W połowie lipca wejdą w życie zaostrzone przepisy dotyczące stosowania przemocy wobec dzieci. Od tej chwili, każdy, kto jest świadkiem przemocy wobec nieletnich, a tego nie zgłosił organom ścigania, może trafić do więzienia.

Nawet na trzy lata więzienia może zostać skazana osoba, która wiedziała, że dziecku mieszkającemu za ścianą, dzieje się krzywda, a nie powiadomiła o tym organów ścigana. Prezydent Andrzej Duda podpisał już ustawę nowelizującą kodeks karny odnośnie przemocy wobec dzieci oraz osób nieporadnych życiowo. Nowe przepisy wejdą w życie w połowie lipca.

Ustawa ma trzy podstawowe elementy. Z jednej strony zaostrza kary za przestępstwa wobec dzieci, co oznacza, że ci, którzy znęcają się, gwałcą, przetrzymują małoletnich będą surowiej karani.

Z drugiej strony daje do tego narzędzia sądom. Kolejny element penalizuje obojętność osób trzecich, m.in. sąsiadów. Od teraz, każda osoba, która wie, że jakiemuś dziecku dzieje się krzywda i nie powiadomi o tym organów ścigania, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

– O konieczności uregulowania tych przepisów zdecydowały m.in. obserwacje Rzecznika Praw Dziecka. Niestety, ale raz na jakiś czas otrzymujemy informacje, że gdzieś w Polsce dziecko zostało pobite, zmaltretowane albo nawet zginęło z rąk bliskich. N a koniec okazuje się, że sprawcy dostali śmieszne karny, a co gorsza, że tych tragedii w dużej mierze można było uniknąć. Te rodziny nie są anonimowe – żyją na osiedlach, w blokach, a to często oznacza, że ktoś mógł temu zapobiec – tłumaczy Łukasz Sowa z biura prasowego Rzecznika Praw Dziecka.

To nie jest cała treść artykułu. W dalszej części:
  • Pomoc, czy donos?
  • Co oznacza nowelizacja ustawy kodeks karny?

CZYTAJ W SERWISIE PLUS: Ktoś znęca się nad dzieckiem? Zgłoś to albo trafisz przed sąd

Żona radnego z Bydgoszczy przerywa milczenie. "Zaczął mnie bić i szarpać za włosy"

Źródło: UWAGA! TVN