Poznańska Firma Just Chopped jest obecnie jedyną w Polsce, która dowozi dania do samodzielnego przyrządzenia. Konkurencja już zrezygnowała.

Polska wróciła do kuchni. Wspólne gotowanie w trakcie spotkań towarzyskich czygoszczenie rodziny i przyjaciół dziełami rąk własnych stały się elementem stylu życia. Młodzi i starsi pieką chleby, robią hummus, przygotowują rozmaite dania kuchni całego świata. Ci, którzy umieją. Inni często po pierwszych nieudanych próbach rezygnują.

- Nasza oferta może być dla nich rozwiązaniem - mówi Borys Baran z poznańskiej firmy Just Chopped. - Wystarczy sprzęt, który jest w każdej kuchni, taki jak garnek, patelnia, miska, czasem tarka i zupełnie podstawowe umiejętności kulinarne, by uzyskać smaczne danie - podkreśla.

Prosto do garnka
Jak to działa? Osoba, która chce samodzielnie ugotować obiad czy podać wykwintną kolację, może zapoznać się z ofertą Just Chopped na stronie internetowej firmy. Co tydzień menu jest nieco inne i składa się z kilkunastu dań. Są wśród nich rybne, mięsne, raz po raz trafiają się także wegańskie.

Po wybraniu dania klient zamawia je i czeka na dostawę. Pod jego drzwi trafiają wszystkie, odpowiednio poporcjowane składniki dania (łącznie z przyprawami), a także szczegółowy przepis. Zastosowanie się do niego w zasadzie gwarantuje sukces. Pojedynczy zestaw zawiera składniki na dwie porcje dania. Cena za porcję to od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych za porcję.
- Najdroższe danie w historii kosztowało chyba 70 zł - mówi Borys Baran. - Średnia cena wynosi od 39 do 42-43 zł. Trzeba jednak podkreślić, że używamy składników bardzo wysokiej jakości - dodaje.

W tym tygodniu najtaniej, bo 16 zł za porcję, kosztują składniki na śledzie grillowane z boczkiem, frytkami i sosem tatarskim, najdroższe są dania z łososia. 34,5 zł trzeba zapłacić za porcję tej ryby z hummu-sem, pieczonymi burakami, za’tarem i chlebem pitta lub z sałatką Waldorf, orzechami i lekkim dressingiem aioli.

Menu zmienia się co tydzień. Są w nim dania pochodzące z kuchni Azji (głównie z chińskiej) i Europy, takich jak hiszpańska czy włoska, a także kuchni USA, Meksyku czy kuchni Bliskiego Wschodu.

Gdzie indziej się sprawdziło
Just Chopped działa w Poznaniu, ale dania dostarcza także do Warszawy, Krakowa, Katowic i Łodzi. Opłaca się?

- Tak skalkulowaliśmy ceny i mamy takie umowy z firmami, które dowożą dania do naszych klientów, że cała rzecz spina się finansowo - mówi Baran. - Tyle, że musi jednak być pewien popyt. Dlatego na razie nie dostarczamy dań np. w Lesznie. Mamy jednak nadzieję, że z czasem i to się zmieni .

Twórców firmy zainspirowały podobne przedsiębiorstwa działające na amerykańskim rynku. Wiele przedsiębiorstw tego typu działa także w Europie Zachodniej. Tuż po starcie Just Chopped w 2016 roku pojawiła się konkurencja. Nie przetrwała. Just Chopped działa nadal.

Zestawy do przygotowania obiadu czy romantycznej kolacji są dostarczane od wtorku do soboty. Przeciętnie każdego dnia kurierzy rozwożą 40-50 podwójnych porcji. W piątek i sobotę nieco więcej. Ale to dopiero początek.

Firma myśli o rozwijaniu sieci dystrybucji, a także sprzedaży dań w formie subskrypcji.
Pieniędzy na konieczne inwestycje postanowiła poszukać wśród internautów. Na platformie Beesfund trwa akcja crowdfundingowa.
- Chcemy uzyskać około 420 tys. zł - równowartość 100 tys. euro - mówi Borys Baran. - Ale inwestować można już od 30 zł.