Twórczyni Jeżyckiego Pierdolnika i selekcjonerka polskiej mody - Sylwia Rohde i Iwona Rychlewicz - w asyście mieszkanek i miłośniczek Jeżyc stworzyły Jeżycki Street Art & Style. Efekty ich prac można oglądać w kinie Rialto do końca sierpnia.

Na wystawie zdjęć Jeżycki Street Art & Style możemy zobaczyć Martę, która przez kilka lat pracowała w nieczynnym już sklepie z zabawkami na Jackowskiego. Jedną z dziewczyn ze zdjęć można na co dzień spotkać w Knajpce na Fyrtlu, choć po metamorfozie niełatwo będzie ją rozpoznać. Jest też Zuza, która ma tutaj wiele przyjaciółek i pomimo, że mieszka na drugim końcu Poznania, jest na Jeżycach kilka razy w tygodniu, bo kocha klimat tej dzielnicy.

- Sporo naszych modelek mieszka na naszej dzielnicy, wiele z nich mijamy codziennie na ulicach - teraz przynajmniej się rozpoznajemy i mówimy sobie "cześć" - mówi fotografka, Sylwia Rohde. - Szczerze mówiąc, nie spodziewałyśmy się, że nasza akcja, która była udostępniana wyłącznie na Facebooku zdobędzie aż tak szerokie zainteresowanie. Otrzymałyśmy ponad pięćdziesiąt zgłoszeń drogą mailową. Panie przysyłały maile załączając swoje zdjęcia i krótki opis o sobie oraz o tym, co łączy je z Jeżycami. Ostatecznie po długiej i gorącej naradzie wybrałyśmy finałową dwunastkę.

Znajomość dwóch "dziewuch z Jeżyc" musiała się skończyć wspólną inicjatywą. - Z Iwoną Rychlewicz poznałyśmy się ponad rok temu na metamorfozach, które organizowała w swoim butiku przy Strzałkowskiego - wspomina autorka Jeżyckiego Pierdolnika. - Byłam wówczas jedną z uczestniczek wydarzenia. Ponieważ Iwona jest niesamowicie energetyczną kobietą z charyzmą, od razu znalazłyśmy wspólny język. Jako, że jestem fotografką, postanowiłyśmy połączyć siły i dać kobietom nie tylko wizję nowej siebie przed lustrem, ale uwiecznić to przed obiektywem.

Zobacz galerię

Ideę konceptu Jeżycki Street Art & Style najlepiej opisują słowa ze strony Pastylka Photography, gdzie Sylwia Rohde publikuje swoje fotografie:

"Miłość do mody i własnej dzielnicy musiała się tak skończyć. Każdy, kto chce fotografować modę marzy nie tylko o wyjątkowych modelkach, które będą mu pozować, ale przede wszystkim o własnym sztabie specjalistów, którzy bohaterkę sesji wezmą w swoje ręce - umalują, uczeszą i ubiorą w unikalne stroje. Marzenie to mogłam spełnić dzięki kilku fantastycznym osobom, które w ostatnim czasie stanęły na mojej drodze. Dzięki cudownej i energetycznej Iwonie Rychlewicz z Projekt Iwona Rychlewicz, odpowiedzialnej za wszystkie stylizacje. Makijaże i fryzury wykonała utalentowana Natalia Wudarzewska z Jeżyckiego Spa ToToo, której koncepcje idealnie wpasowały się w pomysły na metamorfozę, jakie proponowała modelkom Iwona. Kolejne podziękowania dla naszych wspaniałych modelek, czyli dziewczyn z dzielnicy i okolicy, które wysłały do nas swoje zgłoszenia, by wziąć udział w akcji. Finał, czyli wydruk i wystawa zdjęć nie miałyby miejsca, gdyby nie wsparcie naszego jeżyckiego partnera Kino Rialto, gdzie obecnie można podziwiać efekty naszej pracy."

- Kino Rialto od początku wspierało nasz pomysł - przyznaje autorka zdjęć do Jeżycki Street Art & Style. - Teraz, ramach cyklicznej inicjatywy Nic Się Tu Nie Dzieje, mamy fantastyczny finał z wydrukowanymi pracami, które można zobaczyć w kinie na Jeżycach.

Wystawę Jeżycki Street Art & Style można oglądać do końca sierpnia w kinie Rialto przy ul. Dąbrowskiego 38.

OBEJRZYJ TAKŻE:

Niezwykły timelapse zorzy polarnej

Źródło: STORYFUL/x-news