Od 13 grudnia 2016 r. obowiązują nowe przepisy dotyczące podawania informacji na temat wartości odżywczej na etykietach produktów.

Dla konsumentów jest to z pewnością bardzo dobra informacja – pozwoli im ona na dokonywanie bardziej świadomych wyborów zakupowych.

Od teraz kwestię znakowania żywności regulują jednolite dla całej Unii Europejskiej przepisy. Zasady określające zawartość merytoryczną etykiet oraz ich wygląd opublikowane zostały w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej w 2011 roku.

Od tamtego momentu przedsiębiorstwa sektora spożywczego miały trzy lata na dostosowanie się do nowych wyznaczników. Rozporządzenie stosowane było już od 13 grudnia 2014 roku, a sam obowiązek informowania o wartości odżywczej wszedł w życie z dniem 13 grudnia 2016 roku.

Świadomość konsumenta

Na mocy wprowadzonych regulacji, producenci zobowiązani są do umieszczenia na etykiecie informacji o wartości energetycznej produktu, podawanej w kJ (kilodżulach) i w kcal (kilokaloriach), a także do podania zawartości tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, węglowodanów, cukrów, białka i soli. Informacja jest wyrażana w przeliczeniu na 100 g lub 100 ml produktu.

Jest to dobra wiadomość dla konsumentów. Od teraz będą oni mogli uważnie sprawdzać, jaką wartość odżywczą ma dany produkt. Przepisy o obowiązku podawania informacji o wartości odżywczej dołączyły do obowiązujących już uregulowań np. w zakresie informowania konsumentów o obecnych w produkcie składnikach powodujących alergie lub reakcje nietolerancji czy też dotyczących czytelności etykiet.

Etykieta – na co zwrócić uwagę?

Wprowadzenie obowiązku zamieszczania na opakowaniach wartości odżywczej produktów komentuje Iwonna Niegowska, specjalista ds. żywienia programu edukacyjnego „Zdrowe tłuszcze”:

– Do tej pory wiele osób przy wyborze produktów spożywczych kierowało się wyłącznie czytaniem listy składników. Dzięki tej zmianie będziemy mogli łatwiej „zidentyfikować” produkty o lepszym profilu żywieniowym. Bardzo ważne jest, abyśmy podczas codziennych zakupów świadomie wybierali te produkty, które mają korzystny wpływ na nasze zdrowie, a spożycie których jednak powinniśmy ograniczyć. Dotyczy to różnych aspektów żywności, m. in. zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych w danym produkcie. To właśnie one spożywane w nadmiarze wpływają na wzrost poziomu „złego” cholesterolu (LDL) we krwi, który odkłada się w naczyniach krwionośnych w postaci blaszki miażdżycowej, co prowadzić może m. in. do rozwoju chorób serca. Dlatego tak ważna jest zbilansowana dieta i zastępowanie tłuszczów nasyconych tłuszczami nienasyconymi – kończy Iwonna Niegowska.

Gdzie występują

Tłuszcze nasycone występują w wielu produktach spożywczych, m. in. w maśle, smalcu, czerwonym mięsie, żółtym serze czy pełnotłustym mleku. Aby móc ograniczyć spożycie tego rodzaju tłuszczów, bardzo ważną kwestią staje się nawyk czytania etykiet. Stojąc przed sklepową półką powinniśmy sięgać po produkty, które wykazują istotną zawartość kwasów tłuszczowych wielonienasyconych – omega-3 i omega-6, gdyż to one w pozytywny sposób wpływają na nasze zdrowie.

Warto pamiętać, że nasz organizm nie jest w stanie samodzielnie ich wyprodukować, dlatego też powinny być one przyjmowane wraz z pokarmem. Znaleźć je można w tłustych rybach morskich, wysokiej jakości olejach roślinnych (rzepakowym, słonecznikowym), orzechach czy pestkach dyni, a także w miękkich margarynach.

Zobacz też: Poznajcie wyjątkowe koło gospodyń ze Szczańca [WIDEO, ZDJĘCIA]

Zobacz też: Jak należy mrozić jedzenie?