W województwie łódzkim rośnie liczba separacji i rozwodów, to odwrotnie niż w całym kraju. Najczęściej rozwodzą się bezdzietni małżonkowie w wieku 30-40 lat, mieszkający w miastach.

Adwokaci i sędziowie w woj. łódzkim nie narzekają na brak pracy. Choć w całym kraju spadła liczba małżeństw, które decydują się na formalne rozstanie, to w naszym regionie takich par przybyło, przy czym liczba separacji rosła szybciej niż rozwodów.

W naszym województwie w ubiegłym roku orzeczono 115 separacji oraz blisko 4,1 tys. rozwodów. Ich liczby wzrosły odpowiednio o 9,5 oraz o 7,4 proc. w porównaniu z 2015 r. Liczba separacji wzrosła po raz pierwszy od 2009 r. W skali kraju natomiast liczba separacji spadła o 5,2 proc., a rozwodów o 5,6 proc.

Dzieci najbardziej wiążą małżonków

Na formalne rozstanie - jak wynika z raportu Urzędu Statystycznego w Łodzi - decydują się najczęściej pary, które nie mają potomka lub wychowują jedno niepełnoletnie dziecko. Rozwody bezdzietnych stanowiły w minionym roku 40 proc. wszystkich rozpadających się małżeństw w regionie. Niewiele mniej jest rozstań par z jednym dzieckiem, które nie skończyło 18 lat. Rozwody takich małżeństw stanowiły 37,8 proc. wszystkich rozstań w regionie.

Za rozwód ponad 75 proc. małżeństw nikt - przynajmniej formalnie - nie ponosi winy. Jeśli już jednak małżonkowie decydują się obarczyć kogoś winą, to przeważnie spada ona na męża - tak dzieje się w 17 proc. wszystkich rozwodów.

Panie biorą sprawy w swoje ręce

Zdecydowanie częściej pozwy składają kobiety. 2/3 małżeństw w naszym regionie zakończyło się na wniosek pań. - Panie stanowią 65-70 proc. wszystkich klientów, którzy proszą o poprowadzenie ich sprawy rozwodowej - szacuje Wawrzyniec Chróścielewski, adwokat z Łodzi, który zajmuje się sprawami rozwodowymi. - Klienci jedynie sporadycznie decydują się na separację, gdy informujemy ich o takiej możliwości. Większość nie jest nią zainteresowana. Najczęściej małżeństwa kończą się bez orzekania o winie - dodaje łódzki adwokat.

Zdrada, alkohol, domowe obowiązki...

Dlaczego małżonkowie się rozstają? - Najczęściej z powodu naruszenia zasady wierności wobec drugiego małżonka, a także nadużywania alkoholu lub odmowy pracy we wspólnym gospodarstwie domowym - wylicza Wawrzyniec Chróścielewski.

Z praktyki mecenasa Chróścielewskiego wynika, że zdarzają się małżeństwa, które rozstają się w ciągu półgodzinnej rozprawy, ale są też takie rozwody, które ciągną się półtora roku i wymagają przesłuchania kilkudziesięciu świadków. Te drugie należą do wyjątkowo trudnych postępowań i są to rozwody z orzeczeniem o winie. Do rozwodów z orzeczeniem o winie często dochodzi w małżeństwach z małymi dziećmi. Mecenas Chróścielewski zwraca uwagę, że rozstający się małżonkowie traktują wtedy dziecko lub dzieci jak narzędzie do walki z drugą stroną.

Co nas czeka w kolejnych latach

Zdaniem prof. Zbigniewa Bokszańskiego, socjologa z Uniwersytetu Łódzkiego, trudno na razie ocenić, dlaczego akurat w woj. łódzkim rośnie liczba rozwodów i separacji, skoro w kraju mamy tendencję spadkową. - Będzie można to ocenić dopiero po przeanalizowaniu danych z następnych kilku lat i wówczas przekonamy się, czy w 2016 r. mieliśmy do czynienia z jednorazowym odchyleniem od normy, czy też był to początek nowej tendencji - zaznacza prof. Bokszański.

W miastach i w średnim wieku

Nie zmienia się natomiast to, że na formalne rozstanie częściej decydują się mieszkańcy miast. Na wsiach ciągle rozwodów jest mniej.

Ponadto na rozwód najczęściej decydują się osoby w wieku od 30 do 39 lat, a także od 30 do 34 lat. W ubiegłym roku w naszym województwie rozstało się odpowiednio 880 oraz 773 małżeństwa z tych przedziałów wiekowych. Niewiele mniej, bo 742 pozwy złożyły osoby w wieku od 40 do 44 lat.

Statystycy przyjrzeli się też wykształceniu rozwodzących się żon. Okazuje się, że największe ryzyko rozpadu małżeństwa dotyczy pań z wykształceniem średnim lub zasadniczym zawodowym. W pierwszym przypadku rozwiodły się 1484 małżeństwa, w drugim 1371. Kolejne miejsce w tym zestawieniu zajmują żony z wyższym wykształceniem. W ubiegłym roku w woj. łódzkim rozwiodło się 780 takich pań.