Nauczyciele z ZNP szykują wielki strajk

    Nauczyciele z ZNP szykują wielki strajk

    Zdjęcie autora materiału
    Malwina Gadawa

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Dolnośląscy nauczyciele protestowali już 16 października u.br. w obronie gimnazjów

    Dolnośląscy nauczyciele protestowali już 16 października u.br. w obronie gimnazjów ©Pawel Relikowski / Polska Press

    Związek Nauczycielstwa Polskiego przygotowuje się do strajku generalnego nauczycieli. Związkowcy nie chcą zwolnień w szkołach.
    Dolnośląscy nauczyciele protestowali już 16 października u.br. w obronie gimnazjów

    Dolnośląscy nauczyciele protestowali już 16 października u.br. w obronie gimnazjów ©Pawel Relikowski / Polska Press

    - Związek Nauczycielstwo Polskiego jest w tym momencie w sporze zbiorowym ze wszystkimi szkołami, gdzie pracują związkowcy ZNP. Bronimy jednak praw nie tylko naszych działaczy, ale wszystkich osób pracujących w oświacie - tłumaczy Mirosława Chodubska, prezes dolnośląskiego okręgu ZNP.

    - Do końca lutego powinno być przeprowadzone w szkołach referendum. Jeżeli nauczyciele opowiedzą się za tym, żeby strajkować, to najwcześniej w marcu rozpoczniemy strajk generalny. Chodzi o co najmniej jednodniowe powstrzymanie się od prac - dodaje Mirosława Chodubska.

    Czego oczekuje ZNP? Związkowcy domagają się podwyższenia zasadniczego wynagrodzenia o 10 procent. Chcą także deklaracji dyrektorów szkół, że do 2022 roku w szkole nie będzie zwolnień oraz że do tego czasu żaden z nauczycieli nie będzie miał zmienionych warunków prac na mniej korzystne.

    - Zmiany, które chce wprowadzić rząd Prawa i Sprawiedliwości nie wpłyną korzystnie na sytuację w polskiej oświacie. Ucierpią na tym i uczniowie, i nauczyciele, nie możemy na to pozwolić - przekonuje prezes dolnośląskiego okręgu ZNP.

    Mirosława Chodubska mówi, że szacunkowo pracę na Dolnym Śląsku może stracić 1800 osób. - Dokładne dane na ten temat będziemy mogli podać po ogłoszeniu przez ministerstwo edukacji ostatecznej siatki godzin - dodaje.

    Dyrektorzy jednak nie mogą zagwarantować związkowcom, że podwyższą im pensję oraz że nie zwolnią nikogo do 2022 roku. O wysokości nauczycielskich pensji decyduje rząd. W związku z reformą edukacji i likwidacją gimnazjów i zmianą sieci szkół, trudno zagwarantować też, że nie zmieni się liczba etatów w placówkach oświatowych.

    - Żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju. Wszystkie instytucje działające w granicach prawa mogą protestować. Zobaczymy, czy w ogóle do strajku dojdzie - mówi Roman Kowalczyk, dolnośląski kurator oświaty. Dodaje, że nie można w tym momencie zagwarantować, że zwolnień w szkołach nie będzie. Powodem zmian ma być jednak nie reforma edukacji, a sytuacja demograficzna w naszym kraju.

    - Są takie miejscowości, jak Wrocław, czy Kobierzyce, że szkół brakuje i trzeba budować kolejne, ale są też takie miejsca, jak Kotlina Kłodzka, które się wyludniają. Z pustego i Salomon nie naleje. Ogólnie, na poziomie województwa może nawet wzrosnąć zatrudnienie, ale będą szkoły, w których ze względu na małą liczbę uczniów konieczne będą zwolnienia. Warunki ZNP są więc niemożliwe do spełnienia - mówi kurator oświaty.

    Czytaj także

      Komentarze (160)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      znp a nauczyciele

      ostatni rok w szkole (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ZNP broni praw nauczycieli- mam spore wątpliwości!Przykład z mojego podwórka- właśnie znp zatwierdził uchwałę Powiatu na znaczne cięcia w płacach nauczycieli. Każdy nauczyciel szkoły specjalnej...rozwiń całość

