- Fani zobaczą w tej książce trochę inną twarz Joanny Jędrzejczyk - podkreśla niepokonana (13-0) mistrzyni największej organizacji MMA na świecie, UFC. W środę ukazała się "Wojowniczka", pierwsza biografia Jędrzejczyk, spisana przez dziennikarza "Przeglądu Sportowego" Przemysława Osiaka.

wideo: AIP

W środę w warszawskim Empiku przy ul. Marszałkowskiej Jędrzejczyk i Osiak spotkali się z czytelnikami. - Jestem mile zaskoczona zainteresowaniem, jakim cieszyła się premiera książki.

Myślałam, że na spotkanie przyjdzie garstka ludzi. A odpowiadaliśmy na pytania i podpisywaliśmy książki przez trzy godziny. Nakład się wyczerpał, książki trzeba było ściągnąć z innych Empików. Coś niesamowitego. Mam nadzieję, że książka będzie podobała się czytelnikom - powiedziała nam sześciokrotna mistrzyni świata w muay thai i kickboxingu.

- Myślę, że fani zobaczą w tej książce trochę inną twarz Joanny Jędrzejczyk. Wyjaśniłam historie, które nurtowały wiele osób. Jest też trochę mojego życia prywatnego, wspinanie się po szczeblach kariery sportowej i inne smaczki. Ta książka ma pokazać, że w życiu warto marzyć. Jeśli chce się zajść wysoko, nie wolno się poddawać. Moja droga nie była usłana różami. Sukces zbudowałam od zera, osiągnęłam go tylko dzięki ciężkiej pracy. Miałam momenty zwątpienia, ale nigdy się nie poddałam. Warto wierzyć w siebie - podkreśla olsztynianka. - "Wojowniczka" ma wiele znaczeń. Polacy to naród wojowników. Przez wiele lat byliśmy tłamszeni z każdej strony. Przeżyliśmy wiele cierpienia, wojen i powstań. Walkę mamy w charakterze. Nie odpuszczamy i ciężko pracujemy. Ja też walczę. Nie tylko w Oktagonie jako zawodniczka UFC. Również w życiu. Wszystko jest w naszych głowach i chęciach - dodaje.

Wielu fanów już czeka na kontynuację biografii największej polskiej gwiazdy sportów walki. Czy Jędrzejczyk zachowała kilka historii na kolejną część? - Pewne rzeczy wypadły, bo nie pasowały do tej książki albo gryzły się z innymi. Może znajdą się w drugiej części "Wojowniczki"? Zamierzam kontynuować karierę. Mam na siebie wiele pomysłów. Jesteśmy w trakcie otwierania fundacji charytatywnej. Zbliża się też moja kolejna obrona pasa UFC, dojdzie do niej 13 maja w Dallas. Na pewno będzie sporo kolejnych historii do opowiedzenia. W przyszłości chciałabym zająć się też poradnikami związanymi z żywieniem i treningiem. Ale póki co skupiam się na tym, co mam. Przede wszystkim na przygotowaniach do kolejnych walk - podkreśla Jędrzejczyk, która na UFC 211 zmierzy się z Brazylijką Jessicą Andrade (16-5).

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze