Mieszkańcy tzw. Wielkiej Wyspy (Biskupina, Sępolna, Dąbia i Bartoszowic) mają tereny zielone, ciszę spokój no i... korki. Teraz twierdzą, że do szczęścia przydałby im się jeszcze dyskont. Walczą o to, by tak jak inni wrocławianie, mogli robić u siebie tanie zakupy. Podobne apele słychać także na innych osiedlach, gdzie ludzie są skazani na drogie zakupy w małych sklepikach. »
Czy rowerzyści we Wrocławiu jeżdżą bezpiecznie?
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.