      ZNP broni praw nauczycieli- mam spore wątpliwości!Przykład z mojego podwórka- właśnie znp zatwierdził uchwałę Powiatu na znaczne cięcia w płacach nauczycieli. Każdy nauczyciel szkoły specjalnej straci na sprytnych ,manipulacyjnych przeszeregowaniach (teoretycznie zgodnych z prawem) w wypłacaniu dodatków za pracę z dziećmi niepełnosprawnymi (tzw. trudnościowego i uciążliwego) średnio 200zł brutto.. Jak zaczynałam pracę dodatek wynosił 20procent za pracę z dziećmi niepełnosprawnymi w stopniu lekkim i 30 procent za zajęcia z uczniami niepełnosprawnymi w stopniu umiarkowanym i znacznym. W dniu dzisiejszym, gdy warunki pracy są o wiele trudniejsze t jest to 5 i 6 procent. Oczyścicie wypłacanych tylko wtedy., gdy dziecko nie choruje i jest w szkole ( a chorują te dzieci często). ZNP po raz kolejny nie zauważa ,że są również nauczyciele szkół specjalnych, pozwalając na takie traktowanie tej grupy nauczycieli. Skoro takie niskie dodatki to z jakim prawem żąda się od nas dodatkowej pracy- chociażby indywidualnych planów dla każdego ucznia ....Lepiej dziś być nauczycielem w szkole masowej ,zrobić kurs i pracując z jednym dzieckiem mieć ( a tak jest na naszym terenie) dodatek w wysokości 15 procent. Te cięcia i manipulacje subwencjami trwają od lat.. Co robił ZNP i Solidarność Oświatowa? Nie wiadomo.
      Dlatego nie wierzę ,że ten ( mocno spóźniony) strajk jest w obronie praw pracowniczych i polskiej oświaty...Powoli mam to w tyle...Wykorzystywać się nie dam. Właśnie załatwiłam sobie angaż w Szkocji -praca z trójką niepełnosprawnych uczniów, pomoc pedagogiczna ,państwo płaci mi za mieszkanie i dostanę jeszcze dodatek na szkolenia, a nie wspomnę tu o znaczących różnicach w uposażeniu.
      Dlatego uważam,ze ten strajk to pic na wodę i ma wydźwięk polityczny ,a nie faktyczną obronę praw pracowniczych nauczyciela.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Strajk w kwietniu

      nauczka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Organizacja strajku w kwietniu to prowokacyjne wypuszczenie pary.... Po pięciu latach 40 zł brutto "waloryzacji" to próba podgrzania sytuacji. Mundurówka dostała podwyżki 350 zł i kasę na nowy...rozwiń całość

      Organizacja strajku w kwietniu to prowokacyjne wypuszczenie pary.... Po pięciu latach 40 zł brutto "waloryzacji" to próba podgrzania sytuacji. Mundurówka dostała podwyżki 350 zł i kasę na nowy "sprzęt". Nauczyciele strajkujący w kwietniu to - jakby górnicy strajkowali w lipcu a rolnicy w styczniu!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wszyscy mają wielki strajk nauczycieli

      true (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

      wielce głęboko w dooopie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      fakt autentyczny

      francia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      U nas zacietrzewiony emerytowany postkomunista i kapuś chodzi, po domach i szuka naiwnych na wyjazd. Agitacja jak za komuny :) To są jakieś jaja.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dzwonek

      Uczeń (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

      Pamiętajcie, dzwonek jest dla nauczyciela a nie dla ucznia, tak samo jest ze szkołami, są dla nauczycieli a nie dla uczniów.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czego dobrego lub konstruktywnego spodziewać się po lewicowej organizacji związkowej ?!

      Kobrabocka69 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

      Gimnazjum w obecnej formie to głupota. Moje dziecko właśnie je kończy i jako przewodniczący klasy naprawdę nie mam zbyt wiele dobrych słów do powiedzenia na temat tego tworu. Uważam, że w obecnej...rozwiń całość

      Gimnazjum w obecnej formie to głupota. Moje dziecko właśnie je kończy i jako przewodniczący klasy naprawdę nie mam zbyt wiele dobrych słów do powiedzenia na temat tego tworu. Uważam, że w obecnej formie jest to porażka. Jak już to należało zrobić podstawówkę 1-4. a Gimnazjum od 5 do 9 klasy. Tak to zresztą od lat sprawnie funkcjonuje w Niemczech. Obecne Gimnazjum niewiele uczy, raczej powtarza, Za moich czasów człowiek uczył się przez 8 lat podstawówki, a potem poszerzał wiedzę w liceum czy technikim lub uczył się zawodu i utrwalał wiedzę z podstawówki w Zawodówkach. I to był racjonalny system , dzieci się znały, nauczyciele znali uczniów, można było przerobić długofalowy program nauczania. A obecne Gimnazja to takie przetrwalniki - już nie podstawówka ale jeszcze nie liceum i najgłupszy wiek młodzieży, a więc i najgorszy moment żeby ich "przesadzać" do innej szkoły.

      Nauczyciele z ZNP zapomnieli że szkoła ma kształcić a nie zapewniać przetrwanie kadrze nauczycielskiej ! Kazde Gimnazjum to dodatkowa dyrekcja, sekretariat, pedagog, obsługa itp. No i nauczyciele którym przeważnie się nie chce i nie bardzo sobie radzą z młodzieżą w tym wieku. Więc choć nie jestem sympatykiem PiS to akurat jestem całym sercem za ta reformą , a że trochę nauczycieli straci pracę - na rynku pracy jest obecnie niedobór pracowników, jeśli chce im się pracować i maja jakąś wiedzę to na pewno znajdą pracę, szczególni ci młodsi. A grożenie strajkiem -zalatuje mi to propaganda polityczną i strachem przed wejściem na rynek pracy inny niż nauczycielski !
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jesteś przewodniczącym w klasie swojego dziecka?

