To nie strach przed ciążą, a zmęczenie czy stres powodują, że kobiety nie chcą się kochać. Jest już najnowszy raport o seksualności Polaków.

Statystyczna Polka wraca z pracy. Szef akurat tego dnia wyjątkowo dał ci w kość. A w domu? Trzeba ugotować obiad, dzieci domagają się pomocy przy odrobieniu lekcji. I jak tu po ciężkim dniu znaleźć chwilę na bliskość. Zwłaszcza że mężowi zebrało się na czułości.
Wyniki najnowszego raportu o seksualności Polaków prof. Zbigniew Izdebski zaprezentował podczas IX Ogólnopolskiej Debaty o Zdrowiu Seksualnym.

- Badania pozwoliły dostrzec zróżnicowanie, jeśli chodzi o obyczajowość Polaków w różnym wieku - mówi autor badań. - Zainteresowanie seksem po 50-tce i satysfakcja z tej sfery życia maleje. Natomiast 30- i 40-latkowie stali się podobni w wielu obszarach do 20-latków. Seks stał się dla nich ważniejszy, formy aktywności seksualnej coraz bardziej różnorodne - dodaje prof. Zbigniew Izdebski.

Jaką rolę w naszym życiu odgrywa seks? Istotną. Tak odpowiada 40 procent badanych, z tym że 48 procent mężczyzn i 34 procent kobiet. Im jesteśmy starsi, tym seks jest dla nas mniej istotny. W grupie osób w wieku 30-49 lat seks jest ważny aż dla 60 procent z nas; w przypadku 18-29 latków to niemal połowa. Ale już w grupie 50 plus seks jest istotny dla zaledwie 21 procent ankietowanych.

Teraz prenumerata cyfrowa tańsza o połowę!

Zadowolenie z życia seksualnego deklaruje 55 procent mężczyzn i 49 procent kobiet. Poprzednie badanie z 2011 roku pokazywało, że zadowolonych było odpowiednio 68 proc. panów i 76 proc. pań.

Maleje też nasza aktywność seksualna. Grupa między 18 a 49 rokiem życia została zapytana, jak było z nią w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Jeszcze w 1997 roku do aktywności seksualnej przyznawało się 86 procent Polaków, w 2011 roku było to 79 procent. Obecnie to o 3 procent mniej.

Coraz mniej czasu poświęcamy też na grę wstępną: w 2005 roku było to nieco ponad 20 minut; 6 lat temu - 16,2 minuty. Tegoroczne badanie pokazało, że gra wstępna trwa tylko 15 minut. Krótszy jest też sam stosunek seksualny. Jeszcze w 2001 roku zajmował nam 18,6 minuty; w tym roku badani odpowiedzieli, że 14,3 minuty. Z kolei coraz więcej Polaków przyznaje się do masturbacji. W 1997 roku mówiło o niej 19 procent osób, obecnie ta grupa wzrosła do 36 procent. Prawie połowa przebadanych Polaków twierdzi, że masturbacja pozwala lepiej poznać swoje ciało i w większym stopniu przeżywać zaspokojenie swych potrzeb seksualnych.

- Z jednej strony to dobrze, że coraz więcej osób nie uważa masturbacji za coś złego, ale z drugiej nie może być traktowana jako substytut przeżywania przyjemności - zwraca uwagę seksuolog dr Magdalena Grabowska.

Specjalistów niepokoi też to, że coraz częściej nie kochamy się, bo jesteśmy zbyt zmęczeni lub zestresowani. Odpowiedziało tak 31 procent kobiet i 21 procent mężczyzn. U pań ten powód przeważył nawet nad obawą przed niechcianą ciążą.

Pocieszające z kolei jest to, że aż 70 procent Polaków nie widzi nic złego w stosowaniu leków na poprawę sprawności seksualnej, co ciekawe uważa tak aż 73 procent kobiet i 69 procent mężczyzn.

Doktor Magdalena Grabowska zauważa, że wyniki raportu „Seksualność Polaków 2017” pokrywają się z praktyką, z jaką ma do czynienia w swoim gabinecie.

- Polacy są zagubieni, również w sferze życia seksualnego, bo wszystko jest dla nas ważne: życie zawodowe, rodzinne i dlatego czasem brakuje nam czasu na przyjemności - ocenia Magdalena Grabowska. - Seks to nie rzecz, którą można wpisać w grafik, bo wtedy traci otoczkę romantyczności.

Przyznaje, że często spotyka pary, które, zapytane, jak wygląda ich codzienne życie wieczorami, odpowiadają: „Siedzę przed laptopem, a żona w tym czasie ogląda telewizję”. - Zwolnijmy, nie bądźmy jak całodobowy market - apeluje dr Magdalena Grabowska.


- Zastanówmy się, co jest dla nas ważniejsze: czyste kafelki czy związek, odkurzony dywan czy nasz partner - dodaje.


Pogoda na dzień (14.02.2017) | KUJAWSKO-POMORSKIE
Źródło: TVN Meteo Active/x-news