po...rozwiń całość

      Nie byłem zaskoczony informacją o tym że na komisariacie w naszym kraju ktoś był tak katowany . W tym przypadku zatrzymany zmarł ale wyobraźcie sobie ile mogło być już takich którzy dostali po gębie od tych damskich bokserów bo tylko tak można nazwać kogoś kto coś takiego robi ( pałka w ręce jest nas pięciu a o sam ) Miałem kiedyś okazje pracować w niemczech na pracach sezonowych razem z policjantem który po kilku głębszych opowiadał MI jak to potrafią napieldzielać zatrzymanych bez zachamowań . zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      janusz

      biznesu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      Na szczeście jak kibole wyklęci napierdalają przypadkowych przychodniów to nigdy kilku na jendego, zawsze honorowo 1:1


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      asdas

      dasd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      kibole nie sa instytucja panstwową, wiec nie porównyj gówna do kiełbasy

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama