W miejscu restauracji SITG w Nikiszowcu będzie restauracja w stylu lat 20. W kuchni rządzić będzie Magdalena Nowaczewska, zwyciężczyni 5. edycji programu Master Chef. Oto Śląska Prohibicja. Otwarcie we wrześniu

W Nikiszowcu jest coraz więcej turystów i gości, ale zjeść tu obiad to wyzwanie. Co najwyżej - kawo i ciastko. Szansa na gorący posiłek pojawia się właściwie tylko wtedy, gdy na placu świętej Anny jest odpust lub świąteczny jarmark. Bo rok temu zniknęła stąd jedyna restauracja: SITG przy ulicy Krawczyka. Jej nazwa była skrótem od Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa. Restauracja działała od 1989 roku i chyba każdy katowiczanin choć raz jadł obiad we wnętrzu z szyfonowymi zasłonami i fotelami odzianymi

pokrowce z kokardami. Teraz do budynku przy Krawczyka 1 znów wróci restauracja, ale zupełnie inna. Ma być w stylu lat 20. XX wieku, a nazywać się będzie Śląska Prohibicja. Jej otwarcie zaplanowano na wrzesień 2017 roku. Na razie w kamienicy trwa remont. Restaurację uruchamia spółka Śląskie Kamienice, ta sama, która kupuje w Katowicach stare kamienice i remontuje je, i ta sama, która w byłym gmachu Banku Śląskiego chce zrobić apartamenty na wynajem.

W Nikiszowcu Śląskie Kamienice nie tylko remontują wnętrza nowej restauracji, ale i zatroszczyły się już o szefa kuchni. Będzie nim znana z programu Master Chef Magdalena Nowaczewska, która wygrała 5. edycję konkursu. A potem postanowiła związać swoją przyszłość zawodową z tą powstającą dopiero restauracją na Śląsku. Oczekiwania są spore, tak samo jak zainteresowanie. Na Facebooku Śląska Prohibicja ma już 6200 fanów.

Jak zapowiadają właściciele, w menu nie zabraknie typowo śląskiego obiadu czy schabowego.

- Ale serwować będzie się tu także przede wszystkim moje autorskie menu - mówi Magdalena Nowaczewska, szef kuchni Śląskiej Prohibicji. – Już podczas pierwszej wizyty w restauracji, mimo że ta ze względu na generalny remont tonęła w gruzach… zakochałam się. Moja kuchnia będzie smaczna i prosta, a opierać się będzie na daniach przygotowywanych z wyjątkowej jakości, sezonowych składników - dodaje.

W restauracji będzie też spiżarka, w której ze specjalnie przeszklonych gablot goście będą mogli wybierać i kupować przygotowywane na miejscu frykasy, jak konfitury, dżemy, powidła i inne przetwory.

Śląska Prohibicja stawia nie tylko na najlepszą kuchnię. Stałym elementem lokalu będzie scena, na której regularnie swoje talenty prezentować będą zespoły muzyczne i lokalni artyści estradowi. W restauracji będzie też można organizować wesela.

Restauracja będzie duża, bo zajmie aż 700 metrów kwadratowych w ponad 100-letniej, zabytkowej kamienicy na Nikiszowcu. Pierwotnym przeznaczeniem tej kamienicy był... hotel robotniczy dla pracowników kopalni napływających spoza Katowic.
Zobacz galerię
- Nie możemy się już doczekać, kiedy restauracja na nowo zacznie tętnić życiem, a w jej murach znów zabrzmi muzyka - mówi Ofka Piechniczek, prezes Śląskich Kamienic. - Cały czas spływa do nas mnóstwo propozycji od lokalnych muzyków. Oficjalne otwarcie planujemy dopiero na wrzesień tego roku.

Mistrzostwa Smaku w Katowicach z gwiazdami MasterChefa