Góra śmieci na Gajowicach. "Śmierdzi jak na wysypisku"

    Góra śmieci na Gajowicach. "Śmierdzi jak na wysypisku"

    Piotr Bera

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Góra śmieci w kwadracie ulic Oporowskiej, Żelaznej i Kłośnej
    1/9
    przejdź do galerii

    Góra śmieci w kwadracie ulic Oporowskiej, Żelaznej i Kłośnej ©fot. czytelnik

    Krzesła, stoły, kanapy, puszki po piwie i mnóstwo przedziurawionych worków z leżącymi na ulicy śmieciami. Tam wygląda podwórko w kwadracie ulic Oporowskiej, Żelaznej i Kłośnej. - To jest wysypisko śmieci. Smród i brud jest wszędzie - pisze do nas czytelniczka Agata (nazwisko do wiadomości redakcji).
    - Niestety mam to "szczęście", że obok nieszczęsnego śmietnika przechodzę codziennie. Korzystają z niego mieszkańcy z pobliskich ulic, czasem ktoś podjeżdża samochodem żeby wyrzucić śmieci - mówi czytelniczka Agata ze Wspólnoty Mieszkaniowej ul. Oporowska 4 we Wrocławiu. - Jako mieszkańcy jesteśmy bezsilni, chociaż na zebraniach swojej wspólnoty kilkukrotnie poruszałam temat śmietnika, ale nie przyniosło to żadnych efektów.

    Wspólnotą zarządza firma PU Meritum z pl. Orląt Lwowskich. Odpowiada jednak, że nie otrzymała żadnych zgłoszeń od mieszkańców dotyczących góry śmieci, która zalega na ulicy.

    - To naprawdę nieodpowiedzialne, że mieszkaniec zgłasza się do gazety, a nie do nas. Lokatorzy mogą dzwonić do nas i my wtedy zgłaszamy sytuację do Ekosystemu, który odpowiada za wywóz śmieci. Podstawiamy również kontener do odpadów wielkogabarytowych - tłumaczy Aleksandra Krenz-Stasiak z PU Meritum Zarządzanie Nieruchomościami.

    Ekosystem przyznaje, że wszelkie zgłoszenia przekazuje do wykonawcy, który odbiera śmieci na danym terenie i sprawdza, czy zalegające odpady wynikają z przepełnienia koszy czy nieprawidłowego wyrzucania śmieci.

    - Jeśli pojemniki są przepełnione i z tego powodu śmieci leżą wkoło, obowiązek ich uprzątnięcia spoczywa na firmie odbierającej odpady. Jednak gdy mieszkańcy nieprawidłowo wyrzucają śmieci, powinien je posprzątać zarządca, który działa w imieniu wspólnoty mieszkańców. Zwykle w takiej sytuacji zarządcy zatrudniają dodatkowe służby sprzątające, a na nielegalnie wystawione meble zamawiają kontenery na tzw "gabaryty" - wyjaśnia Anna Bytońska z Ekosystemu. - Zgłoszenia sprawdzamy i realizujemy codziennie, według kolejności wpływu. W przypadku zgłoszeń o zmianę częstotliwości lub ilości pojemników sytuację ocenia wykonawcy, który bezpośrednio zajmuje się danym obszarem. On też decyduje i informuje, czy powinna być zwiększona częstotliwość wywozu śmieci lub liczba kontenerów - dodaje Bytońska.

    Mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej narzekają, że bałagan przy kontenerach to norma. - To jest wysypisko śmieci. Smród i brud jest wszędzie. Aż trudno pomyśleć, że w dzisiejszych czasach może być taki bałagan. Jako mieszkańcy jesteśmy bezsilni, bo problem powraca - kończy pani Agata.

    Czytaj także

      Komentarze (17)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      EkoSystem - leniwa wizytwka wrocalwia

      w (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Najbardziej zenujace tlumaczena ma ws tej spolki rzecznik
      Niewdzieczna robota a wlasciwie to taka troche prostytucja za marne pieniadze

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ludność napływowa

      potomków Hunów i innych plemion Stepów Akermańskich (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      całe Wasze JA wychodzi w takich sytuacjach jak ta tutaj , czy też z tym psem z artykułu obok.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pisać wojciech.adamski@um.wroc.pl

      taka prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Od wielu miesięcy ten pan jest właścicielem odpadów na terenie Wrocławia

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pisać wojciech.adamski@um.wroc.pl

      taka prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Od wielu miesięcy ten pan jest właścicielem odpadów na terenie Wrocławia

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ALB CHEME

      CICHY (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      TERAZ TO RZĄDZĄ FIRMY SPRZATAJACE.!!!!
      - ZABIRAJA TO CO MOGE SPRZEDAZ NA RYNKU WTORNYM.
      RESZTE MAJA W D...IE CHYBA ZE KTOS IM DODATKOWO ZAPLACI.

      - monopolisci!!! wrocla

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zapraszam

      na podwórko Piastowska-Sienkiewicza-Grunwaldzka... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      tam oprócz hałd śmieci jeszcze bezdomni sobie metę zrobili... śpią na starych meblach żrą w tym syfie, s..ją i mieszkają ogólnie... i nie ma nach siły ... jak nawet straż przyjedzie to się zawiną...rozwiń całość

      tam oprócz hałd śmieci jeszcze bezdomni sobie metę zrobili... śpią na starych meblach żrą w tym syfie, s..ją i mieszkają ogólnie... i nie ma nach siły ... jak nawet straż przyjedzie to się zawiną pod pasaż grunwaldzki i w nocy znowu wracają... co za Państwo, że nie można zrobić porządku z takimi ludźmi... (choć ja to się zastanawiam czy to jeszcze ludzie są...) bo ma związane ręce... tacy wolą pić niż dać sobie pomóc... a skoro nie chcą pomocy to na jakąś wyspę powinni ich wywalić... i tam niech sobie żyją...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dzień jak co dzień

      GOŚĆ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      ... dzwonić do naszej dzielnej Straszy Miejskiej ( tylko się nie przestraszcie jak przyjadą ;))))

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      widac się poprawiło

      nix (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      kiedys takie meble natychmiast znikały na opał, a teraz ?
      efekt "pińcet" ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Całe to quasimiasto jest takie

      brudne, smierdzące (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Wszystkie śmietniki są rzadko opróżniane, brudasy rzucają rzeczy pod śmietniki, jak ma zamknięty to rzuca worek i idzie dalej. Więc po co te zamknięcia? Przecież jak przyjedzie nawet jakiś syfiarz...rozwiń całość

      Wszystkie śmietniki są rzadko opróżniane, brudasy rzucają rzeczy pod śmietniki, jak ma zamknięty to rzuca worek i idzie dalej. Więc po co te zamknięcia? Przecież jak przyjedzie nawet jakiś syfiarz z workiem to rzuci byle gdzie, do tektury albo do plastików. We Wrocławiu mieszka więcej ludzi, znacznie więcej, ciągle napływają. Jest ich dużo, śmieci jeszcze więcej niż kiedyś a wywózka rzadsza. W końcu zdesperowani będą to podpalać, nie wiem jak ludzie mieszkający w sąsiedztwie wrocławskich smietników żyją. Smród, robactwo, muchy, szczury.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      puszki po piwie?

      w (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      to nie uwierzę że leżą...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama