Każdy z nas chce być szczęśliwy, zdrowy i wieść udane życie - to dotyczy także życia po ślubie. Ożenek i wesele są bowiem jednymi z najważniejszych ceremonii dla człowieka - w tym dniu wszystko się zmienia (oczywiście na lepsze), a by tak się stało, robimy wszystko, nierzadko przekraczając granice zdrowego rozsądku. Oto przesądy, które mocno zakorzeniły się w ślubną tradycję.

Już na etapie planowania tego wydarzenia dbamy o to, by nic nie było przypadkowe - ślubu nie należy brać ani w poniedziałek (bo od tego dnia nie warto zaczynać), ani w piątek (bo to zły początek). Według ludowych wierzeń, zaślubiny w poniedziałek wróżą zdrowie, we wtorek bogactwo, środa jest dniem, który przyniesie same korzyści nowożeńcom, czwartek - straty, piątek cierpienie, a sobota - albo szczęście, albo pech. Zmiana stanu cywilnego nastąpić musi koniecznie w miesiącu, w którego nazwie znajduje się "r". Litera ta ma symbolizować rodzinę i ma przynieść szczęście nowożeńcom. Oczywiście, nie powinniśmy przekładać daty ślubu, bo to bardzo źle wróży. Godzina ożenku musi być pełna!

Ubiór ma znaczenie

Pomyślność przynieść ma również kilka przesądów związanych z ubiorem. Buty panny młodej powinny mieć zakrytą piętę, by szczęście nie uciekało. Wystawianie butów panny młodej na parapet ma zapewnić dobrą pogodę w dniu ślubu. Pan młody nie powinien oglądać ślubnej sukni przyszłej małżonki bo to przyniesie niezgodę małżeństwu.
Biel sukni panny młodej symbolizuje czystość uczuć, ale w ubiorze nie powinno zabraknąć niebieskiego elementu, które ma zapewnić wierność wybranka. Z kolei nowy element ubiory ma zapewnić dostatek, coś pożyczonego - pomoc rodziny w trudnych chwilach, a coś używanego - dobre stosunki z rodziną męża. Sukni ślubnej nie wolno zakładać przed dniem zawarcia związku małżeńskiego w innym celu niż przymiarka. Zakładana dla przyjemności przyniesie pecha, który może skończyć się odwołaniem ceremonii. Nikt inny nie powinien ubierać sukni ślubnej - panie, które ją założą, narażone będą na staropanieństwo. Podobne przesądy dotyczą obrączek. Wybór kreacji należy tylko i wyłącznie do panny młodej. Jeśli wtrąci się w to pan młody, przyszłe małżeństwo nie będzie zgodne. By nie zabrakło pieniędzy, pan młody powinien włożyć grosik do kieszeni marynarki, a panna młoda - do buta.

Broń boże, nie wracać!

Wyruszając do kościoła, para nie może z drogi zawrócić. Jeśli okaże się, że czegoś zapomnieli, wrócić po to może tylko ktoś z rodziny.
Przed ołtarzem należy uważać, by nie upuścić obrączki i... by nie ronić łez. Tylko promieniste uśmiechy przyniosą beztroskie dni, a pierwszy pocałunek, kończący ceremonię zaślubin, musi być gorący i namiętny - tylko taki sprawi, że związek będzie pełen czułości, namiętności i wierności.
Jeśli w kościele rąbek sukni ślubnej zasłoni but pana młodego, znaczyć to będzie, że osobą dominującą w związku będzie kobieta. Również odejście od ołtarza ma znaczenie - ta osoba, która "odwróci" drugą, będzie rządzić w małżeństwie.
Deszcz ryżu i monet, sypiący się na głowy nowożeńców zwiastuje rychłe i udane potomstwo oraz dobrobyt. Uwaga, by parze nie zabrakło pieniędzy, należy wyzbierać monety co do jednej. Wkraczając do sali weselnej, pan młody musi przenieść żonę przez próg. Jeśli tego nie zrobi, los nie będzie im sprzyjać.

Kielichy w drobny mak

W czasie pierwszego toastu nowożeńcy powinni rzucić za siebie puste kielichy. Jeśli rozbiją się w drobny mak, czekają ich lata dostatniego życia. Im więcej szklanych drobin, tym lepiej! Kielichy muszą być zawiązane tasiemką, a - by wróżba się spełniła - małżonkowie powinni sprzątnąć szkło. Ta osoba, która będzie używać szufelki, będzie dominować w małżeństwie.
Wróżba, która wiąże się z rzucaniem wianka, welonu, bukietu czy muszki pana młodego dotyczy osób, które te przedmioty złapią, jednak należy pamiętać, że małżonkowie rzucają tymi przedmiotami tylko raz. Powtórzenie rzutu nie zwiastuje niczego dobrego.

Przed ołtarzem stajemy tylko raz

Istnieją także przesądy związane ze świadkami - druhna panny młodej nie może być ciężarna, świadkowie powinni być stanu wolnego i nie mogą być parą. Przed ołtarzem para staje tylko raz - jeśli robią to jako świadkowie, drugi raz im się to już nie zdarzy.
Pamiętajmy, że próg kościoła należy przekraczać prawą nogą, a jeśli się na nim potkniemy - to fatalnie. Oznacza to bowiem, że nasze małżeństwo spotka nieszczęście w przyszłości.
Pierwszą osobą, która powinna złożyć życzenia nowożeńcom musi być mężczyzna.
Jeśli w trakcie wesela kreacja panny młodej się podrze, nie należy rozdarcia zszywać za pomocą igły - to wróży niepomyślność. Lepiej zostawić dziurę bądź spiąć ją agrafką.