Przedsiębiorcy z Rynku kłócą się między sobą. Jedna grupa uważa, że powoli bankrutuje, bo magistrat zamyka ulice Starego Miasta dla samochodów i klienci nie mogą do nich dojechać. Inni twierdzą, że zakazy wjazdu to świetny pomysł. - Przez to, że magistrat wyłącza z ruchu kolejne jezdnie, niebawem splajtujemy - mówił na naszych łamach Andrzej Dobek, właściciel m.in. klubu PRL, prezes stowarzyszenia "Nasz Rynek", które zrzesza część przedsiębiorców z serca Wrocławia. Zaraz po publikacji naszego artykułu, list otwarty napisała grupa restauratorów, która popiera zamykanie ulic przez prezydenta Rafała Dutkiewicza. - Mamy możliwość ustawienia ogródków w miejscach dotychczas niedostępnych, np. na ulicy Kiełbaśniczej - wylicza Janusz Domin, właściciel m.in. pubu Literatka. »
Marcin Torz Gazeta Wrocławska Aktualizacja 2012-02-22 07:54:32
- Szykujemy pozew zbiorowy do sądu przeciwko prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi - zapowiada Andrzej Dobek, przewodniczący stowarzyszenia Nasz Rynek. Zrzesza ono przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w sercu Wrocławia. - Pozwiemy go, bo działania urzędu miejskiego doprowadzają firmy z Rynku do bankructwa. »
Czy rowerzyści we Wrocławiu jeżdżą bezpiecznie?
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.