Eberhard Mock powraca w najnowszym kryminale Marka...

    Eberhard Mock powraca w najnowszym kryminale Marka Krajewskiego

    RSM

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    "Mock" - to tytuł najnowszej książki Marka Krajewskiego. Premiera już 14 września. Krajewski, autor 15 bestsellerowych powieści kryminalnych, powraca do swojego ulubionego bohatera, Eberharda Mocka, w nowej, intrygującej serii osadzonej na początku XX wieku.
    Premiera: 14 września

    Premiera: 14 września ©wyd. Znak

    Wrocław. Rok 1913. Młody wachmistrz kryminalny Eberhard Mock może stracić wszystko. Dał się wplątać w obyczajowy skandal i grozi mu wyrzucenie z policji. Nie może pogrzebać kariery - zbyt wiele ma do stracenia. Z wściekłą determinacją rzuca się w wir śledztwa, które jest boleśnie nieprzewidywalne - albo ocali jego karierę, albo doprowadzi go do upadku.

    W Hali Stulecia znaleziono nagie ciała czterech gimnazjalistów. Nad nimi niczym makabryczny Ikar wisi trup mężczyzny ze skrzydłami u ramion. Czy to zbiorowe samobójstwo, a może rytualny mord. Kto jest winny?

    Mock nie przypuszcza nawet, że ta sprawa otworzy przed nim najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. I sam przekona się, że w jego zawodzie nie ma miejsca ani na zaufanie, ani na litość...

    Książkę wydaje wydawnictwo Znak. Premiera 14 września 2016 roku.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powrót do Mocka niezbędny...

      Zwycięska mysz postępu i tradycji (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

      Zeszłoroczny Popielski był dramatycznie słaby, dobrze, że autor odpocznie od tej postaci, może odświeżenie umysłu dobrze mu zrobi. Do tego Wrocław przed Wielką Wojną będzie novum w dwutorowym...rozwiń całość

      Zeszłoroczny Popielski był dramatycznie słaby, dobrze, że autor odpocznie od tej postaci, może odświeżenie umysłu dobrze mu zrobi. Do tego Wrocław przed Wielką Wojną będzie novum w dwutorowym cyklu, również główny bohater będzie rekordowo młody, ledwie 30-letni. Nie da się też ukryć, że Marek Krajewski nie jest mistrzem fabuł, siłą jego książek nie są wydumane intrygi, a gra klimatem i miejscem akcji. To wychodzi mu, kiedy pisze o czasach "cywilnych", kiedy zło buzuje sobie pod podszewką leniwie płynącego zwykłego życia, a nie sprawdza jednak w odniesieniu do momentów ekstremalnych, w których umieszczenie gliny w średnim czy wręcz podeszłym wieku wymaga ekwilibrystycznych rozwiązań fabularnych, których nieprawdopodobieństwo wychodzi poza akceptowalny zakres umowności i są one u tego autora po prostu wymęczone. Podsumowując, mam nadzieję na fajne czytadło, może z tym biorącym się z zagęszczenia klimatu czymś więcej, co występowało na początku cyklu, a następnie gubiło się coraz bardziej w narastającej rzemieślniczości kolejnych części, w których subtelny i eteryczny mrok ustępował epatowaniu pograniczem makabry.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama