O hrabim Wielopolskim, inteligencji kobiet, wyborze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej i wyborach samorządowych w 2018 roku mówił w poniedziałek w Kielcach Janusz Korwin - Mikke, polski eurodeputowany i lider partii Wolność.

Prezes partii Wolność, eurodeputowany Janusz Korwin - Mikke gościł w poniedziałek w regionie świętokrzyskim. Jego wizyta miała związek z rocznicą urodzin polskiego polityka, hrabiego i byłego naczelnika Rządu Cywilnego, Aleksandra Wielopolskiego.

Aleksander Wielopolski urodził się 13 marca 1803 roku w Sędziejowicach w gminie Chmielnik. W poniedziałek prezes partii Wolność razem ze świętokrzyskimi działaczami partii złożyli wieniec w miejscu pochówku Aleksandra Wielopolskiego, w kościele pod wezwaniem Ducha Świętego i Matki Boskiej Bolesnej w Młodzawach Małych w powiecie pińczowskim. - To wybitna postać. Odrodził Polskę po upadku powstania listopadowego, po czym niestety na złość jemu zrobiono powstanie styczniowe i cały jego wysiłek poszedł na marne - przekonywał Janusz Korwin - Mikke na konferencji prasowej już w Kielcach, przed budynkiem Urzędu Miasta.

Janusz Korwin - Mikke odniósł się też do ostatnich wyborów na przewodniczącego Rady Europejskiej, w których na kolejną kadencję, mimo ogromnego sprzeciwu polskiego rządu wybrany został Donald Tusk. - Są dwie możliwości. Należy wierzyć, że Jarosław Kaczyński bardzo nie chciał mieć Tuska w polskiej polityce i robił co mógł, żeby został szefem Rady Europejskiej. Ataki Prawa i Sprawiedliwości sprawiły przecież, że Unia Europejska postanowiła zagrać na nosie Jarosławowi Kaczyńskiemu. Druga hipoteza jest taka, że Jarosław Kaczyński po prostu zwariował - mówił Korwin - Mikke. Jakie mogą być konsekwencje ostatniej polskiej wojny w Parlamencie Europejskim?- W tej sytuacji logicznym wyjściem jest POLEXIT, czyli wyjście naszego kraju z Unii Europejskiej. Należy opuścić ją z honorem - przekonywał

Polski eurodeputowany tłumaczył się także ze swojego niedawnego wystąpienia, w którym twierdząc, że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn i powinny zarabiać mniej, naraził się wielu osobom. - Za moich czasów tego uczono w szkole. Nie rozumiem, o co chodzi? Inteligencja kobiet jest mniejsza od mężczyzn bardzo niewiele, tego uczono w szkołach, a teraz moje słowa zagłusza niesamowity jazgot feministek. Dlaczego nikt się nie czepia, jak ja mówię, że kobiety na ogół są mądrzejsze od mężczyzn? Nikt nie widzi kobiety latającej za mężczyznami, bo ma ładne nogi. A mężczyźni inteligentni to robią. Dlaczego nikt nie mówi, że obrażam mężczyzn, kiedy mówię, że kobiety mają od nich lepszą pamięć? - dopytywał Korwin - Mikke. Problem inteligencji kobiet nie ma żadnego znaczenia praktycznego, bo nie istnieje nic takiego jak przeciętna kobieta i przeciętny mężczyzna. W normalnym kraju nikogo to nie interesuje, ile zarabia średnio mężczyzna, a ile średnio kobieta. W kraju normalnym, nie komunistycznym patrzy się na człowieka, a w komunistycznym na kolektywy. - przekonywał lider partii Wolność.

Podczas kieleckiej konferencji nie zabrakło także wątku wyborów samorządowych, które odbędą się jesienią 2018 roku. - Szczerze mówiąc dla nas wybory samorządowe to taka przygrywka przed wyborami parlamentarnymi. Naszych postulatów nie da się zrealizować na poziomie samorządów. Ale działamy i oczywiście do wyborów samorządowych przystąpimy - mówi Korwin - Mikke. Dawid Lewicki, szef partii Wolność w regionie świętokrzyskim dodał natomiast, że partia szykuje koalicję. - Jestem o tym przekonany, że w Kielcach powstanie silna centroprawicowa koalicja, która będzie chciała odsunąć obecną władzę od koryta. Wierzymy że po tych wyborach coś się zmieni i Kielce w końcu będą dla ludzi młodych - mówi Lewicki.