      Janek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      :)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak

      Kobranocka69 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      ano jestem :-) I choć sama szkoła nie jest najgorsza i niektórzy nauczyciele są nawet fajni, to Gimnazjum jako twór szkolny (edukacyjny) to jest niestety porażka ! I dlatego cieszę się że je...rozwiń całość

      ano jestem :-) I choć sama szkoła nie jest najgorsza i niektórzy nauczyciele są nawet fajni, to Gimnazjum jako twór szkolny (edukacyjny) to jest niestety porażka ! I dlatego cieszę się że je likwidują, choć możnaby zrobić reformę że jest od 5 do 9 klasy, wtedy miałoby to jakiś większy sens.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nauczyciele

      wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 3

      na zdjęciu może i nauczyciele, ale większość na pewno emeryci.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nauczyciele

      wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      na zdjęciu może i nauczyciele, ale większość na pewno emeryci.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do likwidacji

      Arek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 6

      Chodziłem do 8-letniej podstawówki i nie pamiętam żeby był to czas chaosu. Nie widzę też powodu by bronić krótkich gimnazjów które trochę mieszają w systemie edukacji a żadnych dydaktycznych i...rozwiń całość

      Chodziłem do 8-letniej podstawówki i nie pamiętam żeby był to czas chaosu. Nie widzę też powodu by bronić krótkich gimnazjów które trochę mieszają w systemie edukacji a żadnych dydaktycznych i pedagogicznych efektów ich istnienia nie widać. Zaistniał nawet nowy termin "gimbaza" określający głupkowatego małolata z gimnazjum udającego dorosłą personę. Śmieszne. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A ja nie widzę powodu, żeby decyzje podejmować na podstawie czyjegoś widzimisię.

      Janusz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 9

      Nie widać efektów dydaktycznych? A te wszystkie międzynarodowe rankingi i oceny, w których Polska od paru lat pnie się w górę? Co jest bardziej wiarygodne? Takie oceny efektów czy czyjeś "wydaje mi...rozwiń całość

      Nie widać efektów dydaktycznych? A te wszystkie międzynarodowe rankingi i oceny, w których Polska od paru lat pnie się w górę? Co jest bardziej wiarygodne? Takie oceny efektów czy czyjeś "wydaje mi się" lub "kiedyś było lepiej" niepoparte żadnymi merytoryczni argumentami?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Stołki się liczą

      Stanisław (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 5

      Teraz jest tak, że uczniowie obowiązkowo przechodzą ze szkoły podstawowej do gimnazjum. Czyli ta sama grupa uczniów a ilość dyrektorów wicedyrektorów jest dwa razy większa. Stołki są obsadzone i...rozwiń całość

      Teraz jest tak, że uczniowie obowiązkowo przechodzą ze szkoły podstawowej do gimnazjum. Czyli ta sama grupa uczniów a ilość dyrektorów wicedyrektorów jest dwa razy większa. Stołki są obsadzone i nikt nie chce ich zwolnić. O to jest walka.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powalająca logika panie Stanisławie. Nauczyciele protestują, żeby utrzymać stołek dla swojego dyrekt

      Zbigniew (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 12

      A pan Stanisław to ile klas podstawówki skończył?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ZNP z SLD walczył przeciwko gimnazjom

      Stanisław (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Tak, skończyłem niejedną szkołę i nawet pamiętam jak ZNP razem z SLD walczyli przeciwko powstaniu gimnazjów.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rodzice popieraja protest

      Rodzic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ZNP walczy nie tylko "za" gimnazjami, ale przede wszystkim przeciwko chaotycznym, zle przygotowanym zmianom - to akurat jest cecha immanentna reform wprowadzanych przez obóz "prawicowy" tak wtedy...rozwiń całość

      ZNP walczy nie tylko "za" gimnazjami, ale przede wszystkim przeciwko chaotycznym, zle przygotowanym zmianom - to akurat jest cecha immanentna reform wprowadzanych przez obóz "prawicowy" tak wtedy jak i dziś. Te "widzimisie" Naszym dzieciom będzie sie odbijać czkawka przez kilka kolejnych lat (nauka popoludniami, dojazdy do "zamiejscowych" oddzialów, żenujące zmiany programowe). Rodzice popieraja protest nauczycieli! A kto nie ma dziecka w wieku szkolnym mógłby sobie odpuscic ujadanie w temacie, ktory go nie dotyczy...zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama