Będzie zakaz handlu w Wielką Sobotę?

Będzie zakaz handlu w Wielką Sobotę?

Piotr Bera

Gazeta Wrocławska

Aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne ©Jaroslaw Jakubczak / Polskapresse

Czy za rok dzień przed Wielkanocą zakupów na ostatnią chwilę już nie zrobimy? Solidarność domaga się zakazu handlu w niedziele, Wielką Sobotę i Wigilię. Ekonomiści ostrzegają, że gospodarka straci wiele miliardów i miejsc pracy.
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne ©Jaroslaw Jakubczak / Polskapresse

Związkowcy z Solidarności chcą pozostawienia tylko 3-4 „handlowych” niedziel w roku, kiedy czynne byłyby duże sklepy. - Niedziela w polskiej tradycji zawsze poświęcona była rodzinie. A 80 procent pracowników handlu to kobiety, więc powinny mieć te dni wolne - przekonuje Kazimierz Kimso, szef regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność” we Wrocławiu.

Ale Solidarność domaga się nie tylko wolnego dla handlowców w niedziele, lecz też w Wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę.

Dziś mamy 13 dni z zakazem pracy dużego handlu, ale w ważne święta. W niedziele hipermarkety pracują normalnie. Tymczasem tylko w 9 krajach Unii Europejskiej obowiązuje całkowity lub ograniczony zakaz handlu w niedziele. Najbardziej rygorystyczne przepisy są w Niemczech i Austrii, gdzie wprowadzono tzw. niedzielną ciszę (Sonntagsruhe). Wtedy zamknięte są wszystkie sklepy, nie tylko wielkopowierzchniowe. Czy podobnie będzie w Polsce?

- Niedziela w polskiej tradycji to dzień przeznaczony na odpoczynek oraz rodzinę - uważa NSZZ „Solidarność”, której projekt dotyczący zakazu handlu w niedziele jest na etapie konsultacji społecznych. Jak nieoficjalnie mówią związkowcy, chcą, by do Sejmu trafił w końcu kwietnia.

Oponenci projektu podkreślają, że polskiej gospodarki nie stać na luksus wolnej niedzieli, bo może to doprowadzić do zwolnień pracowników.

Wg „S” zakaz miałby obowiązywać w supermarketach oraz w dużych sieciach handlowych. Wyjątkami będą sklepy do 50 mkw., stacje benzynowe do 300 mkw., sklepy z pamiątkami, kwiaciarnie czy piekarnie (otwarte tylko w godz. 6-13), a towar poda właściciel.

- Polacy pracują najwięcej w Unii Europejskiej. Odpoczynek w Wielką Sobotę i Wigilię oddziaływałby tak pozytywnie, jak święto Trzech Króli - przekonuje Kazimierz Kimso, przewodniczący Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”.

Kimso argumentuje, że w Wigilię efektywna praca to fikcja. Dlatego wolne powinni dostać także urzędnicy. - W ten dzień przygotowujemy się do uroczystości rodzinnych i urzędy po prostu są wcześniej zamykane albo już teraz nie działają - dodaje.

Innego zdania jest Piotr Szumlewicz z OPZZ. - Jesteśmy za zakazem handlu dla wszystkich albo za podwyżką płac. W trakcie świąt w sklepach sieciowych za ladą często nie stoją ajenci, a zwykli pracownicy. Nikt tego nie kontroluje.

Jednak w oczach pracowników idea podwyżek wydaje się nierealna. - Nie wierzę w nagłą podwyżkę, dlatego popieram pomysł zakazu handlu w niedzielę - mówi anonimowo pracownica Biedronki.

Otwarty na takie zmiany jest dolnośląski poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Babiarz. - Jestem zwolennikiem zakazu handlu w niedziele i święta z prostej przyczyny: to nie wpłynie negatywnie na obroty sklepów, a ciężko pracujący ludzie otrzymają chwilę wytchnienia.

Czy pracownicy sektora handlowego, po zwiększeniu liczby dni wolnych, mogą bać się utraty pracy? Andrzej Maria Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Usług, która zrzesza duże sieci sklepów, przypuszcza, iż zatrudnienie może stracić nawet 50 tys. osób. - Związkowcy z jednej strony płaczą, że w handlu jest zbyt mało ludzi i są przepracowani, a z drugiej chcą zabrać im jedną siódmą czasu pracy - konkluduje.

Ekonomista z portalu Bankier.pl, Łukasz Piechowiak, przewiduje, że zamykanie sklepów w niedziele to ubytek 50 mld zł w budżecie państwa. Już teraz zakaz handlu obowiązuje w trakcie 13 świąt państwowych i religijnych. Dodatkowe 52 niedziele (z wyjątkiem 3-4 tzw. niedziel wyprzedażowych) mogą być zbyt dużym obciążeniem dla gospodarki.

Nie zgadza się z tym Kimso. - To mit. Bezrobocie spada i to najlepsza chwila na wprowadzenie zmian. Ekonomiści mówią to, za co im płacą.

Związkowcy liczą, że zakaz handlu w niedziele zmieni jedynie nasze przyzwyczajenia: zaczniemy oblegać centra handlowe w piątki i soboty.

Komentarze (114)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
zakaz

Ania (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

Mam nadzieje ze bedzie zakaz handlu w niedziele bo niedziela jest dla rodziny dla meza i dzieci maż pracuje cały tydzień poza domem przyjezdza na niedziele do domu a ja w pracy i to 12 godz to...rozwiń całość

Mam nadzieje ze bedzie zakaz handlu w niedziele bo niedziela jest dla rodziny dla meza i dzieci maż pracuje cały tydzień poza domem przyjezdza na niedziele do domu a ja w pracy i to 12 godz to kiedy mam poswiecic czas mężowi i dziecku .Poniedziałek oczywiscie mam wolny to mąz w pracy córka w szkole co to za życie takiego człowieka gdzie czas na rodzinę na rozmowe z rodziną na wspólny obiad spacery zero przyjemnosci nie ma nawet kiedy porozmawiac ze sobą ja mąz pracuje po 12 godz dziennie zadzwoni na pare minut akiedy przyjedzie do domu to ja w pracy zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Śmieszni

Kaarol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Nie rozumiem przymusu zakupów w niedzielę.
W lodówce brakuje mi masła, oleju i jajek - jakie znaczenie ma czy kupie to w piątek po pracy czy w sobotę rano albo w niedzielę ?
Brakuje to brakuje i...rozwiń całość

Nie rozumiem przymusu zakupów w niedzielę.
W lodówce brakuje mi masła, oleju i jajek - jakie znaczenie ma czy kupie to w piątek po pracy czy w sobotę rano albo w niedzielę ?
Brakuje to brakuje i tak to kupie albo pożyczę od sąsiada.
Obliczenia o spadku sprzedaży czy zysków to słodkie pierdzenie korporacji. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Zakaz zakazem...

anca38 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

A pod kościołem w świętą niedzielę, albo też święto, kiedy obowiązuje zakaz handlu rozstawiane są stragany z jabłkami, kartoflami, słodyczami, pamiątkami i innym badziewiem. Wierni wracają do domów...rozwiń całość

A pod kościołem w świętą niedzielę, albo też święto, kiedy obowiązuje zakaz handlu rozstawiane są stragany z jabłkami, kartoflami, słodyczami, pamiątkami i innym badziewiem. Wierni wracają do domów po mszy św. targając siaty z wszelakim dobrem.
I to jest w porządku?zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Zakazy

x (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

to specjalność PiSu. Sobie niczego nie zakazują.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
zakazać handlu

Matki Boskie mają święto bardzo często, a przecież są jeszcze inni święci! (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

codziennie jest jakieś święto - wszystko zależy od kalendarza.
zakazać handlu w ogóle i po kłopocie :)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wielką sobotą mogę nazwać każdą sobotę w tygodniu...

aby odczytać tą świadomość wielkości dnia powrzedniego... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

muszę napić się wina...wytrawne wino zawsze w kwestii świadomości ogółu rozjaśnia azymut :) mniej dogmatów ,a więcej Ciebie człowieku....przeciez każdy człowiek wie ,że jeżeli nie ma nad sobą...rozwiń całość

muszę napić się wina...wytrawne wino zawsze w kwestii świadomości ogółu rozjaśnia azymut :) mniej dogmatów ,a więcej Ciebie człowieku....przeciez każdy człowiek wie ,że jeżeli nie ma nad sobą funkcji wypchanej działaniem ...otrzymuje oswiecenie na swoim poziomie RADOŚCI z życia:)zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Solidarność wie lepiej...?

Rycho (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

"...Solidarność domaga się nie tylko wolnego dla handlowców w niedziele, lecz też w Wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę."
Gdyby nie było zapotrzebowania na handel w te dni, to sklepy...rozwiń całość

"...Solidarność domaga się nie tylko wolnego dla handlowców w niedziele, lecz też w Wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę."
Gdyby nie było zapotrzebowania na handel w te dni, to sklepy zamknęły by się same... A ksiądz w mojej parafii najwięcej pracuje w niedziele i jakoś Solidarność milczy na ten temat! Ot, co...zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Księża nie dość, że pracują w niedziele, to jeszcze piją alkohol

Solidaruchy (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

Gdzie jest PIP?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
a kto was zmusza pracować w handlu

kolejny pomysł analfabetów ekonomicznych (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

powód jest prosty - ludzie zamiast do sklepu mają iść do kościoła, żeby dać podatek na Watykan i na nową furę dla proboszcza.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
patrząc na komentarze..

sprzedawca (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 8

..widać że dzielimy się na dwie grupy, sprzedawców i ich rodziny oraz tych który sprzedawców traktują jak śmieci. I dokładnie tak samo jest w sklepie przy ladzie. czasem mam ochotę co poniektórym...rozwiń całość

..widać że dzielimy się na dwie grupy, sprzedawców i ich rodziny oraz tych który sprzedawców traktują jak śmieci. I dokładnie tak samo jest w sklepie przy ladzie. czasem mam ochotę co poniektórym napluć w koszyk.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
jestem za

pracownik (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

z tą utratą miejsc pracy to tak trochę gówno prawda , u nas w sklepie żeby obsadzić niedziele i święta zabiera się ludzi z tygodnia kiedy naprawdę są potrzebni. Miałem dyżur w wielka sobotę 9-15,...rozwiń całość

z tą utratą miejsc pracy to tak trochę gówno prawda , u nas w sklepie żeby obsadzić niedziele i święta zabiera się ludzi z tygodnia kiedy naprawdę są potrzebni. Miałem dyżur w wielka sobotę 9-15, utarg mizerny, dzień na pewno na siebie nie zarobił (czynsz, media) sam szef mówił że lepiej jakby było zamknięte a ja byłbym w tygodniu. niestety jesteśmy sklepikiem w galerii i musimy się dostosować do jej godzin otwarcia . i teraz pytanie czy galeria handlowa będzie traktowana jak jeden sklep wielkopowierzchniowy (wspólne godziny otwarcia) czy jak targowisko z kilkudziesięcioma małymi sklepikami?zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo