Parę dni temu przeczytałem w swojej gazecie, że faceci wydają nawet 10 tys. zł, by odnaleźć atrakcyjną kobietę, która gdzieś im kiedyś na moment mignęła przed oczami. Mają forsę, więc ich stać na wynajęcie detektywów. Oczywiście, ruszają na łowy bez żadnej gwarancji, że odnaleziona będzie zainteresowana bliższym kontaktem. »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-05-07 21:00:10
Będę musiał zaczekać sto lat, bo przegapiłem najjaśniejszą pełnię Księżyca. Długa majówka tak rozregulowała u mnie poczucie czasu, że dopiero w niedzielę zorientowałem się, iż poprzedniej nocy naturalny satelita zbliżył się do nas na najbliższą odległość (okrąża Ziemię po elipsie) i w dodatku mieliśmy pełnię. Efekt? Księżyc świecił o jedną trzecią intensywniej niż zwykle, a jego tarcza była większa aż o jedną ósmą. Pod wrażeniem tych informacji obiecałem sobie, że następnej okazji na obejrzenie tak fascynującego zjawiska nie przepuszczę. »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-04-09 20:21:24
Nasze stacje telewizyjne robią, co mogą, by nawiązać bliski kontakt z widzami i jak najlepiej zaspokoić potrzeby masowego odbiorcy. Dlatego mnożą się jak grzyby po deszczu różne "tokszoły" i "mamtalenty". Jednak programy publicystyczne leżą odłogiem. Tym razem dobry przykład przyszedł z Grecji. »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-04-03 13:15:36
Lider Solidarności Piotr Duda zebrał pochwały za swoje wystąpienie w Sejmie, gdy walczył jak lew o referendum w sprawie emerytur, ale komplementy usłyszał również za to, że nie obraził się na premiera. Rozgrzany debatą Donald Tusk użył słowa "pętak", ale tak sprytnie i zawile zbudował zdanie, że po przerwie w obradach (wykorzystanej na przeproszenie Dudy) przekonywał posłów, że to nie lidera związku miał na myśli. »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-03-26 21:54:00
Nawet jeśli politycy Prawa i Sprawiedliwości wpadną na jakiś dobry pomysł, to życie nie pozwala im rozwinąć skrzydeł. Gdyby na przykład Niemcy - zamiast Czechów - rozgrywali podczas Euro swoje mecze grupowe we Wrocławiu, to można by urządzić kilka widowiskowych manifestacji przeciwko germanizacji, którą prowadzą - według PiS - władze stolicy Dolnego Śląska. Taki protest na oczach kibiców zza Odry i Nysy Łużyckiej gwarantowałby w czerwcu wysoką temperaturę polityczną. »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-02-27 22:02:59
Zabić może nas wszystko. Telewizje i rozgłośnie radiowe od dwóch dni intensywnie straszą, że zostaliśmy naszprycowani solą, która służy do posypywania jezdni zimą. Na razie nie ustalono związku pomiędzy masowym zasoleniem Polaków i stosunkowo lekką ostatnio zimą, więc nie można wykluczyć, że właśnie ta sól, której nie rozrzucono na drogach krajowych i autostradach, została podstępnie wprowadzona do naszych organizmów. Policja twierdzi, że trzy firmy z Pomorza i Wielkopolski kupowały tzw. sól wypadową i po przesypaniu do worków sprzedawały ją producentom wędlin jako spożywczą. Interes miał być dochodowy dzięki temu, że handel szedł w tysiące ton miesięcznie, a przebitka wyniosła 10 (cena skakała z 30 zł do 300 zł). »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-02-07 09:35:46
Nie wątpię, że marznącym na ulicach i w niedogrzanych lokalach Dolnoślązakom przyniesie pocieszenie informacja, że przyczyną ostatniej fali okrutnych mrozów jest globalne ocieplenie. W uproszczeniu wygląda to tak: chwilowo jest cholernie zimno, bo generalnie robi się gorąco. »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-01-31 08:10:51
Co jakiś czas odżywa marzenie o czapce niewidce, po włożeniu której człowiek staje się niewidoczny dla innych. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego potrafią ukryć przedmioty, pod warunkiem że są pokryte tzw. materiałem plazmonicznym, bombardowanym cały czas przez mikrofale. Cokolwiek to znaczy - czegoś nie widać. »
Janusz Michalczyk Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-01-09 23:47:59
Kilka osób powiedziało mi, że - mówiąc delikatnie - nie przepadają za Jurkiem "Róbta, co chceta" Owsiakiem, ale mimo to w niedzielę wrzucili parę monet do puszki, bo przecież chodzi o leczenie dzieci. Chodzi wszak o prosty odruch, by podzielić się z innym człowiekiem w potrzebie, choćby to miało się zdarzyć tylko tego jednego dnia w roku i będziemy nadal mijali obojętnie wszystkich żebraków, bo nie wiadomo do końca, który z nich jest zawodowcem z grubą forsą na koncie. »
Czy rowerzyści we Wrocławiu jeżdżą bezpiecznie?
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.