16 czerwca 30-latka z okolic Rypina przez cesarskie cięcie urodziła w tamtejszym szpitalu syna. Kilka godzin później doszło do powikłań, na skutek których kobieta zmarła. Sprawa trafiła do prokuratury.

- Pacjentka trafiła do nas w dobrym stanie. Rano, 16 czerwca przez cesarskie cięcie urodziła dziecko. Zarówno matka, jak i syn byli w dobrym stanie. Przed południem lekarz prowadzący stwierdził komplikacje. Dołożyliśmy wszelkich starań, by im zapobiec. Gdy tylko okazało się, że nie jesteśmy w stanie pomóc pacjentce, zdecydowaliśmy o natychmiastowym przetransportowaniu jej do Szpitala Uniwersyteckiego im. Jana Biziela w Bydgoszczy - mówi Michał Jonczynski, dyrektor powiatowego szpitala w Rypinie.

Ograniczony dostęp do treści - pozostało jeszcze 84%

Załóż konto i czytaj!

0 zł za testowy dostęp na 90 dni

Po wykupieniu otrzymasz pełen dostęp do wszystkich płatnych treści serwisów regionalnych Polska Press Grupy.

Uzyskaj bezpłatny dostęp

Masz dostęp? Zaloguj się