Pod Wrocławiem powstaną "Dzieci Lasu"?

    Pod Wrocławiem powstaną "Dzieci Lasu"?

    Błażej Organisty

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Pod Wrocławiem powstaną "Dzieci Lasu"?
    1/5
    przejdź do galerii

    ©www.ulotne.pl

    Możliwe, że od października rodzice będą mogli zapisać pociechy do leśnego przedszkola. W Tyńcu Małym planuje je uruchomić Agnieszka Baług. Dzieci cały rok, całe dnie będą spędzały na świeżym powietrzu. Za klocki posłużą im patyki, za drabinki drzewa, a za budynek - namiot w kształcie igloo.
    Bez zabawek, podręczników ścian i dachu nad głową. Czy tak może wyglądać przedszkole? Okazuje się, że tak, czego dowodem jest „Leśne Przedszkole Puszczyk” spod Białegostoku lub „Przedszkole Leśne Włóczykij spod Ostrołęki”. We Wrocławiu przedszkola leśnego jeszcze nie ma, ale możliwe, że pod miastem takowe uruchomi od października Agnieszka Baług, która na co dzień mieszka pod Wrocławiem i zajmuje się finansami i bankowością.


    Pani Agnieszka stara się, aby „Przedszkole Dzieci Lasu” działało w Tyńcu Małym, za Bielanami Wrocławskimi. Warto dodać, że „Przedszkole” to część nazwy własnej. W świetle polskiego prawa instytucje tego typu nie dysponujące budynkiem nie są przedszkolami. Dzieci przez cały dzień przebywają na świeżym powietrzu. Skaczą po kałużach, chodzą po drzewach, bawią się patykami zamiast klockami. Używają tylko tego, co znajdą w lesie. – Chodzi o naturalną zabawę, żadnych elektronicznych gadżetów. Dzieci będą budowały szałasy, hodowały zioła, obcowały ze zwierzętami – przytacza Baług. I tak przez osiem, dziewięć godzin, w zależności od potrzeb.

    Specyfiką leśnych przedszkoli jest zabawa w jednej, dwóch grupach kilkunastoosobowych. W Ostrołęce jest jedna grupa, w Białymstoku od września będą dwie. Pani Agnieszka w Tyńcu Małym na początku zamierza uruchomić jedną, dla dzieci od 3. do 6. roku życia. Podopiecznymi zajęłaby się dwójka wykwalifikowanych i doświadczonych pedagogów.

    – Muszą być także pasjonatami przyrody. Dzieci zwykle nie mają problemu z przebywaniem całymi dniami na świeżym powietrzu, a dorośli niekiedy tak – twierdzi potencjalna założycielka „Przedszkola”. Napiórkowski dodaje, że jego kadra ma dodatkowo przeszkolenie ratownicze. O konieczności holistycznego podejścia do rozwoju dzieci i konieczności posiadania pasji do przyrody wspominają także Agnieszka Kurdaszow, założycielka „Puszczyka” i Michał Napiórkowski z „Włóczykija”.

    Dzieci przebywają w lesie bez względu na pogodę, przez wszystkie pory roku. Choroby? Kurdaszow i Napiórkowski zgadzają się, że zdarzają się rzadko. Zaobserwowali, że częściej chorują dzieci ze standardowych przedszkoli. – Długie spędzanie czasu na zewnątrz wzmacnia odporność, wytrzymałość i kondycję dzieci. Rodzice nie mają się czego obawiać – uspokaja Kurdaszow. A Agnieszka Baług dodaje, że pomysł zaczerpnęła ze Skandynawii, gdzie zimy są bardziej srogie niż w Polsce, a leśne przedszkola z powodzeniem funkcjonują tam od wielu lat. Oczywiście niezwykle istotne jest odpowiednie ubranie dziecka. Za to odpowiedzialni są rodzice.

    – Nasi podopieczni mają wykształconą zdolność komunikowania, czy jest im za zimno, czy za ciepło. Wtedy je przebieramy. Dzieci muszą być zdyscyplinowane, nie mogą się zbytnio oddalać, żeby się nie zgubiły. Naturalne jest, że czasami zachorują, ale przez to, że ich organizm jest silny, szybko wracają do pełnej formy – opowiada założycielka „Puszczyka”.

    Jeżeli ubrania przemokną, to dzieci przebierają się w ogrzewanym namiocie sferycznym (można takie spotkać na stokach narciarskich, zwykle w kształcie igloo). W nim schronią się przed burzą i zjedzą dowieziony ciepły posiłek. Ogrzewany namiot jest i pod Białymstokiem i pod Ostrołęką (zaraz pojawi się kolejny dla drugiej grupy), będzie także w Tyńcu Małym.
    Pani Agnieszka nie zdecydowała jeszcze, ile dokładnie będzie wynosiło czesne, ale chce, aby stawka była zbliżona do tych znanych z prywatnych wrocławskich przedszkoli (np. 750 zł za miesiąc w „Kolorowych Kredkach"). Leśne przedszkole pod Białymstokiem kosztuje 550 zł plus opłata za wyżywienie.

