Zobacz jak powstają prawdziwe bombki

    Zobacz jak powstają prawdziwe bombki

    Mateusz Różański

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Tak powstają prawdziwe bombki
    1/14

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa

    Najpierw są szklanymi rurkami. Dopiero dzięki rękom i płucom fachowców nabierają znajomych kształtów. Potem jest farbowanie i ręczne malowanie. Wybierzcie się z nami na wycieczkę do fabryki bombek
    Towarzyszą nam od dekad. Zdobią drzewka niemal w każdym polskim domu. Przed laty wyparły orzechy i inne smakołyki, które miały swoje miejsce na świątecznych drzewkach. Bombki zachwycają, a współczesnym zdecydowanie bliżej do dzieła sztuki niż taniego świecidełka. Synonimem jakości i ideału w świecie bombek jest złotoryjski Vitbis. To właśnie z tej fabryki bombki lecą na cały świat - od marketów i butików na Dolnym Śląsku, po najdroższe witryny w brytyjskim Harrodsie. Święta za pasem, a w fabryczce praca wre, tyle że już na przyszły rok.

    Jak powstaje bombka?

    To niezwykle długi wyczerpujący i wymagający piekielnej dokładności proces. Piękne szklane kule pierwotnie są długimi, cienkimi, szklanymi rurkami, które należy rozgrzać do odpowiedniej temperatury i zacząć… dmuchać. Gaz w rurkach cyrkuluje w taki sposób, że bombka przybiera kształt kuli lub inny dowolny wymyślony przez rzemieślnika. Wszystko wymaga niesamowitej precyzji, temperatura szkła sięga bowiem tysiąca stopni!

    Kiedy już uzyska się gotowy kształt, nasza bombka opuszcza dmuchalnię i poddawana jest procesowi srebrzenia, koloryzacji lub zostaje przezroczysta jak szkło - wszystko zależnie od tego, jaka to będzie kolekcja.
    W lakierni świąteczna ozdoba nabiera kształtów, zaczyna przyciągać wzrok i kusi, żeby na nią spojrzeć. Gdy mamy już odpowiedni kolor, czas na zdobienie.

    Dekoratornia to chyba „najdelikatniejsze” miejsce: wszyscy w skupieniu i z niemal komputerową precyzją nakładają najbardziej wymyślne nawet wzory od postaci z bajek Disney’a, przez wzory sentymentalne z czasów młodości, po kolekcje bursztynowe, carskie, czy koronkowe. Od początku do końca - ręczna robota. Dalej to już tylko pakownia i bomba wędruje w świat!

    Jakość nade wszystko
    Vitbis - firma z gigantyczną tradycją, fantastyczną pozycją na świecie i jakością bombek, którą zachwycają się najwięksi i najbogatsi. To właśnie tutaj rocznie produkuje się około... 30 milionów takich ozdób.
    - W tym roku triumfalnie wraca biel, to ona będzie dominowała na choinkach. Białe, misternie zdobione bombki z elementami kolorów złotego czy srebrnego potrafią zachwycić, a przy tym są niezwykle eleganckie - mówi Janusz Prus, prezes złotoryjskiego Vitbisu.

    Na dowód tego pokazuje nam pieczołowicie przyozdobione bombki z kolekcji koronkowej. Oczywiście wszystkie produkty ze Złotoryi wykonane są z najwyższej jakości szkła. Nie ma tu miejsca na jakikolwiek plastik. Jak co roku w Złotoryi w świąteczne zaopatruje się również Prezydent Rzeczypospolitej. W tym roku Andrzej Duda zdecydował się na barwy narodowe - biało-czerwone.

    Czytaj dalej na kolejnej stronie (kliknij)
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O to najlepiej zaytać się siewców demokracji!!! Ha, ha, ha!!!

      adsfc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      !!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kxć

      yhh (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Bańki, a nie bombki. Bombki są w Kongresówce.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A jednak bańki

      człek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Ja czytam ten artykuł w gazecie która ma w nazwie krakowska. Zatem jednak u nas nie wieszamy jakichś bombek tylko bańki. Wytwarzane podobnie jak banki mydlane - poprzez wydmuchiwanie kuli z...rozwiń całość

      Ja czytam ten artykuł w gazecie która ma w nazwie krakowska. Zatem jednak u nas nie wieszamy jakichś bombek tylko bańki. Wytwarzane podobnie jak banki mydlane - poprzez wydmuchiwanie kuli z ciekłego materiału. W tym przypadku szkła. Zatem w "Gazecie Krakowskiej" powinien być regionalizm BAŃKIzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      BAŃKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Krakowianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Gazeto Krakowska w Krakowie na choince wieszamy BAŃKI !


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przecież to Gazeta Wrocławska jest!

      Wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Z choinki się urwałaś?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nocka zaliczona hurrrrra:))

      emma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Byłam kiedyś w fabryce bombek:)).....stare dobre czasy:)).

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Na jakie choroby zawodowe cierpią ci "dmuchacze"?

      ??? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      j.w.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Super praca

      pań (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      które malują te bombki, wydaje się ciekawa, wykorzystuje talent w rękach, tylko chyba wdycha się dużo chemikaliów z tych farbek.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bomba

      Ktoś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Bomba wędruje w świat?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Zmiana czasu na zimowy. Kiedy przestawiamy zegarki?

      Zmiana czasu na zimowy. Kiedy przestawiamy zegarki?

      Gmina Krośnice - tu się wypoczywa

      Gmina Krośnice - tu się wypoczywa

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Okna dachowe i rolety zasilane słońcem

      Okna dachowe i rolety zasilane słońcem