To był upadek z dramatycznymi konsekwencjami. Rok temu Zofia, pochodząca spod Torunia 34-latka, poślizgnęła się w łazience. Upadła wprost na uchwyt od szczotki do WC, który wbił się jej w oko. Na szczęście gałka oczna przesunęła się do zatoki i nie trzeba było jej usuwać, a potem wróciła na swoje miejsce.

Niestety późniejszy obrzęk mózgu spowodował, że lekarze musieli zdjąć część kości czaszki, by nie było neurologicznych powikłań. Uratowano wzrok kobiety, ale nie było możliwości, by na nowo uzupełnić brakujące kości.

Ubytek pokrywała tylko skóra. Operacji rekonstrukcyjnej podjął się prof. Adam Maciejewski z Instytutu Onkologii w Gliwicach, który wraz z zespołem przeprowadził już dwa przeszczepy twarzy oraz tysiące różnych operacji przywracających pacjentom po nowotworach zniszczone przez chorobę narządy.

Do zabiegu doszło w ubiegły czwartek w szpitalu Tommed w Katowicach, gdzie również operuje prof. Adam Maciejewski.

CZYTAJ KONIECZNIE:
PROF. MACIEJEWSKI: MAMY WIELE ZBĘDNYCH ORGANÓW

- Operacja jest unikalna w skali świata ze względu na rozmiar, jaki podlegał rekonstrukcji. Chodziło o ok. 40 proc. powierzchni czaszki! Nasza pacjentka przez wiele miesięcy musiała żyć z częścią mózgu osłoniętą tylko skórą - mówi dr Tomasz Bula, właściciel Tommedu.