"Gwiazdy". O czym jest nowy film Jana Kidawy-Błońskiego?

    "Gwiazdy". O czym jest nowy film Jana Kidawy-Błońskiego?

    Telemagazyn.pl

    Telemagazyn.pl

    Telemagazyn.pl

    "Gwiazdy". O czym jest nowy film Jana Kidawy-Błońskiego?

    ©fot. Robert Jaworski

    Od 12 maja w kinach w całej Polsce można oglądać film "Gwiazdy", który powstał na kanwie życia Jana Banasia. Zapytaliśmy aktorów, czego możemy się po nim spodziewać. Czy więcej tu piłki nożnej, czy może miłości?
    "Gwiazdy". O czym jest nowy film Jana Kidawy-Błońskiego?

    ©fot. Robert Jaworski

    "Wszystko, czego sobie życzymy, o czym marzymy i czego się spodziewamy, z pewnością nam się przydarzy. Sęk w tym, że zawsze za późno i zawsze jakoś inaczej." - te słowa autorstwa Jurija Andruchowicza z książki "Dwanaście kręgów" pojawiają się na samym początku filmu "Gwiazdy" w reżyserii Jana Kidawy-Błońskiego. Sugeruje to, że możemy spodziewać się historii, która niekoniecznie będzie opierała się tylko na sporcie.

    "GWIAZDY". WIELKIE PIERSI ZAMIAST WIELKIEJ MIŁOŚCI I WIELKIEJ PIŁKI [RECENZJA]
    "GWIAZDY". KTO POJAWIŁ SIĘ NA UROCZYSTEJ PREMIERZE FILMU W WARSZAWIE? [WIDEO+ZDJĘCIA]


    Posiadający polsko-niemieckie korzenie Jan Banaś dorasta na Śląsku. Od dzieciństwa jego największą pasją jest piłka, a największym rywalem… oddany kumpel Ginter. Wkrótce zaczynają rywalizować nie tylko w sporcie, ale i w miłości. - Film fabularny rządzi się, najogólniej rzecz ujmując, prawami dramaturgii filmowej. Musi mieć początek, koniec i zakończenie. Nie może ponadto przekroczyć określonego czasu trwania. Prawdziwe CV bohatera musi zatem podlegać pewnej obróbce, polegającej przede wszystkim na selekcji zdarzeń, które miały miejsce w rzeczywistości. To samo dotyczy osób, z którymi bohater zetknął się na swojej drodze życia – jedne z nich są ważniejsze dla opowieści, inne mniej istotne - wskazuje Jan Kidawa-Błoński.

    "IDOL" PÓŁFINAŁ. ODPADŁA ANGELIKA "ŻELKA" ZAWORKA! [WIDEO+ZDJĘCIA]"BELFER". BYLIŚMY NA PLANIE 2. SEZONU! CO NAM ZDRADZIŁ MACIEJ STUHR? [WIDEO+ZDJĘCIA]


    Aktorzy wcielający się w główne role w filmie - Mateusz Kościukiewicz, Karolina Szymaczak i Sebastian Fabijański także podkreślają, że "Gwiazdy" nie opowiadają tylko o piłce nożnej. - To film o życiu - wskazuje Fabijański. - Z punktu widzenia mojego bohatera to jest fantastyczna historia dźwigania się z dna - dodaje. Mateusz Kościukiewicz, czyli filmowy Banaś, potwierdza te słowa mówiąc: - W życiu często upadamy i musimy ponosić konsekwencje złych decyzji, jakie podejmujemy. Mimo to, zawsze trzeba wstawać i z tym życiem się mierzyć. Karolina Szymczak zaznacza natomiast, że "Gwiazdy" to film o marzeniach.

    WIĘCEJ PRZECZYTACIE NA TELEMAGAZYN.PL

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Telewizor w knajpie

      Staryed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      W 1974 roku nie było telewizorów w knajpach. Telewizor mógł być w domu partii, w klubie młodzieży socjalistycznej, ewentualnie w domu kultury albo w świetlicy. Na pewno nie w barze piwnym (o pubach...rozwiń całość

      W 1974 roku nie było telewizorów w knajpach. Telewizor mógł być w domu partii, w klubie młodzieży socjalistycznej, ewentualnie w domu kultury albo w świetlicy. Na pewno nie w barze piwnym (o pubach nikt nie słyszał). Mecze oglądało się w domach, z sąsiadami, z rodziną, z kumplami. Nie było zwyczaju chodzić do baru w czasie meczu. Nie było prywatnych barów, ceny były ustalane urzędowo wg kosztów, nie było pojęcia maksymalizacji zysków, bo bar nie istniał dla zysków tylko dla zaspokojenia potrzeb obywateli. W efekcie nie było w barze bardzo drogiego wtedy sprzętu jak telewizor. Mógł być w drogim, prestiżowym, dewizowym hotelu - może było z kilkanaście takich miejsc w całej Polsce, i zwykły kibic wypijacz piwa nie miał tam raczej wstępu. Oglądanie meczów w barach zrobiło się modne dopiero wraz z pojawieniem się telewizji kodowanej, lata 90-te, gdy przeciętnego kibica nie było stać na wykupienie abonamentu ze sportowymi programami.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co za gniot

      ciekawy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      A herr tusek u reżysera POpaprańców tez kopie w gałę ?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prawdziwy z Ciebie

      ww (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      gniot

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama