Rozmowa z Moniką Grzelak, koordynującą projekty edukacyjne w Kenii.

Jest pani włocławianką - jak wspomina pani te czasy, kiedy mieszkała w naszym mieście?
Oczywiście, wspominam je bardzo dobrze. Spędziłam tu bardzo szczęśliwe dzieciństwo i chętnie do Włocławka wracam, odwiedzam rodziców i brata i z podziwem patrzę na to jak Włocławek się zmienia. Większą części swojego życia we Włocławku spędziłam na osiedlu Południe, a konkretnie Jednostce E. Chodziłam do Szkoły Podstawowej numer 23, potem do Gimnazjum numer 4.

Którą szkołę pani ukończyła?
Uczyłam się w IV Liceum Ogólnokształcącym, chodziłam do klasy językowej z rozszerzonym językiem angielskim. Nie miałam wtedy pojęcia, że ten język tak bardzo mi się przyda w życiu codziennym. Mam bardzo dobre wspomnienia związane z "Baczyńskim". W tej szkole panowała naprawdę dobra atmosfera i uczyli fajni nauczyciele.

A po maturze - Warszawa i Akademia Pedagogiki Specjalnej? To piękna uczelnia z tradycjami. Skąd ten wybór? Czy pedagogika to pani pasja?
Nie od razu tam trafiłam! Po maturze dostałam się na studia do Torunia i do Lublina. Celowałam w Warszawę, ale nie udało się. Wybrałam więc Toruń, gdzie przez trzy lata studiowałam socjologię. Toruń to idealne miasto do studiowania, ale od początku wiedziałam, że nie zostanę w nim po studiach. Wyprowadziłam się do Warszawy i postanowiłam studiować zaocznie i pracować. Już w Toruniu zdałam sobie także sprawę, że socjologia nie była trafionym wyborem. To bardzo ciekawe i rozwijające studia, ale międzyczasie bardzo mocno zainteresowałam się pedagogiką, a konkretnie aktywizacją zawodową osób z niepełnosprawnością i wymyśliłam sobie studia na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. To była jedna z niewielu uczelni, w której mogłam rozpocząć studia magisterskie bez licencjatu z pedagogiki. W trakcie studiów znalazłam pracę w zawodzie i wydawało mi się, że właśnie tym chcę się zajmować. Pracowałam jako trener pracy czyli, najkrócej mówiąc, szukałam możliwości zatrudnienia dla osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami, przechodziłam z nimi cały okres rekrutacji, a potem przez pewien czas towarzyszyłam w pracy. W tym czasie poleciałam pierwszy raz do Kenii... i nigdy właściwie z niej nie wróciłam. Nie pracuję jako pedagog, ale pedagogika nadal mnie interesuje, szczególnie kwestie związane z aktywizacją zawodową i społeczną osób z niepełnosprawnościami. W 2016 roku zaczęłam koordynować projekty edukacyjne w Kenii. Współpracują z nami różnego rodzaju specjaliści, w tym pedagodzy. Tak więc mimo że sama w zawodzie nie pracuję, to temat jest mi bliski. Warszawę uwielbiam. Tu mieszkam i pracuję (przez większość roku) i z tym miastem wiążę swoją przyszłość.

Ograniczony dostęp do treści - pozostało jeszcze 74%

Załóż konto i czytaj!

0 zł za testowy dostęp na 90 dni

Po wykupieniu otrzymasz pełen dostęp do wszystkich płatnych treści serwisów regionalnych Polska Press Grupy.

W dalszej części dalsza częśc rozmowy z Moniką Grzelak.

Uzyskaj bezpłatny dostęp

Masz dostęp? Zaloguj się