    Zainteresowanie? W „Włóczykiju” podobno bardzo duże, coraz większe. W „Puszczyku” frekwencja przez większą część roku stuprocentowa, a Agnieszka Kurdzaszow uruchomiła już zapisy na 2020 rok... Czyżby nadszedł czas wrocławskich „Dzieci Lasu”?

    Czytaj także

      Komentarze (31)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      super pomysł

      psycholog dziecięcy Piotr Janoszka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      super pomysł życzę powodzenia :) http://www.piotrjanoszka.pl

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      JA

      Mama Ania (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      A ja bym mojego dziecka do takiego przedszkola nie zapisała. Kropka. Nie oceniam, nie skreślam pomysłu, życzę powodzenia.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      malkontenci-Polaczki

      misiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Niech Pani, zrobi ten projekt. Na pewno interesujący, mam dosyć swoich dzieci przeziębionych, zaowsikowanych i chętnie siedzących w domu przed tv. Można jakieś namiary?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kontakt

      Przedszkole Dzieci Lasu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      przedszkole.dzieci.lasu@gmail.com

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jest wiele możliwości, bardzo wiele

      inżynier (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Dzieci lasu, dzieci gór, dzieci jezior, dzieci morza, dzieci bagien i mokradeł, dzieci R.O.D.O.S. Coś jeszcze? Piszcie w komentarzach.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ojjj

      woj. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Przymusu nie ma . Za 20 lat zobaczymy co komu wyszło na dobre.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Za 20 lat to może nie być już Polski, ba nawet całej Europy.

      a (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ty proroku piszesz co komu wyjdzie na dobre za 20 lat.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ojjj

      woj. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Przygadał prorok prorokowi.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jego proroctwo jest bardziej wiarygodne niż twoje

      kumak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Patrząc na to co się dzieje nie tylko w Europie ale na Świecie. Nic dobrego to nie wróży.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zabawa

      Roslina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Kleszcze mrówki osy i inne rybactwo już się cieszą na takie przedszkole

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przedszkole

      dzieci (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      śmieci.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A ja proponuję zrobić przedszkole w stylu obozu w Wietnamie dla amerykanskich żołnierzy.

      Pier Dzący (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Skoro idziemy w tym kierunku, to czemu nie? Trzeba dzieci od małego hartować.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No i super

      Fela (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 2

      Mnie strasznie wnerwiało w państwowym przedszkolu, że dzieci wychodziły tylko na godzinę dziennie w porze jesienno-zimowej, a jak padało to już wcale. A przecież wystarczyło powiedzieć rodzicom,...rozwiń całość

      Mnie strasznie wnerwiało w państwowym przedszkolu, że dzieci wychodziły tylko na godzinę dziennie w porze jesienno-zimowej, a jak padało to już wcale. A przecież wystarczyło powiedzieć rodzicom, aby dzieci miały kalosze i strój przeciwdeszczowy. No tylko paniom się zwyczajnie nie chciało nosa wytykać! Do tego wielki box zeszytów ćwiczeń jużdla 4-latków :(. Dzieci w tym wieku uczą się przez zabawę, a nie ślęcząc nad książkami i siedząc przy stolikach w dusznej sali, zamiast się ruszać. A potem zdziwko, że nadpobudliwe, nerwowe, że się martwi bo szlaczek krzywo wyszedł. Polska edukacja przedszkolna jest zupełnie nieadekwatna do natury dzieci. Dlatego fajnie, że powstają miejsca gdzie dzieci uczą się naturalnie, przez zabawę i działanie. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      Ela (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Najlepiej mieć pretensję,do pani,bo jej się nie chce,do przedszkola. Ciekawa tylko jestem,czy tak rodzic wychodzi np.w weekend na spacer w czasie deszczu? Jakoś tego nie widzę.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ciekawe

      NN (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 9

      Wykwalifikowana kadra? A to ta Pani jest pedagogiem czy babankowcemBo chyna żeby założyć takie "przedszkole" trzrba mieć odpowiednie kwalifikacje. A co z kleszczami i boreliozą o której słyszy się...rozwiń całość

      Wykwalifikowana kadra? A to ta Pani jest pedagogiem czy babankowcemBo chyna żeby założyć takie "przedszkole" trzrba mieć odpowiednie kwalifikacje. A co z kleszczami i boreliozą o której słyszy się coraz więcej?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani jest właścicielem

      Felka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      A pedagogów zatrudni. No tak, w lesie są kleszcze, wilki, pająki i trujące grzyby. Lepiej więc trzymać dziecko pod kloszem i niech sie boi świata. A w parku to kleszczy nie ma? Trzeba dziecko...rozwiń całość

      A pedagogów zatrudni. No tak, w lesie są kleszcze, wilki, pająki i trujące grzyby. Lepiej więc trzymać dziecko pod kloszem i niech sie boi świata. A w parku to kleszczy nie ma? Trzeba dziecko odpowiednio ubrać, ewentualnie wyposażyć w dodatkową ochronę w postaci preparatu w sprayu. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama