Innowacje medyczne. Krakowska firma stworzyła niedrogie urządzenie do domowego monitorowania ciąży.

ZuzaMed KTG to małe urządzenie, wielkości smartfona, które powstało, aby kobiety w ciąży mogły na co dzień sprawdzać, jak czuje się ich maluszek. W razie wykrycia nieprawidłowości przenośny elektrokardiotokograf zaalarmuje matkę, która może uzyskane przez aparat wyniki przesłać do swego lekarza.

Zuzę stworzyła krakowska firma MoFeMa, założona przez architekt Jadwigę Szymanowską i prof. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego Krzysztofa Rytlewskiego.

Aparat może monitorować stan płodu już od 30. tygodnia ciąży (zwłaszcza zagrożonej), nawet 24 godziny na dobę. Tradycyjny aparat do KTG rejestruje tętno dziecka za pomocą ultradźwięków i polega na 60-minutowym badaniu na leżance w lekarskim gabinecie. Zuza jest bardziej przyjazna i bezinwazyjna - analizuje potencjał elektryczny pojawiający się na powierzchni skóry mamy, podobnie jak w tradycyjnym badaniu EKG serca dorosłej osoby.

- Urządzenie jest po dwóch latach badań klinicznych i certyfikacji wyrobu medycznego - wyjaśnia prof. Rytlewski. - Wyniki pracy Zuzy w 98 proc. pokrywają się z pomiarami wykonanymi profesjonalnym sprzętem do KTG. Profesor podkreśla, że Zuza nie zastąpi badań KTG, ale ma stanowić dodatkowy nadzór nad ciążą i w ten sposób służyć lekarzom oraz dawać poczucie bezpieczeństwa mamom.

- Ma umożliwić wykrycie nieprawidłowości tętna i niedotlenienia dziecka, choćby w nocy, i tym samym zwiększyć jego szansę na przeżycie - dodaje Jadwiga Szymanowska i przypomina, że niedotlenienie może się skończyć uszkodzeniami mózgu. ZuzaMed sprzyja urodzeniu zdrowego dziecka.

Naświecie są tylko dwa podobnie działające urządzenia mobilne, ale ich cena jest zdecydowanie wyższa (16-25 tys. zł). Zuza ze względu naniską cenę (ok. tysiąca zł) jest dostępna dla niemal każdej mamy.

Profesor Hubert Huras ,wojewódzki konsultant ds. położnictwa iginekologii, cieszy się, że urządzenie stworzył krakowski zespół. - Warta uwagi jest każda nowa technologia mająca wpływ nadobrostan płodu. Urządzenie to może się przydać jako dodatkowy nadzór nadciążą - przyznaje profesor Huras.
Na razie środowisko krakowskich ginekologów niewiele słyszało o Zuzie. Lekarze, którzy przeczytali o niej w internecie, zauważają, że urządzenie nie przeszło jeszcze badań naukowych. Są więc ostrożni w ocenie jego przydatności.

- Nie dziwię się, że mają wątpliwości, to przecież nowość - stwierdza prof. Rytlewski. - Podczas badań klinicznych, m.in. w Centrum Matki Polki, otrzymaliśmy bardzo dobre oceny. Zabiegamy o fundusze na badania wieloośrodkowe, ale już dziś lekarze mogą z Zuzą pracować.

Twórcy urządzenia uważają, że może być ono przydatne w gabinetach i wypożyczane ciężarnym kobietom przez lekarzy.

anna.agaciak@dziennik.krakow.pl