Paryska policja poszukuje napastników, którzy w nocy z niedzieli na poniedziałek napadli na amerykańską celebrytkę Kim Kardashian i ukradli jej biżuterię o łącznej wartości 10 mln euro. Gwiazda wróciła już do Nowego Jorku, a jej rzecznik prasowy poinformował, że Kardashian jest "bardzo roztrzęsiona, ale nie odniosła żadnych fizycznych obrażeń".

storyful/x-news

- Doszło do dużego nieszczęścia, a ci, którzy są za to odpowiedzialni, zostaną surowo ukarani. Jesteśmy w pełni zmobilizowani do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom Francji, a także tym, którzy odwiedzają Francję, szczególnie turystom - powiedział szef francuskiego MSZ Jean-Marc Ayrault telewizji TV5 Monde.

Z kolej mer Paryża Anne Hidalgo powiedziała, że jest pewna, że policja szybko zidentyfikuje i aresztuje napastników, którzy zaatakowali Kardashian - podaje BBC. Hidalgo podkreśliła, że takie incydenty są "bardzo rzadkie", a napad na Kardashian "w żaden sposób nie kwestionuje pracy policji czy bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej" w Paryżu. - Kim Kardashian będzie tu zawsze mile widziana - dodała mer francuskiej stolicy.

Jednak innego zdania jest prawicowa polityczka Nathalie Kosciusko-Morize. - Kosztowne akcje promujące hasło "Kocham Paryż", turystykę i wizerunek miasta zostały brutalnie zniweczone z powodu napadu na Kim Kardashian - powiedziała na antenie radia Europe. Jej zdaniem napad na gwiazdę amerykańskiej telewizji jest dowodem na to, że w Paryżu wciąż nie jest bezpiecznie.

Tymczasem policja wciąż szuka pięciu uzbrojonych mężczyzn, który przebrani za policjantów, wtargnęli o 2:30 w nocy w poniedziałek do paryskiego apartamentu Kardashian. Mężczyźni zmusili ochroniarza do wskazania im, w którym mieszkaniu mieszka celebrytka, po czym, jak podaje Reuters, skuli konsjerża gwiazdy kajdankami. Następnie jeden z napastników przyłożył broń do głowy Kardashian, a potem związał ją i zamknął w łazience. Mężczyźni ukradli biżuterię gwiazdy o łącznej wartości 10 mln euro i uciekli - podaje agencja AP.

Kilka godzin po napadzie Kardashian wróciła swoim prywatnym samolotem do Nowego Jorku. Swój nowojorski koncert przerwał także mąż gwiazdy, raper Kanye West, który został zawiadomiony o napadzie na Kardashian podczas występu. Rzecznik celebrytki powiadomił, że Kardashian jest "roztrzęsiona". Amerykanka nie jest jednak ranna. Kardashian przyjechała do Paryża na Paryski Tydzień Mody. Towarzyszyła jej matka Kris Jenner oraz siostra, modelka Kendall Jenner. To nie pierwszy pobyt celebrytki w Paryżu, jednak pierwszy raz stała się ona ofiarą napadu.

35-letnia Kardashian zdobyła sławę dzięki rodzinnemu reality show "Z kamerą u Kardashianów". Status amerykańskich gwiazd ma również cała jej rodzina. Kardashian ma z Kanye Westem dwójkę dzieci: trzyletnią North oraz prawie rocznego Sainta. W 2015 r. została uznana za najbogatszą gwiazdę amerykańskiej telewizji, a jej majątek został oszacowany na 53 mln dolarów.